Przejdź do zawartości
  czwartek 21 maja 2026
Ważne
20 maja, 202685. rocznica zatopienia pancernika Bismarck 20 maja, 2026Autonomiczny okręt do zwalczania dronów – i nie tylko. Czy czekają nas wojny robotów? 18 maja, 2026Historyczny medal i cztery miejsca w światowej czołówce. Polacy zakończyli Mistrzostwa Świata klas 49er, 49erFX i Formula Kite  18 maja, 2026GQ Racing wygrywa 1 Ligę w Sopocie! 18 maja, 2026Wysłannik Trumpa na Grenlandii. Przyjechał „poznać przyjaciół”. 15 maja, 2026Kto i dlaczego zatopił Ursa Major? 14 maja, 2026Przed nami mistrzostwa Europy klas ILCA i iQFOiL  14 maja, 2026Pierwsze starcie w żeglarskiej 1 Lidze! 14 maja, 2026Royal Navy ogranicza marynarzom alkohol 14 maja, 2026Świat Żaglowców
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0
Morze
0
Morze
Morze
0
Koszyk
  Poradniki  ALBORAN POLECA: Atmosfera niedoboru. Domniemany brak środków na paliwo lub jedzenie źródłem frustracji załogi
Poradniki

ALBORAN POLECA: Atmosfera niedoboru. Domniemany brak środków na paliwo lub jedzenie źródłem frustracji załogi

kpt. Krzysztof Sieradzki, Ełkkpt. Krzysztof Sieradzki, Ełk—21 kwietnia, 20150
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Na pewnym rejsie po burzliwych wodach Morza Bałtyckiego miałem przyjemność poznać wielu wspaniałych ludzi, których bardzo cenię i z którymi przyjaźnię się do dzisiaj. Wysoko cenię również kapitana tego rejsu. Jak każdy człowiek, ma on wiele niewątpliwych zalet. Jednak w bardzo charakterystyczny dla siebie sposób prowadził rejs pod względem finansowym. Przede wszystkim nie wydzielił kasy jachtowej. Sam sprawował kontrolę nad środkami finansowymi. Nikt nie wiedział, czy nas stać na chleb i „coś do chleba”, czy też musimy zaciskać pasa. Kilka razy w trakcie trwania dwutygodniowego rejsu tłumaczył, dlaczego uczestnicy musieli zapłacić tyle, ile zapłacili. Wyjaśnienia były dość precyzyjne, z dokładnością do złotówek. Tłumaczył się załodze ze swojej decyzji, że jednemu z uczestników musiał obniżyć wysokość wpłaty, bo miał wobec niego zobowiązania z poprzedniego rejsu. Na morzu przez wiele godzin szalał sztorm 8-9° B ze szkwałami do 11°B (w tym rejsie było ok. 6 dni sztormowych na 14 dni rejsu). Jacht był niezmiernie dzielny. Była to jednostka oceaniczna, która przeszła więcej, niż wszyscy uczestnicy rejsu razem wzięci. Czasami warunki żeglugi wymagały jednak, by wspomóc się silnikiem. Uruchomienie silnika powoduje zużywanie paliwa, a spalanie – koszty. Kapitan długo tłumaczył, że lepiej nie uruchamiać silnika, gdy nie ma bezwzględnej konieczności. Przecież ludzie nie mają pieniędzy, może trzeba będzie dopłacić na koniec. Nikt nie wiedział, czy są na jachcie pieniądze na paliwo, czy też ich brak. Wiadomo, że przed i po sztormie może nastąpić flauta. Jednak trzeba się było bujać w miejscu, bo pływanie na silniku kosztuje.

Zasoby jedzenia zostały dokładnie obliczone przed rejsem: ile jest sztuk pomidorów, ile jakich konserw itd. Na każdy dzień było przygotowane dokładne menu. Oczywiste było, że wolno danego dnia podać tylko to, co w harmonogramie, w ilościach takich jak w harmonogramie. Jeśli miały być dwie rybne ze śledziem i dwie mielonki oraz 5 pomidorów, to musiało być dokładnie tak. Kapitan mówił, że jest wyliczone, żeby wystarczyło. Znów trzeba było słuchać dość długiego wywodu, jak to oszczędnie wszystko obliczono.

Podobną sytuację miałem z tym samym kapitanem na Mazurach na rejsie komercyjnym. Jako skipper drugiej łódki usłyszałem, że mam tyle paliwa, ile mam i jak zużyję, to nie dostanę kasy na dolewkę.

Uczestnicy łatwo domyślali się, skąd się brała taka postawa kapitana. Chociaż deklarował niekomercyjny charakter rejsu, z jego innych wypowiedzi świadczących o tym, że żyje z żeglarstwa, załoga wywnioskowała, że chciał jak najwięcej zarobić. Być może byliśmy w błędzie, lecz nie miało to żadnego znaczenia. Atmosfera była tak ciężka jak mieszek lekki. Wszystkie wydatki traktował jak koszt, który musi pokryć z własnej kieszeni. Skoro nie było kasy jachtowej trzymanej przez załogę, to każdy zakup uszczuplał prywatny portfel kapitana. Wychodził on też, jak się domyślam, z założenia, że uczestnicy nie mają pieniędzy, więc musi być wszystko bardzo tanio. A skoro tak, to trzeba wytłumaczyć się z każdej złotówki. Ulegał, jak każdy z nas, przekonaniu, że inni mają tak samo jak my. Skoro on nie jest zbyt majętny, to inni też tak mają. Starał się więc ukryć, że chce na rejsie zarobić, a każdy wydatek uszczuplał jego zysk. Sprawiało to wrażenie raczej pokrętnego tłumaczenia, bo skoro tak dokładnie wszystko jest obliczone na „zero”, a rejs robi komercyjnie, to gdzie jest jego zarobek? I w zasadzie nikogo by to nie obchodziło, ale atmosfera skłaniała do przenoszenia myśli w tę stronę.

Więcej historii

Jak ratować tonącego?

1 kwietnia, 2019

Gdzie my właściwie jesteśmy?! Przygotowanie nawigacyjne do rejsu

29 marca, 2016

Szkoła żeglarstwa 4winds – Locja Zatoki Gdańskiej dla żeglarzy. Gdynia

20 września, 2016

Ile przeżyje człowiek za burtą?

5 marca, 2019

Przez cały czas trwania rejsu załoga żyła w stanie zagrożenia ekonomicznego. Nie wiadomo, czy bardziej baliśmy się sztormu, czy braku kasy. Dawało wyczuć się zdenerwowanie ludzi tą niepewnością. Co bardziej ekspresyjni rzucali nieśmiało, że jak brak kasy na opłaty czy chleb, to się zrobi jakąś składkę. Chcieli się poczuć komfortowo i bezpiecznie. Że można zjeść, na co ma się ochotę i że można włączyć silnik zawsze, gdy jest taka potrzeba lub ochota.

Ta niepewność i przeniknięcie klimatu niedoboru do głów uczestników skutecznie zabiły radość ze wspólnego żeglowania. Skoro składali się, powiedzmy, po 2100, to mogli po 2200, żeby jednak poczuć się swobodnie. Poczuć się gospodarzami kambuza, poczuć, że ten rejs to jest ich wymarzony wypoczynek, na który czekali od poprzedniego sezonu.

Najważniejszymi potrzebami człowieka są potrzeby fizjologiczne (między innymi jedzenie). Gdy człowiek zaspokoi tę potrzebę choć w części, w dalszej kolejności będzie dbał o potrzebę bezpieczeństwa. Jeśli już to ma, myśli o realizacji innych potrzeb, w tym społecznych (przeżywanie radości z poznania wspaniałych ludzi na rejsie, wspólnej zabawy, uczestnictwa w grupie przyjaciół) oraz potrzeby samorealizacji (rozwijania się w sztuce żeglarskiej, grze na gitarze itp.). Chcemy, by uczestnicy naszych rejsów mogli dobrze bawić się swoim towarzystwem. Postawieni jednak w obliczu niekontrolowanej przez nich sytuacji niedoborów, zdecydowanie bardziej zajmują się problemem domniemanego braku chleba, pomidora czy ropy. Czują się niekomfortowo, zagrożeni w najbardziej podstawowych potrzebach. Odbiera im to radość żeglowania.

W zasadzie problem ten nie powinien powstać, bo nasza polska kultura żeglarska znalazła rozwiązanie i stosuje je z wielkim powodzeniem. W sposób oczywisty sprawę rozwiązałoby przekazanie prowadzenia kasy jachtowej załodze (u mnie zawsze trzyma ją II of). Zarobek organizatora, jeśli powstał, pozostał zabezpieczony na koncie w kraju po opłaceniu czarteru, ubezpieczeń, dojazdu itp. Przekazanie kasy jachtowej załogantom powoduje, że sami doskonale wiedzą, na co mogą sobie pozwolić i są świadomi ewentualnych dopłat na długo, zanim będą musieli coś dorzucić. Najważniejsze w tym jest to, że kapitan nie musi tłumaczyć się z pieniędzy, a załoga ma całkowitą kontrolę nad stołem i zawartością szklanek. Zdecydowanie łatwiej i przyjemniej jest, jeśli czuje się bezpiecznie, bo tylko wówczas może rozwijać się towarzysko. I o to chodzi. Jeśli posiadamy zdolność kontrolowania potencjalnie kryzysowych sytuacji, kontrolujemy też powstanie samego stresu i jego wpływ na załogę.

Do moich własnych rozwiązań dorzuciłem ostatnio kilka stron prostego formularza książki finansowej rejsu, które wpinam do rejsowego dziennika jachtowego. To ułatwienie dla II oficera. Poza tym powstaje wspaniałe źródło informacji o kosztach paliwa, portów, jedzenia w różnych miejscach świata. To przydatna wiedza do organizacji kolejnych rejsów.

Są kapitanowie, przeświadczeni o niskich zarobkach całego otaczającego ich świata, pragnący ukryć swoje intencje zarobienia pieniędzy na żeglarstwie. I nie byłoby w tym może nic złego, o ile nie wprowadzają przy tym nieznośnej atmosfery niedoborów do umysłów załogi. Jeśli ludzie poczują się zagrożeni w realizacji swoich najbardziej podstawowych potrzeb, tracą radość z pływania i cieszenia się obecnością przyjaciół.

Skuteczne techniki radzenia sobie z tą sytuacją opracowano już dawno. Dziwi fakt, że nie wszyscy stosują te znane i sprawdzone metody. A jeśli je stosujemy, to nie zawsze zdajemy sobie sprawę z ich znaczenia. Stąd ten artykuł.

FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
Wybuch na pokładzie jachtu – jedna osoba ranna
Shore Jacket – nowa definicja swobody
Powiązane artykuły
  • Powiązane artykuły
  • Więcej od tego autora
Psychologia załogi na długim rejsie – jak zarządzać ludźmi na morzu? fot. Pixabay
Poradniki

Psychologia załogi na długim rejsie – jak zarządzać ludźmi na morzu?

8 kwietnia, 20260
Jacht własny czy czarterowany co lepsze
Poradniki

Jacht własny czy czarterowany — co lepsze, co wybrać?

12 listopada, 20250
Jak czytać umowy czarteru jachtu i unikać pułapek
Poradniki

Jak mądrze czytać umowy czarteru jachtu i unikać pułapek?

12 listopada, 20250
Załaduj więcej
Czytaj też
85 rocznica zatopienia pancernika Bismarck. Autorstwa Bundesarchiv, Bild 193-04-1-26 / CC-BY-SA 3.0, CC BY-SA 3.0 de, Wikipedia
Statki, porty, offshore

85. rocznica zatopienia pancernika Bismarck

20 maja, 20260
fot. Freepik/ Magnific
Marynarka wojenna

Autonomiczny okręt do zwalczania dronów – i nie tylko. Czy czekają nas wojny robotów?

20 maja, 20260
Aleksandra Melzacka, Sandra Jankowiak, fot. PZŻ
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Historyczny medal i cztery miejsca w światowej czołówce. Polacy zakończyli Mistrzostwa Świata klas 49er, 49erFX i Formula Kite 

18 maja, 20260
Fot. Szymon Sikora
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

GQ Racing wygrywa 1 Ligę w Sopocie!

18 maja, 20260
Wysłannik Trumpa na Grenlandii
Marynarka wojenna

Wysłannik Trumpa na Grenlandii. Przyjechał „poznać przyjaciół”.

18 maja, 20260
fot. Freepik/AI
Statki, porty, offshore

Kto i dlaczego zatopił Ursa Major?

15 maja, 20260
Załaduj więcej
Najnowsze
  • 85. rocznica zatopienia pancernika Bismarck 20 maja, 2026
  • Autonomiczny okręt do zwalczania dronów – i nie tylko. Czy czekają nas wojny robotów? 20 maja, 2026
  • Historyczny medal i cztery miejsca w światowej czołówce. Polacy zakończyli Mistrzostwa Świata klas 49er, 49erFX i Formula Kite  18 maja, 2026
  • GQ Racing wygrywa 1 Ligę w Sopocie! 18 maja, 2026
  • Wysłannik Trumpa na Grenlandii. Przyjechał „poznać przyjaciół”. 18 maja, 2026
Losowe teksty
Shell i Chevron nie są już eko

Shell i Chevron wypisują się z ekologii?

18 grudnia, 2025

Meduzy-giganty w natarciu

4 sierpnia, 2021

J.Gascoigne „Tajemnice południowego Pacyfiku”

16 stycznia, 2013

Wyjazd edukacyjny Nicols – BRETANIA

23 września, 2015

Sezon żeglarski i turystyczny w Giżycku otwarty

3 maja, 2012

Polacy na prowadzeniu po pierwszym dniu Otwartych Mistrzostw Polski katamaranów A-class

16 sierpnia, 2017

Dwie dekady Nawigatora XXI

21 maja, 2018

XV Bałtycki Maraton Brzegiem Morza już w sobotę!

28 sierpnia, 2025

Kup sobie statek badawczy

13 listopada, 2017

Mini Fastnet: Połowa trasy za rufą

17 czerwca, 2015
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja ryba Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec

    # POPULARNE

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsjachtnaukaRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennaUSAwyprawaczarterGdańskokrętmorzekonkurswojna
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt
    Tawernaskpipperow.pl i Morze.org łączą się w jeden portal