„Szalone eskapady” to kronika wypraw na tratwach, a należy wspomnieć, że autor sam kilka takich wypraw przedsięwziął – pierwsza to ta z roku 1957, kiedy to na tratwie „NORD” przepłynął Bałtyk. W książce znajdziemy relację i z tego rejsu, jak i z wielu innych. Dowiemy się wiele o historii żeglowania na tratwach, po czym poznamy chronologicznie ułożoną opowieść o kolejnych, zapisanych w dziejach żeglugi „szalonych eskapadach”. Roi się tu od znanych i mniej znanych nazwisk i od nazw przeróżnych jednostek jak Kon-Tiki, Tahiti-Nui, Ra… długo by wymieniać. Na okładce przeczytamy rekomendację najbardziej chyba znanego bohatera tej książki, Thora Heyerdahla – „Książka napisana z pasją i znajomością przedmiotu”. Cóż, można się tylko pod tym podpisać!
Andrzej Urbańczyk „Szalone eskapady”
Oficyna Wydawnicza „Alma-Press”
Wydanie III
Stron 492


