Brak produktów w koszyku.
Jeszcze do niedawna uczeni twierdzili zgodnie, że Antarktyczny Prąd Okołobiegunowy (ACC) jest najsilniejszym prądem oceanicznym na Ziemi. Wedle ostrożnych szacunków, do 2050 roku osłabnie on o 20% w stosunku do dzisiejszej wartości – i co wtedy?
Dlaczego ACC słabnie?
Najprościej rzecz ujmując – dlatego, że jego funkcjonowanie zaburza woda pochodząca z topniejących lodowców na Antarktydzie. Aby zrozumieć, dlaczego jest to problematyczna sytuacja, musimy przyjrzeć się funkcjonowaniu ACC.
Jest to nie tylko najsilniejszy z prądów oceanicznych, ale też przepływający w strategicznym miejscu. Krąży on wokół Antarktydy z zachodu na wschód (dlatego bywa nazywany Prądem Wiatrów Zachodnich), pełniąc dwojaką funkcję.
Po pierwsze, tworzy swoistą tarczę ochronną wokół Antarktydy, spowalniając topnienie jej lodowców. Po drugie, kontaktuje się z wodami wszystkich oceanów, wprawiając w ruch ogromne masy wody, a co za tym idzie, wpływając na przebieg i dynamikę pozostałych prądów oceanicznych.
Czujne oko naukowców
Uczeni z Australii i USA już pod koniec ubiegłego roku wzięli pod lupę przebieg ACC, słusznie podejrzewając, że coś z nim nie tak. Do swoich obserwacji wykorzystali m. in. drony, co dało im dokładny ogląda na sytuację.
Okazało się wówczas, że w ACC powstaję wiry – oraz że jeśli przyjmiemy, iż Prąd okołobiegunowy jest murem obronnym, te wiry są bramami w murze; dodamy, że bramami otwartymi. Taka sytuacja powoduje, że cieplejsze masy wody docierają do Antarktydy, co oczywiście skutkuje szybszym topnieniem lodowców. Uczeni zidentyfikowali pięć takich punktów wokół Antarktydy. Jak już wiemy, kiedy lód się topi i spływa do wody, co dodatkowo zaburza działanie ACC – taki samonapędzający się mechanizm.
Oczywiście nikt tak naprawdę nie wie, co się stanie, jeśli prądy oceaniczne w akiś dramatyczny sposób zmienią swój bieg; można jedynie przewidywać, że warunki życia w różnych miejscach planety mogą się zmienić. Prawdopodobnie „beneficjentami” te sytuacji będą Brytyjczycy, którzy, pozbawieni wielkiego kaloryfera w postaci Golfstromu, wreszcie pojeżdżą na nartach.

