Brak produktów w koszyku.
Dla Finów pobyt w saunie to rzecz niemal tak oczywista, jak dla nas mycie zębów. Biorąc pod uwagę uroki fińskiego klimatu, nie powinno nas to dziwić. Jednak pomysł, by przeznaczyć wyspę na Bałtyku wyłącznie dla saun, wydaje się już nieco ekscentryczny. Co więcej, Saunasaari nie powala desigem – domki do saunowania przypominają raczej szopy lub drewutnie.
Czemu Finowie kochają sauny?
Pewnie dlatego, że człowiek jest ssakiem tropikalnym, a jeśli przyszedł na świat w zupełnie innej części świata, musi jakoś nadrabiać. W Finlandii sauny to właściwie religia – a kultura saunowania stanowi tak ważną część życia codziennego, że w 2020 roku została wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości. Na stronie UNESCO czytamy, że w Finlandii funkcjonuje 3,3 miliona saun – i mieszka 5,5 miliona Finów.
Najcieplejszym miesiącem w Finlandii jest lipiec – średnia temperatura wynosi wówczas oszałamiające 17 stopni Celsjusza, a w styczniu i lutym: 8 stopni poniżej zera. OK, ale to średnia, powiemy: gdyby u nas wziąć pod uwagę Kasprowy, Polska też nie wypadłaby najlepiej. Spójrzmy zatem, jak to wygląda w dwóch najcieplejszych rejonach Finlandii, a więc w okolicach Turku i Hanko. Dzięki wpływowi Morza Bałtyckiego, które łagodzi klimat, jest tam cieplej niż w innych częściach Finlanii. Latem średnia temperatura wynosi 18 stopni. Zimą minus 3. Ciepełko.
Saunasaari, czyli wyspa saun
26 czerwca tego roku Finowie utworzyli Saunasaari. To miejsce przeznaczone wyłącznie do saunowania, położone na niewielkiej, dzikiej wyspie zlokalizowanej w okolicy Helsinek. By się tam dostać, wystarczy krótki rejs łodzią motorową. Twórcami Saunasaari są Nina i Riku Stenros. Czy pomysł stworzenia wyspy saun jest ekscentryczny? Dla Finów nieszczególnie – mają przecież miejskie łaźnie, a poza tym sauny w domach, biurach, a nawet w parlamencie.
Co ważne, Saunasaari to nie jest jeden wielki kompleks, ale kilka oddzielnych domków oferujących różnego rodzaju przyjemności. Zmarznięci Finowie mogą więc skorzystać ze „zwykłych” saun, z palju – czyli tradycyjnych, opalanych drewnem balii z gorącą wodą, a nawet z unikalnej savusauna, czyli sauny dymnej. Fakt, że całe to dobro zlokalizowane jest na wyspie, ma jeszcze jedną zaletę: jeśli komuś zrobi się za gorąco, może śmiało wskoczyć do Bałtyku.


