Brak produktów w koszyku.
Podobno w przyrodzie nic nie ginie, a ostatnie odkrycie chińskich uczonych zdaje się potwierdzać tę tezę. W głębokim rowie na dnie Oceanu Indyjskiego zalegają nie tylko niezliczone kości gigantycznych ssaków, ale też wiele ciekawych form życia. Niektóre z nich… nie były wcześniej znane nauce. Chińczycy mówią wprost o „ewolucyjnym hotspocie”.
Co to cmentarzysko wielorybów?
Kiedy wieloryb umiera, jego szczątki opadają na dno. Teoretycznie może się to wydarzyć w dowolnym punkcie na oceanie, ale w praktyce najczęściej dochodzi do tego w miejscach żerowania wielorybów. Prądy morskie i ukształtowanie dna sprawiają, że szczątki gromadzą się w określonych lokalizacjach nazywanych cmentarzyskami wielorybów.
Jedno z takich miejsc odkryła właśnie chińska ekspedycja badająca strefę pęknięć Diamantina na Oceanie Indyjskim. Uczeni brali pod uwagę, że mogą natknąć się na cmentarzysko, ale jego rozmiary i zawartość zupełnie ich zaskoczyły.
„Odkrycie nekropolii o takiej skali było całkowicie nieoczekiwane: rozmiar rozmieszczenia, głębokość i przedział wiekowy znacznie przekroczyły nasze najśmielsze oczekiwania” – powiedział Xiaotong Peng, jeden z uczestników ekspedycji.
Życie na cmentarzysku wielorybów
Uczeni naleźli w badanym rejonie 500 kompletnych szkieletów różnych gatunków. Rozmiar nekropolii sugeruje jednak, że to zaledwie niewielki procent rzeczywistej liczby szczątków, bo samo cmentarzysko ma 600 mil morskich długości.
Co więcej, okazało się, że na cmentarzysku zalegają też skamieniałe szczątki – niektóre z nich mają ponad 5,3 miliona lat i należą do gatunków dawno wymarłych, jak Pterocetus czy Izikoziphius.
Najciekawsze jednak, że niektóre kości… do niczego nie pasowały. I to dopiero rozpaliło wyobraźnię uczonych, bo takie odkrycie może sugerować, że szczątki należą do nowego, nieznanego jeszcze nauce gatunku (lub gatunków).
Co więcej, wokół kości dosłownie kwitło różnorakie życie, które najwyraźniej znalazło tam swoje eldorado. Cały obszar skolonizowały wężowidła, małże, robaki, meduzy i tysiące innych fantastycznych stworzeń, niekiedy trudnych do sklasyfikowania. Odkrywcy cmentarzyska podkreślają, że niektóre z zaobserwowanych zwierząt to przedstawiciele nowych, nieopisanych jeszcze gatunków. Jak mówią: „Obserwowane przez nas tętniące życiem ekosystemy pozwoliły nam spojrzeć na to ciemne i zimne dno oceanu z zupełnie innej perspektywy”.


