Brak produktów w koszyku.
Z reguły surfing kojarzy się z wielkimi falami, ciepłymi akwenami, kolorowymi strojami podkreślającymi luz, wolność i optymizm w podejściu do otaczającej rzeczywistości śmigających po falach surferów. Wydawać by się dlatego mogło, że nasz Bałtyk nie ma „predyspozycji” do uprawiania tego sportu. Bo nie tak ogromne, jak oceaniczne fale i temperatura wody pozwalająca na korzystanie z morskich atrakcji tylko w wakacyjnym okresie. Dlatego też jak mówi znane przysłowie „jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma” u nasady Półwyspu Helskiego na wschód od falochronu władysławowskiego portu przy wejściu na plażę „Chałupy 2” znajduje się mekka i stolica naszego surfingu. A że najlepsze warunki pogodowe panują tam podczas jesienno – zimowych sztormów już po raz kolejny odbyły się w tym miejscu zawody w cold water surfingu. Stroje uczestników co prawda nie przypominają tych opisanych powyżej, ale i startujący zawodnicy ubrani w piankowe buty, kombinezony i rękawice o grubości przekraczającej 5 mm, potrafią dostarczyć sobie i zgromadzonym na plaży kibicom gorących sportowych emocji, po których to i przed którymi mogą zaaklimatyzować się w ustawionych na plaży wielkich wannach z ciepłą wodą. W tegorocznych zawodach wystartowało 16 zawodniczek i 24 zawodników. Wśród uczestniczek i uczestników było wiele uznanych sław […]

