Przejdź do zawartości
  poniedziałek 15 czerwca 2026
Ważne
12 czerwca, 2026Jak mały statek uratował polskie złoto przed Niemcami 11 czerwca, 2026Czas na drugą rundę Młodzieżowej Ligi Żeglarskiej! 11 czerwca, 2026Brama do Bałtyku, czyli Wielki Bełt i nasze bezpieczeństwo 10 czerwca, 2026Wyspa Trumpów, czyli luksusowy kurort w rezerwacje przyrody. Kto bogatemu zabroni? 10 czerwca, 2026Rynek używanych jachtów morskich do 30 tys. zł AD 2026 w naszym regionie – szansa czy pułapka? 8 czerwca, 2026Yacht Klub Polski Szczecin wygrywa w Dr Irena Eris Żeglarskich Mistrzostwach Polski Kobiet! 8 czerwca, 2026Orki to… parzystokopytne. Dlaczego naukowcy się o nie spierają? 3 czerwca, 2026Polak, Tongijczyk – dwa bratanki? I to jakie! 1 czerwca, 2026Mały wargatek i wielki Sun Tzu 28 maja, 2026Wybieracie się do Tajlandii? Uważajcie na… policję
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
Morze
0
Koszyk

Brak produktów w koszyku.

  Ciekawostki  Czerwony Krzyż… albo i nie?
Ciekawostki

Czerwony Krzyż… albo i nie?

Hanka CiężadłoHanka Ciężadło—11 grudnia, 20180
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Okręty z Czerwonym Krzyżem; ostatnia szansa rannych i chorych, ostoja miłosierdzia… a może po prostu zwykłej, ludzkiej przyzwoitości. Pracują na nich lekarze, sanitariusze oraz marynarze, którzy stoją ponad podziałami, uprzedzeniami, polityką i wojną. A przynajmniej chcieliby stać, bowiem bliźni nie zawsze im na to pozwalają. 

Negatyw

Pomysł istnienia okrętów szpitalnych jest niemal tak stary, jak idea prowadzenia regularnych działań wojennych na morzu. Barki szpitalne funkcjonowały już w czasach amerykańskiej wojny północ-południe, ale nazywały się po prostu „szpital”, a ich załogi musiały liczyć na dobrą wolę wojskowych oraz na to, że będą oni umieli czytać (co w tamtych czasach wcale nie było oczywistością). 

Pomysł ujednolicenia tego typu jednostek i zgromadzenia ich pod jednym, wspólnym, ogólnie rozpoznawalnym znakiem zrodził się w głowie szwajcarskiego filantropa, Henryka Dunanta, który pewnego dnia zobaczył, jak wygląda krajobraz po bitwie i nie mógł znieść widoku rannych i konających, pozostawionych samych sobie. W 1863 roku powołał więc do życia oficjalny ruch Czerwonego Krzyża.

Wbrew temu, co wydaje się osobom z alergią na krzyż, intencją Szwajcara wcale nie było skojarzenie Czerwonego Krzyża z symbolem chrześcijańskim. W rzeczywistości czerwony krzyż na białym tle jest po prostu „odwróconą” szwajcarską flagą, jak gdyby jej negatywem. 

Zresztą, niemal od początku Krzyż nie był jedyną opcją – ponieważ muzułmanie kojarzyli go może nie tyle z chrześcijaństwem, ile z Europą, postanowili wprowadzić własny symbol – i tak w 1929 roku, do Krzyża dołączył Czerwony Półksiężyc, funkcjonujący w krajach islamu (wyjątkiem jest tu Iran, który przez pewien czas stosował symbol Czerwonego Lwa i Słońca).

[t][/t] [s]Fot. Wikipedia[/s]

Anioły na morzu…

Niezależnie od tego, czy na fladze znajdzie się Krzyż, Półksiężyc, czy Lew – statki zrzeszone pod tym symbolem mają wspólną misję: ratują ofiary rozmaitych kataklizmów, epidemii oraz wojen. Przewożą chorych i rannych, a ich działalność ukonstytuowana jest postanowieniami Konwencji Haskiej z 1907 roku. 

Czerwony Krzyż trudno przeoczyć: jego statki pomalowane są na biało, a na burtach wymalowane mają poziome, zielone linie, przerywane czerwonymi krzyżami. Nocą znaki są dodatkowo oświetlone, by nikt nie miał wątpliwości, że to, na co patrzy, to na pewno jest pływający szpital. Mimo to, służba na takich jednostkach wcale nie jest bezpieczna – żadne oznakowanie nie ochroni ich przecież ani przed wpłynięciem na minę, ani przed siłami natury. Niestety, nie chroni też przed zwyczajną, ludzką podłością.

 

Więcej historii

Blinda na pokładzie… i nie tylko tam

7 lutego, 2019

Co może kapitan?

20 grudnia, 2018

Czerwony Krzyż… albo i nie?

11 grudnia, 2018

FLIP – najdziwniejszy statek świata

28 listopada, 2019

… i diabły

Przykładem najniższych ludzkich (czy aby na pewno?) zachowań była historia okrętu szpitalnego „Llandrovery Castle”, zatopionego przez niemieckiego U-bota 27 czerwca 1918 roku – czyli w czasach, kiedy Niemcy już przegrywały wojnę. Mimo to, dowodzący U-botem porucznik Platzig, ignorując oznaczenia, bez skrupułów zaatakował okręt Czerwonego Krzyża. Jednostka nie miała żadnych szans i niemal natychmiast zatonęła. 

Porucznik postanowił jednak, że należy pozbyć się świadków swojego wątpliwego „sukcesu” i w towarzystwie dwóch zaufanych oficerów wachtowych: Boldta i Dithmara, wyszedł na pokład, po czym z użyciem działa U-bota dokonał ordynarnej rzezi bezbronnych rozbitków, mordując lekarzy, pielęgniarki oraz załogę statku szpitalnego. Dzięki staraniom niemieckiego rządu, wszyscy trzej zbrodniarze właściwie uniknęli kary. Niestety, nie był to odosobniony przypadek, bowiem tego typu praktyki miały miejsce zarówno podczas pierwszej, jak i drugiej wojny światowej. 

 

Skąd się biorą okręty szpitalne?

Tak naprawdę – skąd tylko się da, co generuje sporą różnorodność jeśli chodzi o tonaż i osiągi jednostek pływających dla Czerwonego Krzyża. Poza amerykańską US Navy, która niemal od początku swojego istnienia budowała statki od razu z przeznaczeniem na pływający szpital, w większości przypadków tego typu służbę pełniły naprędce przystosowane statki handlowe, wycieczkowce, a niekiedy nawet jachty spacerowe.
 
Zdarzały się też ciekawsze przypadki: np. Brytyjczycy zbudowali luksusowy jacht „Britannia” specjalnie dla swojej rodziny królewskiej, inwestując w to przedsięwzięcie 2 miliony funtów – a chcąc uciszyć oburzonych podatników, władze stwierdziły, iż jest to jednostka, która w razie czego będzie przeznaczona na okręt szpitalny. W teorii ma zatem służyć wszystkim Brytyjczykom, a nawet ludziom innych narodowości. Na tak szlachetnym celu nie wypada przecież oszczędzać.

 

Czerwony Krzyż współcześnie

Dzisiaj ruch Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca zrzesza ok. 97 milionów wolontariuszy z całego świata. Pomagają oni wszystkim, bez względu na pochodzenie, przekonania, płeć, wiek, religię i numer buta. 

Bardzo istotnym jest fakt, że ruch nie jest organizacją rządową, bowiem w takim przypadku prędzej czy później musiałby zrezygnować z części swoich ideałów. Co ciekawe, nie jest on też organizacją pozarządową, ponieważ oprócz niesienia pomocy humanitarnej, angażuje się też w akcje wchodzące w skład działalności państwowej – choćby dlatego, że zajmuje się także sprawami jeńców, osób zaginionych i internowanych, a niekiedy interweniuje w ich sprawie u władz. 

Co bardzo istotne, to, co roboczo określamy terminem Międzynarodowy Czerwony Krzyż, w rzeczywistości skupia kilkanaście organizacji, które jednoczy wspólny cel, statut oraz zasady. W XXI wieku Czerwony Krzyż i Półksiężyc zostały uzupełniony o symbol trzeciej wielkiej religii – w 2006 roku do ruchu dołączyła do nich Czerwona Gwiazda Dawida. 

 

Znak czasów

Wydawać by się mogło, że rozwiązanie z 2006 roku zadowoli wszystkich, a w każdym razie – większość, co w demokratycznym społeczeństwie powinno być wystarczające. Niestety, nic z tych rzeczy, bowiem poprawność polityczna dotarła nawet tutaj.

Powstał zatem wniosek, by wprowadzić jakiś nowy symbol, nie kojarzący się z żadną z religii: wskutek tego, 14 stycznia 2007 roku, na mocy III Protokołu Dodatkowego powstał symbol Czerwonego Kryształu, który w zasadzie jest postawionym na czubku czerwonym rombem.

Jak na razie, Czerwony Kryształ niespecjalnie się przyjął i pozostaje tworem równie sztucznym, jak język esperanto (a nawet mniej, bo o esperanto przynajmniej każdy z nas  słyszał; chociaż wszyscy i tak wolą mówić po angielsku). Wygląda więc na to, że Kryształ będzie zupełnie bezużyteczny, bowiem płynąc w miejsca, gdzie ktoś może do nas strzelać, lepiej jest nie liczyć na to, że nasz przeciwnik będzie na bieżąco z poprawnością polityczną. A jeśli przypadkiem nie domyśli się, co też twórcy Czerwonego Kryształu mieli na myśli, możemy nie mieć czasu na złożenie stosownych wyjaśnień. 

Czerwony Krzyżratownictwostatek
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
Czy Google ukrył tajną rosyjską bazę?
Matelot
Powiązane artykuły
  • Powiązane artykuły
  • Więcej od tego autora
Ryby wspinają się na wodospadLuvilombo for. Pixabay
Ciekawostki

Rybki wspinające się po pionowych skałach. Takie rzeczy tylko w Kongo

8 kwietnia, 20260
A humpback whale jumping over the sea. fot. Pixabay
Ciekawostki

Dlaczego wieloryby są takie duże?

8 kwietnia, 20260
Mis Wojtek historia
Ciekawostki

Miś Wojtek, co serce miał polskie

1 kwietnia, 20260
Załaduj więcej
Czytaj też
Mały statek Eocene uratował polskie złoto przez Niemcami. Fot. Pixabay
Statki, porty, offshore

Jak mały statek uratował polskie złoto przed Niemcami

12 czerwca, 20260
Młodzieżowa PLŻ 4 fot. Bartosz Modelski
Sport

Czas na drugą rundę Młodzieżowej Ligi Żeglarskiej!

11 czerwca, 20260
Wielki Bełt, fot.Wikipedia/St.Hinni - fotografia własna, CC BY-SA 3.0
Statki, porty, offshore

Brama do Bałtyku, czyli Wielki Bełt i nasze bezpieczeństwo

11 czerwca, 20260
Rodzina Trumpów chce postawić hotel w rezerwacie przyrody. Fot. Pexels
Nauka, odkrycia, przyroda

Wyspa Trumpów, czyli luksusowy kurort w rezerwacje przyrody. Kto bogatemu zabroni?

10 czerwca, 20260
Jak kupić używany jacht bałtycki, fot.Pixabay
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Rynek używanych jachtów morskich do 30 tys. zł AD 2026 w naszym regionie – szansa czy pułapka?

10 czerwca, 20260
PLŻ Dr Irena Eris ŻMPK 2026 2 fot. Robert Hajduk
Sport

Yacht Klub Polski Szczecin wygrywa w Dr Irena Eris Żeglarskich Mistrzostwach Polski Kobiet!

8 czerwca, 20260
Załaduj więcej
Najnowsze
  • Jak mały statek uratował polskie złoto przed Niemcami 12 czerwca, 2026
  • Czas na drugą rundę Młodzieżowej Ligi Żeglarskiej! 11 czerwca, 2026
  • Brama do Bałtyku, czyli Wielki Bełt i nasze bezpieczeństwo 11 czerwca, 2026
  • Wyspa Trumpów, czyli luksusowy kurort w rezerwacje przyrody. Kto bogatemu zabroni? 10 czerwca, 2026
  • Rynek używanych jachtów morskich do 30 tys. zł AD 2026 w naszym regionie – szansa czy pułapka? 10 czerwca, 2026
Losowe teksty

Awantura o węzeł

13 czerwca, 2018

Gording, kumpel gejtawy

27 marca, 2019
Antarktyda

Antarktyda to nie Vegas

29 sierpnia, 2024
Wielka Brytania kable

Wlk. Brytania „żałośnie” przygotowana na obronę

16 czerwca, 2025

Piątka z Krainy Fiordów

1 lipca, 2014

Helly Hansen ogłasza nabór testerów

14 marca, 2017
Mozela

Psia historia z happy endem

29 marca, 2024

„A.N.A. Charter” – zapowiedź wywiadu z panem Piotrem Wyrwą

1 czerwca, 2011

Marynarze są coraz szczęśliwsi

2 sierpnia, 2022

„Blagodarnost 2” zwyciężyła w 64 Błękitnej Wstędze

6 października, 2015
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec żeglarstwo

    # POPULARNE

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsjachtnaukaRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennaUSAwyprawaczarterGdańskokrętmorzekonkurswojna
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt
    Tawernaskpipperow.pl i Morze.org łączą się w jeden portal