Brak produktów w koszyku.
Oczywiście, że chciał – po prostu nie miał takiej możliwości, bo Polski nie było wówczas na mapach. Józef Teodor Konrad Korzeniowski, czyli Joseph Conrad, to jeden z najwybitniejszych pisarzy XX wieku. Dlaczego jednak razem z przynależnością państwową zmienił imię i nazwisko? I co wspólnego miał z tym car?
Czym skorupka za młodu…
Aby zrozumieć, w jaki sposób Józef Korzeniowski stał się Josephem Conradem, musimy cofnąć się do roku 1857. Wiosną tego toku Apollon Korzeniowski poślubił panią Ewę z Bobrowskich, a późną jesienią na świat przyszedł ich syn. Wówczas nikt jeszcze nie przypuszczał, że (podobnie jak ojciec) stanie się pisarzem, że opłynie pół świata, ani że wyemigruje na jakąś deszczową wyspę i zmieni obywatelstwo na brytyjskie.
Młody Józef był Polakiem – sęk w tym, że nie było wówczas Polski. Oboje rodzice byli mocno zaangażowani w nurt niepodległościowy (co skończyło się przymusową wycieczką w głąb Rosji) i oboje pochodzili z rodzin szlacheckich pozbawionych majątku po powstaniu listopadowym. Oboje też dość szybko zmarli na gruźlicę – a opiekę nad przyszłym pisarzem przejął wuj, Tadeusz Bobrowski.
Pisarz, marynarz, kiepski uczeń
Młody Józef nie miał szczególnego pociągu do nauki – z jednym wyjątkiem: pasjonowała go geografia. Już jako nastolatek postanowił zostać marynarzem i, otrzymawszy od wuja miłą sumkę na start, przeprowadził się do Marsylii, gdzie rozpoczął przygodę z morzem. Pływał przez 19 lat, najpierw na francuskich, potem na brytyjskich statkach – ale miał pewien problem: cały czas wisiało nad nim widmo wieloletniej, przymusowej służby w carskiej armii. Wuj próbował temu zaradzić, wspierając starania podopiecznego o uzyskanie paszportu szwajcarskiego lub austriackiego – bez skutku. W końcu Korzeniowskiemu udało się zdobyć obywatelstwo brytyjskie.
Dlaczego jednak razem z przynależnością państwową zmienił imię i nazwisko? Jak pisze Maya Jasanoff, autorka biografii Conrada: słysząc nazwisko »Korzeniowski«, Brytyjczycy nie pomyśleliby w pierwszej chwili o bohaterskich polskich bojownikach o wolność, ale raczej o Żydach. A w Wielkiej Brytanii XIX i XX wieku nie zawsze byli oni witani z otwartymi ramionami.


