Brak produktów w koszyku.
Tekst: Hanka Ciężadło W „Morzu” z marca 1958 roku możemy przeczytać ciekawy tekst o początkach sygnału SOS. Z lektury dowiemy się, skąd się wziął oraz tego, jakie były dla niego alternatywy. Kto właściwie go wymyślił, kto jako pierwszy skutecznie użył – i co właściwie oznaczają litery SOS? Zacznijmy od początku Więcej historii Dawno temu w Morzu: skąd się wziął SOS?12 listopada, 2025 Delfin do eksmisji18 lutego, 2026 Pogłębiarka inż. Stanisław Łęgowski26 stycznia, 2026 Uparty rybak kontra siły NATO18 lutego, 2026 Chociaż niezupełnie – początki sygnału SOS trzeba umiejscowić na osi czasu wcześniej niż rok 1958; we wspomnianym artykule czytamy zresztą, iż obchodził on 50. rocznicę istnienia. Tekst zilustrowany – jak zawsze świetną – grafiką Jerzego Flisaka przypomina nam, że pomysły dotyczące utworzenia takiego sygnału padły już podczas pierwszego międzynarodowego kongresu telegraficznego, jaki miał miejsce w 1906 roku. Artykuł przytacza też pierwsze w historii przypadki użycia radia do wezwania pomocy na morzu. Miały one miejsce jeszcze przed wprowadzeniem w życie międzynarodowego sygnału SOS. Prawdopodobnie palmę pierwszeństwa dzierży w tej dziedzinie Ludwik Arnson, który twierdził, że przesłał wezwanie pomocy jako telegrafista statku „Kroonland”, kiedy jednostka zgubiła śrubę. Miało to miejsce u wybrzeży Irlandii w grudniu 1903 roku. W momencie, gdy publikowano tekst […]

