Brak produktów w koszyku.
Tratwą chciał uciec od problemów. Dwa dni dryfował po Bałtyku: Zbudował tratwę z butelek i palet i wypłynął na… http://t.co/2doxMAIgra
— Paweł Piczuszkin (@piczuszkin) lipiec 23, 2015
23 lipca straży granicznej udało się odnaleźć samozwańczego "żeglarza", który od dwóch dni pływał na tratwie w okolicach Świnoujścia. Jednostka została przez niego zbudowana z drewnianych palet i baniaków po wodzie, znalezionych w niemieckiej miejscowości Uckeritz, skąd wypłynął. O całej sprawie służby zostały poinformowane przez miejscowych rybaków, którzy zauważyli dziwaczną tratwę. Kiedy w końcu odnaleziono chłopaka – co było utrudnione ze względu na trudne warunki pogodowe – był on wycieńczony i odwodniony, a jego konstrukcja była w stanie rozkładu. Mimo tego, odmawiał przyjęcia pomocy. Nie umiał też wskazać celu swojej podróży. Ostatecznie został przetransportowany na suchy ląd.
Kilka dni temu "żeglarz" przestał się pojawiać w Świnoujściu. Ponieważ zapowiadał publicznie powrót na Bałtyk, Straż Graniczna zdecydowała o wznowieniu akcji poszukiwawczej. Do operacji przyłączyły się również niemieckie służby, które przeszukują okolice wyspy Uznam.


