Brak produktów w koszyku.
Od jednoosobowych łódek, przez szybkie konstrukcje dwuosobowe, po trzyosobowe jachty regatowe. Od medalistów mistrzostw świata po młodych zawodników rozpoczynających sportową drogę. Od klasycznych konstrukcji z wieloletnią historią po nowoczesne jachty stworzone z myślą o dynamicznej żegludze. Druga część tegorocznych Żeglarskich Mistrzostw Polski, która od 18 do 20 września odbędzie się w Pucku, będzie pokazem różnorodności polskiego żeglarstwa.
Tegoroczne Żeglarskie Mistrzostwa Polski rozgrywane są w kilku odsłonach i w różnych miejscach. Rywalizacja rozpoczęła się w Mechelinkach od mistrzostw w klasie iQFOiL, następnie zawodnicy spotkali się w Pucku podczas pierwszej części MP, a w minioną niedzielę w Gdyni zakończyła się rywalizacja w olimpijskich klasach 49er i 49erFX. Teraz mistrzostwa wracają do Pucka, gdzie w najbliższy weekend na starcie stanie dziewięć klas. Tydzień później odbędzie się tu trzecia i ostatnia odsłona tegorocznych mistrzostw – w olimpijskich klasach: ILCA 6 kobiet, ILCA 7 oraz 470.
To właśnie druga część MP szczególnie dobrze pokazuje, jak wiele różnych oblicz może mieć żeglarstwo. Na wodzie spotkają się zawodnicy ścigający się jednoosobowo oraz załogi wymagające perfekcyjnej współpracy, konstrukcje lekkie i dynamiczne oraz większe jachty, klasy o międzynarodowej historii i te mocno zakorzenione w polskim żeglarstwie. Nie zabraknie także wielopokoleniowej rywalizacji.
ILCA 6 – 96 zawodników i 3 zawodniczki
Najliczniejszą flotą drugiej części mistrzostw będzie ILCA 6, w której zgłoszonych jest aż 96 zawodników. To jednoosobowa klasa monotypowa – wszyscy żeglarze rywalizują na identycznych łódkach. ILCA 6 od 2008 roku jest olimpijską klasą kobiet, wcześniej funkcjonowała pod nazwą Laser Radial. W Pucku wystartuje jednak flota mężczyzn – dla nich ILCA 6 jest klasą rozwojową i przygotowawczą do rywalizacji w olimpijskiej ILCA 7, wykorzystującej ten sam kadłub, ale wyposażonej w większy żagiel. Wśród startujących znajdą się również zawodnicy Kadry Narodowej PZŻ i trzy kobiety, dla których jednak rywalizacja w stawce kobiecej zacznie się dopiero kilka dni później.
Finn – 41 zawodników
Finn to klasa z wyjątkową olimpijską historią i jednocześnie jedna z tych, które najlepiej pokazują wielopokoleniowość żeglarstwa. Jednoosobowa łódka była w programie igrzysk olimpijskich nieprzerwanie od 1952 do 2020 roku. To właśnie w Finnie po swoje dwa olimpijskie medale – złoty w Atlancie w 1996 roku i brązowy w Atenach w 2004 roku – sięgał Mateusz Kusznierewicz. Współczesny Finn pozostaje wymagającą konstrukcją, w której liczą się precyzja prowadzenia, taktyka i strategia przy słabszym wietrze, ale także siła i wytrzymałość w mocniejszych warunkach. Do rywalizacji w Pucku zgłoszonych jest 41 zawodników. Wśród nich znajdzie się Błażej Wyszkowski, olimpijczyk z Monachium 1972. W ubiegłorocznych mistrzostwach, mając wówczas 76 lat, ukończył rywalizację na 24. miejscu.

OK Dinghy – 7 zawodników
OK Dinghy to kolejna jednoosobowa klasa, w której o wyniku decydują przede wszystkim umiejętności żeglarza. Zaprojektowana w 1957 roku łódka jest stosunkowo prosta konstrukcyjnie, ale daje szerokie możliwości regulacji, pozwalając zawodnikowi dostosować ją do warunków i własnego stylu żeglowania. W Pucku wystartuje siedmiu zawodników.
Omega Sport – 15 załóg
Omega Sport reprezentuje bardziej wyczynową stronę polskiego klasycznego żeglarstwa. W tej odmianie klasy Omega zgłoszonych jest 15 załóg. Jachty wyposażone są w pełne olinowanie regatowe, w tym spinaker i trapez, a ich prowadzenie wymaga nie tylko dobrej techniki, ale także bardzo sprawnej współpracy całej załogi. To właśnie tutaj dodatkowe żagle i wymagające manewry mają bezpośrednie przełożenie na tempo rywalizacji.
Omega Standard – 26 załóg
Omega Standard pokazuje z kolei bardziej dostępne oblicze tej samej klasy. Na starcie pojawi się aż 26 załóg. Uproszczone wyposażenie, w tym brak obowiązkowego spinakera, sprawia, że jacht jest łatwiejszy w prowadzeniu i pozwala na rywalizację również mniej doświadczonym załogom. Dwie odmiany Omegi pokazują, że nawet w obrębie jednej konstrukcji można znaleźć różne poziomy sportowego zaangażowania i różne drogi do regat.
Micro – 7 załóg
Micro to trzy osoby na pokładzie, niewielki jacht i ogromna tradycja. Klasa wywodząca się z Francji ma charakter regatowo-turystyczny, a w Polsce od lat cieszy się dużą popularnością. Polskie załogi wielokrotnie odnosiły sukcesy w mistrzostwach świata. W Pucku zobaczymy siedem załóg, a wśród nich załogę Piotra Tarnackiego, który jest wielokrotnym medalistą mistrzostw świata w klasie Micro. Jego start to kolejny przykład spotkania wieloletniego doświadczenia z kolejnymi pokoleniami zawodników.
505 – 12 załóg
505 to klasa dla tych, którzy szukają szybkości. Dwuosobowa, wyczynowa konstrukcja powstała w 1953 roku i od początku była projektowana z myślą o dynamicznej żegludze regatowej. Spinaker i trapez pozwalają wykorzystać jej potencjał, a rozwój technologii sprawił, że mimo ponad 70-letniej historii klasa nadal pozostaje nowoczesna. Zmieniały się materiały i technologie budowy, ale podstawowa koncepcja konstrukcji przetrwała kolejne dekady. W Pucku rywalizować będzie 12 załóg.
Korsarz – 20 załóg
20 załóg zgłoszono do rywalizacji w klasie Korsarz. Dwuosobowa konstrukcja jest kolejnym przykładem tego, jak szeroki jest wachlarz klas obecnych w polskim żeglarstwie regatowym. Obok olimpijskich łódek i międzynarodowych klas wyczynowych w mistrzostwach swoje miejsce znajdują również klasy, które od lat budują własne środowiska i tradycję regatową.
Nautica 450 – 15 załóg
Nautica 450 stawia na szybkość i dynamikę. Dwuosobowa konstrukcja została zaprojektowana z myślą o dynamicznej żegludze, łącząc sportowy charakter z rozwiązaniami pozwalającymi na bardziej dostępne uprawianie tego sportu. W Pucku wystartuje 15 załóg. To kolejny przykład tego, że współczesne żeglarstwo rozwija się nie tylko wokół klas olimpijskich, ale także wokół konstrukcji odpowiadających na potrzeby żeglarzy szukających szybkiej i wymagającej rywalizacji, niekoniecznie olimpijskiej.
Jedne mistrzostwa, wiele oblicz żeglarstwa
Druga część Żeglarskich Mistrzostw Polski w Pucku będzie więc czymś więcej niż spotkaniem dziewięciu flot. To przekrój przez różne sposoby żeglowania, konstrukcje, poziomy zaawansowania i pokolenia zawodników. Samotna walka o każdy metr w ILCA 6 czy Finnie wygląda zupełnie inaczej niż współpraca trzech osób w Micro albo dynamiczna żegluga dwóch zawodników w 505 czy Nautica 450. Rywalizacja w Pucku rozpocznie się jutro 18 września i potrwa do niedzieli 20 września. Dzisiaj odbywa się się rejestracja zawodników i załóg.
A w przyszłym tygodniu Puck ponownie stanie się centrum mistrzowskiej rywalizacji. W trzeciej części Żeglarskich Mistrzostw Polski wystartują zawodniczki w olimpijskiej klasie ILCA 6, zawodnicy ILCA 7 oraz załogi mikst w 470.

Organizatorem Żeglarskich Mistrzostw Polski jest Polski Związek Żeglarski, a współorganizatorem Samorząd Województwa Pomorskiego oraz Miasto Puck. Patronat honorowy nad wydarzeniem objęli Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz Marszałek Województwa Pomorskiego Mieczysław Struk.
Partnerem Głównym Żeglarskich Mistrzostw Polski jest PGE Polska Grupa Energetyczna, Partnerem Merytorycznym PM Ecology, Partnerem Wspierającym HARKEN. Partnerami wydarzenia są: Invest Puck, Marina Puck, OSHEE, Chocian Sailing, Mazuria, Polska Organizacja Turystyczna.
Patronami medialnymi są: Wirtualna Polska, Naszemiasto.pl Zawsze Pomorze i Radio Kaszebe.

