Przejdź do zawartości
  środa 15 lipca 2026
Ważne
14 lipca, 2026Międzynarodowa Gdynia 14 lipca, 2026Olimpijczycy, żeglarskie legendy i mistrz świata na jednej trasie 14 lipca, 2026Półmetek sezonu w żeglarskich Ligach Regionalnych – kto awansuje do finału w Szczecinie? 13 lipca, 2026Dwa medale dla Polski podczas Mistrzostw Świata klasy Europa w Gdańsku 13 lipca, 2026Srebro i brąz Polaków w Mistrzostwach Europy 13 lipca, 2026Co warto wiedzieć przed wynajęciem jachtu czarterowego – praktyczny poradnik Skippera 13 lipca, 2026Przylądek Pomerania – startujemy! 11 lipca, 2026Silny wiatr i wysokie fale otworzyły rywalizację na Mistrzostwach Świata klasy Europa 2026 11 lipca, 2026Trzy medale dla Polski podczas Mistrzostw Świata Juniorów 10 lipca, 2026Klasy Star i 470 przejmują Gdynię!
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
Morze
0
Koszyk

Brak produktów w koszyku.

  Ciekawostki  Dziwne żagle
Ciekawostki

Dziwne żagle

Stefan WorkertStefan Workert—7 lutego, 20110
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Grunt to przystosowanie

W innym kierunku poszedł rozwój żagli w północnej Europie. Żeglowano głównie po Bałtyku i Morzu Północnym. Zarówno łodzie skandynawskie, jak i wczesnosłowiańskie korzystały głównie z pojedynczego żagla rejowego, a napęd wiosłowy był napędem pomocniczym. Odwrotnie niż u Greków – żagiel rejowy był tam bardziej smukły, a do tego płaski, co umożliwiało żeglowanie półwiatrem. Był refowany od dołu na refbanty. Także późniejsze handlowe kogi, początkowo tylko z jednym, a potem jeszcze z dodatkowym małym masztem z przodu, miały żagle rejowe i nie używano na nich wioseł. Burzliwy, zimny Bałtyk i Morze Północne wykształciły inny typ żaglowca. Natomiast w wysuniętej na zachód Portugalii zastosowanie znalazły zarówno żagle łacińskie, jak i rejowe, często występujące w konfiguracji na jednym statku. Tam oddziaływał Atlantyk i żegluga pasatowa na Azory. Żagiel rejowy był rozpięty na poprzecznym drzewcu przymocowanym w połowie do masztu, po którym wciągało się go w górę i opuszczało w dół. Żagiel łaciński miał długą, skośną reję zamocowaną krótkim stropikiem do dziobu łodzi lub pokładu, a mniej więcej w połowie długości do niskiego masztu na topie. Lik dolny był wolny.

Koga
Koga elbląska z 1350 r. – wysoki prostokątny żagiel rejowy
Karawela
Hiszpańska karawela z XIV w. – żagle rejowe i łacińskie

Dzielna dżonka

Zupełnie odmiennym typem żagla jest stosowany do dzisiaj żagiel dżonkowy. Wynaleziony przez Chińczyków i używany na Półwyspie Malajskim, na Morzu Chińskim i Japońskim. Nas, Europejczyków, z pewnością wprawia on w zadziwienie. Zbudowany jest z kilku poziomych brytów, w oryginale z ryżowych mat, oddzielonych od siebie długimi bambusowymi listwami. Tylko górna i dolna reja są solidniejsze. Mniej więcej w jednej trzeciej długości od przodu każda listwa jest przypięta do masztu rodzajem luźnego segarsu. Jednocześnie system linek i bloczków umocowanych do noków tych listew z tej strony umożliwia przesuwanie całego żagla w ramach luzów na segarsach do dziobu lub do rufy. Po przeciwnej stronie do każdego noku listwy są przymocowane szoty, które zebrane razem systemem bloczków w jeden szot manewrowy pozwalają ustawiać żagle do wiatru. Jest to trochę skomplikowane, ale umożliwia ustawianie całego żagla do wiatru bez zwichrowania, które często sprawia tyle kłopotu przy ożaglowaniu bermudzkim, przy którym stara się ten skręt i zmianę kąta natarcia ograniczać za pomocą obciągacza bomu. Refowanie polega na opuszczaniu żagla i składaniu jakby w harmonijkę kolejnych niższych brytów z rejkami. Na ożaglowaniu dżonkowym nie zmienia się halsu żagli, tak że pracują one raz jako wklęśnięte i dociskane do masztu, a innym razem jako uwypuklone. Z pewnością do obsługi tego ożaglowania potrzebnych jest kilka osób, podobnie jak przy ożaglowaniu rejowym, złożonym z kilku żagli na jednym maszcie. Na starcie Transatlantyckich Regat Samotników w 1972 r. stanął jacht Jester typu folkboat pułkownika H. G. Hallera właśnie z jednomasztowym ożaglowaniem dżonkowym. Przepłynął Atlantyk w 48 dni i 12 godzin, zajmując drugie miejsce za Chichesterem, który na znacznie większym klasycznym Gipsy Moth III dokonał tego w 40 dni, 12 godzin i 30 min. Kolejnym przykładem dzielności morskiej dżonki niech będzie rejs specjalnie na tę wyprawę zbudowanej 60-stopowej Rubii, która 17 stycznia 1959 r. wyruszyła pod hiszpańskim kapitanem Jose-Maria Tey z sześcioosobową załogą w rejs przez 10 mórz z Hongkongu do Barcelony, pokonując trasę, na której nie brakowało ciężkich sztormów.

Holownik

Japoński holownik sieci
Bryfok

Bryfok
Dżonka

Ożaglowanie dżonkowe


Japoński akcent

Innym przykładem dziwnego żagla może być żagiel o ogromnej w stosunku do kadłuba powierzchni – barki holującej sieć rybacką, zwaną okrężnicą, używanej przez japońskich rybaków. Barka ta nie miałaby żadnych szans, aby się nie wywrócić, nawet przy niewielkim wietrze, gdyby nie to, że niewielki kadłub jest w zasadzie małym pływakiem, na którym stoi wcale niepotężny, choć wysoki maszt, przy topie którego jest rozpięta równie rachityczna bambusowa reja. Do niej licznymi, gęsto rozstawionymi linkami jest przymocowany ogromny prostokątny żagiel, który u dołu jest umocowany w poprzek kadłuba taką samą liczbą linek. Tajemnica stateczności polega na tym, że zarówno od rei na górze, jak i od kadłuba u dołu biegną do wleczonej sieci długie linki holownicze. W ten sposób cały układ przypomina latawiec rozpięty na pływaku.

Więcej historii

Program edukacji morskiej w Gdańsku nagrodzony

3 marca, 2016

Zabójcze, zabawne, wstydliwe czyli choroby ludzi morza

16 czerwca, 2016

Dar Pomorza w niecodziennej odsłonie

18 czerwca, 2019

Blinda na pokładzie… i nie tylko tam

7 lutego, 2019

Żagiel "motylowy"

Żagiel „motylowy” na wzór jachtu Triton
Dwa foki

Dwa foki to jakby spinaker szczelinowy


Dziurawy żagiel

Spinaker

Spinaker „Venturi”

Spinaker jest powszechnie znanym żaglem, ale jego kształt przez lata ulegał metamorfozie. Prawdopodobnie wywodzi się od bryfoka rozpinanego na przednim maszcie szkunerów płynących z wiatrem na poprzecznej rei. Z czasem bryfok stracił reję, przez co prawie już stał się spinakerem, brakowało mu jeszcze tylko spinakerbomu, ale na to nie trzeba było długo czekać. Mankamentem wszystkich spinakerów jest ich kołysanie się wskutek wirów Kármána. Zaczęto więc szukać sposobu, aby temu zaradzić i wymyślono spinaker z dziurami. Podobne rozwiązanie zostało zastosowane w czaszy spadochronów, które bez otworu (kominka) zapewniającego stateczność potrafiły się na tyle mocno rozkołysać, że powodowały tragiczne w skutkach wypadki z udziałem skoczków. Dzisiaj nikt nie bawi się w „dziurawe” spinakery. Na miano dziwnego żagla zasługuje również spinaker „Venturi” wykonany onegdaj przez firmę Ratsey & Lapthorn z USA. W jego górnej kulistej części znajdują się poziome bryty kieszeniowe zszyte na przemian z brytami bez kieszeni. Liczne kieszenie są u góry zszyte brytami stałymi, ale u dołu pozostawiono ich krawędzie wolne, przez co utworzyły liczne szczeliny (owe kieszenie). Spinaker kulisty ma tendencję do podnoszenia dziobu jachtu. Za pomocą kieszeni chciano zapewne zmusić spinaker, żeby nie tylko nie kołysał się, ale i ciągnął do przodu. To kołysanie od dawna spędzało sen z oczu, zwłaszcza żeglującym w pojedynkę. W 1933 r. francuski samotny żeglarz zastosował dwa identyczne foki ustawione naprzeciw siebie pod kątem 100–105° od diametralnej przy zastosowaniu dwóch spinakerów. W ten sposób powstał spinaker dwudzielny ze szczeliną w środku, zapewniający doskonałą samosterowność na wiatrach pełnych. Z podobnym układem w transatlantyckich regatach eksperymentował Fredrik Ljungström. Na jachcie typu folkboat ustawił wolnonośny maszt, na którym postawił dwa identyczne groty złożone ze sobą jak książka. Na kursach ostrych żagle były złożone, na pełnych rozłożone jak skrzydła motyla. Jeżeli były rozkładane nieco więcej niż za prostopadłą do diametralnej, nie powodowały rozkołysu od wirów Kármána. Jacht był samosterowny na kursie z wiatrem. Ale najpierw takie żagle pojawiły się w 1955 r. w Anglii na jachcie Triton, który właściwie składał się z trzech pływaków rozstawionych jak pająk w kształt litery „Y”. Oczekiwano dużych prędkości.

 Spinaker
Protoplasta spinakera
 Spinaker

Spinaker z dziurami


Nietypowe rozwiązania

Do dziwnych żagli można także zaliczyć te stosowane przez windsurferów. Nie są przymocowane do sztywnego masztu, lecz trzymają się żeglarza (lub odwrotnie). Wszystkim nam są one doskonale znane, ale zanim osiągnęły obecną postać, ten sposób żeglowania przeszedł długą, choć stosunkowo szybką ewolucję od prymitywnych trójkątnych płótniaków do skrzydeł jak u ważki. Jako ciekawostkę jeszcze dodam, że dawno temu znalazłem w jakimś piśmie pomysł na trójkątny, podobny do łacińskiego żagielek, który mógł trzymać w ręku łyżwiarz poruszający się przy pomocy wiatru po lodzie. Pomysły ludzkie są czasami naprawdę zaskakujące. Kiedy pojawiły się w sportach lotniczych paralotnie, nie zabrakło eksperymentatorów zastosowania ich w roli latawca do ciągnięcia wózka po plaży lub żeglarza na desce po wodzie. Powstały dwa nowe sporty wykorzystujące wiatr, dostarczające takich emocji i szybkości, że wydaje się, że z wiatru już więcej wyciągnąć się nie da. Próby napędu żaglówki przy użyciu paralotni całkiem niedawno były prowadzone w Polsce. Majstrowanie przy żaglach trwa od dawna i nie ustaje do dzisiaj. W latach 1924–1926 niemiecki konstruktor Antoni Flettner zbudował dwa statki (dwutorowego Buckau’a i trzytorowego Barbarę), wykorzystując zjawisko fizyczne Malthusa. Polega ono na tym, że na obracającej się kuli czy bębnie w strumieniu powietrza wskutek lepkości strugi obiegają asymetrycznie, z jednej strony dłuższą drogą, co zgodnie z prawem Bernouliego wywołuje siłę nośną prostopadłą do strug. Buckau przy minimalnym wkładzie energii elektrycznej do obrotu rotorów osiągnął prędkość 8,5 węzła i, przepłynąwszy z Europy do Nowego Jorku przez Atlantyk (właściwie za darmo), wzbudził prawdziwą sensację. Sprawa jednak ucichła, bo bezkonkurencyjne okazały się szybsze śrubowce, niezależne od tego, czy wiatr wieje, czy nie. Dzisiaj zjawisko Malthusa wykorzystują piłkarze i pingpongiści, podkręcając piłki i nawet pewnie nie są tego świadomi.

Żagielek dla łyżwiarza

Żagiel a’la paralotni


Przewaga klasyka

Wiatrakowiec

Wiatrakowiec autora

Na zakończenie opowieści o dziwnych żaglach przytoczę epizod z mojego życia. Żeglarze na kursach mają wpajane, że nie da się płynąć dokładnie pod wiatr. Trzeba halsować. Kiedy stwierdziłem na mojej klubowej przystani, że jest to możliwe, zostałem najpierw wyśmiany, a potem rzucono mi wyzwanie, abym to udowodnił. Niewiele myśląc, z patyków, kawałków drutu i blachy z puszek zrobiłem prymitywny katamaran. Na wspornikach ustawiłem obrotową ośkę, zakończoną z jednego końca odpowiedniej wielkości śmigłem, a z drugiego śrubą. Żeby płynąć dokładnie pod wiatr, z tyłu umieściłem odpowiedni statecznik pionowy jak w samolocie. I jaki był efekt? Dało się płynąć dokładnie pod wiatr! W taki sposób stworzyłem swój własny dziwny żagiel. Dlaczego pomimo tak wielu eksperymentów nie wyszliśmy dotąd poza klasyczne ożaglowanie bermudzkie czy rejowe? Otóż powód jest taki, że te typy żagli spełniają wymagania wszechstronnego dostosowania się do warunków, jakie stwarza morze. Raz spokojne, innym razem szalejące. Pomyślcie, mili entuzjaści wszelkich innowacji – czy można zrefować rotory Flettnera? Czy wolnonośny maszt Ljungströma powiększony do rozmiarów Daru Młodzieży wytrzyma każde warunki? Czy mój „wiatrakowiec” się nie połamie przy lada wichurze? A jak wystartować z paralotnią na dużym frachtowcu? Oto i cała tajemnica – żadne z tych dziwnych żagli nie spełniają takich oczekiwań jak znane od dawna żagle klasyczne.

Jachting

W najnowszym numerze "Jachtingu": 10. Przez Ocean Południowy – drugi etap Velux 5 Oceans, 14. Historia zrealizowanej pasji Polaka w RPA – Kapitan Roland Kordowski, 20. Morze Tyrreńskie – Żegluga wśród wulkanów, 28. Eksploracja Mikronezji – Akweny, 36. Geronimo obiera kurs na Atlantyk – Akweny, 44. Zadanie nawigacyjne – Rusz głową!, 46. Mariner 24 – udana gra kompromisów, 52. Internet na jachcie – Nawigacja elektroniczna, 58. Złoto dla zuchwałych – Regaty Sydney Hobart, 70. Emiraty w natarciu 125 Majesty Yacht – Prezentacja jachtu motorowego, 76. Świeża bryza – Nowości rynkowe, 77. Ciekawostki ze świata – Need to know, 78. Stworzony dla jednej mocy – Beneteau Monte Carlo 47 Fly, 86. Pozytywne załamanie – Lodołamacze, 91. Luksusowe gadżety, 92. Cypr – po słońce i skarby, 100. O choroba! Czyli tropikalne pamiątki – Poradnik zdrowotny, 106. Rekiny – mity i fakty cz. 2, 112. Instruktor żeglarstwa – Opowiadanie, 116. Gdzie warto być, co warto zobaczyć – Kalendarium imprez, 117. Nowości żaglowe, 118. Recenzje – Nowości wydawnicze, 120. Szpeje, dingsy i przydasie – Deko handlu

FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
Velux 5 Oceans – w drodze do Punta del Este
„Zasłyszane” na twojejtubie – jak powstają wyspy
Powiązane artykuły
  • Powiązane artykuły
  • Więcej od tego autora
Ryby wspinają się na wodospadLuvilombo for. Pixabay
Ciekawostki

Rybki wspinające się po pionowych skałach. Takie rzeczy tylko w Kongo

8 kwietnia, 20260
A humpback whale jumping over the sea. fot. Pixabay
Ciekawostki

Dlaczego wieloryby są takie duże?

8 kwietnia, 20260
Mis Wojtek historia
Ciekawostki

Miś Wojtek, co serce miał polskie

1 kwietnia, 20260
Załaduj więcej
Czytaj też
Polski Związek Żeglarski Fot: Robert Hajduk
Sport

Międzynarodowa Gdynia

14 lipca, 20260
Polski Związek Żeglarski Fot: Szymon Sikora
Imprezy

Olimpijczycy, żeglarskie legendy i mistrz świata na jednej trasie

14 lipca, 20260
Polska Liga Żeglarska Fot: Aleksander Unruh
Imprezy

Półmetek sezonu w żeglarskich Ligach Regionalnych – kto awansuje do finału w Szczecinie?

14 lipca, 20260
Mistrzostwa Świata klasy Europa Fot: Bartosz Modelski
Imprezy

Dwa medale dla Polski podczas Mistrzostw Świata klasy Europa w Gdańsku

13 lipca, 20260
Polski Związek Żeglarski Fot: Nimanet
Imprezy

Srebro i brąz Polaków w Mistrzostwach Europy

13 lipca, 20260
kapitan regulujący żagiel/ iStock
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Co warto wiedzieć przed wynajęciem jachtu czarterowego – praktyczny poradnik Skippera

13 lipca, 20260
Załaduj więcej
Najnowsze
  • Międzynarodowa Gdynia 14 lipca, 2026
  • Olimpijczycy, żeglarskie legendy i mistrz świata na jednej trasie 14 lipca, 2026
  • Półmetek sezonu w żeglarskich Ligach Regionalnych – kto awansuje do finału w Szczecinie? 14 lipca, 2026
  • Dwa medale dla Polski podczas Mistrzostw Świata klasy Europa w Gdańsku 13 lipca, 2026
  • Srebro i brąz Polaków w Mistrzostwach Europy 13 lipca, 2026
Losowe teksty

BERGEN – stolica norweskich fiordów

9 czerwca, 2014

Promocyjne ceny czarterów na Słowenii

27 czerwca, 2015

Jak ryba na lądzie

1 października, 2019

Jak amen w pacierzu

14 listopada, 2019

„Zasłyszane” na twojejtubie – lotnisko St. Martin

14 marca, 2011

Obchody 15-stej rocznicy zatonięcia s/y Bieszczady

3 września, 2015

ENERGA Sailing wypływa na polskie wody – startuje program edukacji żeglarskiej

2 marca, 2013
Okręt zaopatrzeniowy USNS Charles Drew w towarzystwie dwóch jednostek bezzałogowych: Ranger (po prawej) i Mariner (po lewej). Grupy okrętów w składzie jednostek załogowych i bezzałogowych niedługo będą już codziennością. Fot. U.S. Navy photo by Mass Communication Specialist 2nd Class Jesse Monford

Marynarka hybrydowa

21 stycznia, 2026

Deloitte Adventure Team nadal na czele Szczecińskiej Ligi Regatowej

12 maja, 2014

Jak wybrać imię dla żaglowca?

3 kwietnia, 2019
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec żeglarstwo

    # POPULARNE

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsnaukajachtRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennaUSAwyprawaczarterGdańskmorzeokrętGdyniakonkurs
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt
    Tawernaskpipperow.pl i Morze.org łączą się w jeden portal