Brak produktów w koszyku.
Nie znaczy to, że armator nie zamierza się już domagać odszkodowania od ubezpieczyciela. Nowymi okolicznościami w sprawie jest raport uzyskany przez armatora z meteorologicznego urzędu pomiarowego, oparty na danych ze statku w pobliżu miejsca, w którym Fryderyk Chopin przy sztormowej pogodzie stracił oba maszty. Wynika z niego, że w chwili złamania masztów porywy wiatru były w granicach 62 węzłów, czyli 11 stopni w skali Beauforta.
Źródło: fryderykchopin.pl

