Skip to content
  niedziela 14 czerwca 2026
Ważne
12 czerwca, 2026Jak mały statek uratował polskie złoto przed Niemcami 11 czerwca, 2026Czas na drugą rundę Młodzieżowej Ligi Żeglarskiej! 11 czerwca, 2026Brama do Bałtyku, czyli Wielki Bełt i nasze bezpieczeństwo 10 czerwca, 2026Wyspa Trumpów, czyli luksusowy kurort w rezerwacje przyrody. Kto bogatemu zabroni? 10 czerwca, 2026Rynek używanych jachtów morskich do 30 tys. zł AD 2026 w naszym regionie – szansa czy pułapka? 8 czerwca, 2026Yacht Klub Polski Szczecin wygrywa w Dr Irena Eris Żeglarskich Mistrzostwach Polski Kobiet! 8 czerwca, 2026Orki to… parzystokopytne. Dlaczego naukowcy się o nie spierają? 3 czerwca, 2026Polak, Tongijczyk – dwa bratanki? I to jakie! 1 czerwca, 2026Mały wargatek i wielki Sun Tzu 28 maja, 2026Wybieracie się do Tajlandii? Uważajcie na… policję
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
Morze
0
Cart

Brak produktów w koszyku.

  Ciekawostki  Gdzie jest Nemo – i wcale nie chodzi o rybkę
Ciekawostki

Gdzie jest Nemo – i wcale nie chodzi o rybkę

Hanka CiężadłoHanka Ciężadło—4 stycznia, 20190
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Dzięki pracownikom wytwórni Disneya, Nemo kojarzy nam się jednoznacznie: z sympatyczną błazenką. Warto jednak wiedzieć, że Nemo… naprawdę istnieje. I naprawdę ma coś wspólnego z wodą. I naprawdę trudno się tam dostać.

Najbardziej niedostępne miejsce

Każdy, kto kiedykolwiek miał szczęście postawić stopę na pokładzie wie, że ta zabawa nie ma końca: jeśli raz zakosztujemy wolności, jaką daje morze, już zawsze będzie nas ciągnęło gdzieś za horyzont, niezależnie od tego, ile to będzie kosztowało i czy na pewno jest rozsądne. Sorry, ale tak to działa i nie ma na to rady.

Istnieją jednak takie miejsca, które nawet ludziom morza wydają się być najdalszą dalą i absolutnym końcem wszystkiego. Dla żeglarzy są to antypody – te pisane z małej litery i oznaczające punkt położony dokładnie po przeciwnej stronie globusa, niż miejsce, w którym się aktualnie znajdujemy. Z kolei uosobieniem najgorszych i najbardziej zdradzieckich niebezpieczeństw pozostaje od zawsze Horn – miejsce, którego opłynięcie po dziś dzień stanowi nie lada wyzwanie oraz powód do dumy.

 

Punkt Nemo

A co z Punktem Nemo? Przede wszystkim, zawdzięcza on swoją Kapitanowi Nemo – postaci powołanej do życia przez niejakiego J. Verne’a. Pamiętajmy, że tytuł powieści, w jakiej po raz pierwszy wystąpił Kapitan, to "Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi", co już daje pewne wskazówki na temat położenia Punktu Nemo. Pod względem umiejętności, koniecznych, by tam dopłynąć, można by go porównać do Hornu, zaś pod względem odległości do przebycia – bardziej do antypodów. Nie jest jednak nie jednym, ani drugim.

Punkt Nemo to Oceaniczny Biegun Niedostępności – czyli miejsce dokładnie „na środku wody”, położone najdalej od jakiegokolwiek lądu. Jego lokalizacja to 48°52'6" S i  123°23'6" W. Jeśli spojrzymy na globus, przekonamy się, że jest to rejon południowego Pacyfiku, a do najbliższego lądu (w tym przypadku – wysp Pitcairn) jest stamtąd dokładnie 2688 km.

More stories
Kosz na śmieci - tyle że w morzu

Port bin – kosz na śmieci. Tyle że w morzu

4 listopada, 2021

Kto zaśmieca oceany?

23 lipca, 2019

Gdzie jest Nemo – i wcale nie chodzi o rybkę

4 stycznia, 2019

A gdyby tak zasypać Bałtyk?

8 kwietnia, 2019

 

Kto to wymyślił?

Oceaniczny Biegun Niedostępności został wyznaczony w 1992 roku przez pana Hrvoje Lukatela, chorwacko-kanadyjskiego statystyka (nawiasem mówiąc, oprócz Punktem Nemo, istnieją też inne Bieguny Niedostępności – ale poza Północnym, mieszczącym się na Oceanie Arktycznym, wszystkie znajdują się na lądzie, więc są dla żeglarzy zupełnie nieciekawe).

Do Punktu Nemo możemy natomiast dopłynąć, np. biorąc udział w regatach Volvo Ocean Race, których trasa przebiega w okolicy. Co ciekawe, kiedy już zdarzy się nam znaleźć w rejonie Punktu Nemo, będziemy mieć bliżej do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, niż do innych ludzi na lądzie. A skoro o kosmosie mowa…

 

Tu na razie jest śmietnisko…

…ale będzie cmentarzysko. Ta ponura parafraza jak najbardziej znajduje zastosowanie w odniesieniu do Punktu Nemo. Ludzkość stwierdziła bowiem, że skoro coś jest bardzo daleko, to trochę tak, jakby tego wcale nie było. Można więc śmiało wrzucać tam odpadki. I to kosmiczne. W końcu tak zwana eksploracja kosmosu trwa już od kilkudziesięciu lat – a to naprawdę sporo czasu, by nagromadzić na orbicie naszej pięknej planety całe tony śmieci. Ich obecność utrudnia jednak wysyłanie kolejnych rakiet, więc dobrze byłoby przynajmniej część tego złomu jakoś zutylizować, albo wysyłając go Marsjanom (to dlatego kosmici zawsze przylatują na Ziemię wkurzeni i rozwalają Statuę Wolności), albo spalając w naszej atmosferze.

To, czy dany element poleci w kosmos, czy spadnie w kierunku Ziemi, zależy od kilku czynników – np. od tego, ile paliwa mu zostało, jak dużą mamy nad nim kontrolę oraz czy znajduje się na wysokiej, czy na niskiej orbicie. Na Ziemię generalnie spadają obiekty z orbity niższej – a uczeni, mając świadomość, że nie wszystko zdąży się spalić, starają się, by resztki tego złomu (a „resztki” mierzy się w dziesiątkach ton) spadły właśnie w okolicach Punktu Nemo.

 

Raj złomiarzy?

Owszem – pod warunkiem, że byliby to złomiarze podwodni. Nie zmienia to jednak faktu, że to, co ludzie wrzucają do oceanu, zupełnie nie przystaje do ogólnie panujących proekologicznych trendów. Nosi za to całkiem ładną nazwę, bowiem według oficjalnej terminologii jest to po prostu „kontrolowana deorbitacja”. Czyli nic wielkiego. Jakie skarby można wskutek niej znaleźć w okolicach Punku Nemo?

Rozmaite. Spoczywa tam ponad 140 rosyjskich statków kosmicznych Progress, kilka małych rosyjskich stacji kosmicznych (oraz jedna duża: sławny Mir – a przynajmniej to, co z niego zostało), a także japońskie oraz europejskie bezzałogowe statki kosmiczne.

Łącznie w latach 1971 – 2016 w Punkcie Nemo znalazło się ponad 260 różnej wielkości zdezelowanych obiektów, wraz ze wszelkimi substancjami chemicznymi, jakie się w nich znajdowały, a nie zdążyły się spalić. Czysta ekologia. Ale my nadal płaćmy za reklamówki i sortujmy śmieci.

Nemopunktśmieci
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
Z cyklu Gdzie na czarter jachtu: Gwadelupa
Na Morzu Czarnym zatonął statek
Related posts
  • Related posts
  • More from author
Ryby wspinają się na wodospadLuvilombo for. Pixabay
Ciekawostki

Rybki wspinające się po pionowych skałach. Takie rzeczy tylko w Kongo

8 kwietnia, 20260
A humpback whale jumping over the sea. fot. Pixabay
Ciekawostki

Dlaczego wieloryby są takie duże?

8 kwietnia, 20260
Mis Wojtek historia
Ciekawostki

Miś Wojtek, co serce miał polskie

1 kwietnia, 20260
Load more
Read also
Mały statek Eocene uratował polskie złoto przez Niemcami. Fot. Pixabay
Statki, porty, offshore

Jak mały statek uratował polskie złoto przed Niemcami

12 czerwca, 20260
Młodzieżowa PLŻ 4 fot. Bartosz Modelski
Sport

Czas na drugą rundę Młodzieżowej Ligi Żeglarskiej!

11 czerwca, 20260
Wielki Bełt, fot.Wikipedia/St.Hinni - fotografia własna, CC BY-SA 3.0
Statki, porty, offshore

Brama do Bałtyku, czyli Wielki Bełt i nasze bezpieczeństwo

11 czerwca, 20260
Rodzina Trumpów chce postawić hotel w rezerwacie przyrody. Fot. Pexels
Nauka, odkrycia, przyroda

Wyspa Trumpów, czyli luksusowy kurort w rezerwacje przyrody. Kto bogatemu zabroni?

10 czerwca, 20260
Jak kupić używany jacht bałtycki, fot.Pixabay
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Rynek używanych jachtów morskich do 30 tys. zł AD 2026 w naszym regionie – szansa czy pułapka?

10 czerwca, 20260
PLŻ Dr Irena Eris ŻMPK 2026 2 fot. Robert Hajduk
Sport

Yacht Klub Polski Szczecin wygrywa w Dr Irena Eris Żeglarskich Mistrzostwach Polski Kobiet!

8 czerwca, 20260
Load more
Najnowsze
  • Jak mały statek uratował polskie złoto przed Niemcami 12 czerwca, 2026
  • Czas na drugą rundę Młodzieżowej Ligi Żeglarskiej! 11 czerwca, 2026
  • Brama do Bałtyku, czyli Wielki Bełt i nasze bezpieczeństwo 11 czerwca, 2026
  • Wyspa Trumpów, czyli luksusowy kurort w rezerwacje przyrody. Kto bogatemu zabroni? 10 czerwca, 2026
  • Rynek używanych jachtów morskich do 30 tys. zł AD 2026 w naszym regionie – szansa czy pułapka? 10 czerwca, 2026
Losowe teksty

Kuchenny niezbędnik na pokład

12 maja, 2014

Nowa droga wodna na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich?

27 kwietnia, 2022
Kontrowersje wokół Świnoujścia

Kontrowersje wokół Świnoujścia

19 stycznia, 2023

Spór o 800 metrów

30 października, 2022

Inauguracja trzeciej edycji Programu Edukacji Morskiej

14 maja, 2012

Zepsute wodorosty toną w wodorostach

13 lutego, 2020

Apel do naukowców – zakopcie to z powrotem!

1 września, 2020

Grupa Nurków Minerów 12. Dywizjonu Trałowców wyróżniona

19 kwietnia, 2021

Polska 100 czyli jak popłynąć w rejs za publiczne pieniądze

30 marca, 2018

Polskie żeglarstwo… (cz. 9). Leonid Teliga – pierwszy polski żeglarz-samotnik

17 grudnia, 2014
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec żeglarstwo

    # TRENDING

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsjachtnaukaRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennaUSAwyprawaczarterGdańskokrętmorzekonkurswojna
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt
    Tawernaskpipperow.pl i Morze.org łączą się w jeden portal