Przejdź do zawartości
  niedziela 17 maja 2026
Ważne
15 maja, 2026Kto i dlaczego zatopił Ursa Major? 14 maja, 2026Przed nami mistrzostwa Europy klas ILCA i iQFOiL  14 maja, 2026Pierwsze starcie w żeglarskiej 1 Lidze! 14 maja, 2026Royal Navy ogranicza marynarzom alkohol 14 maja, 2026Świat Żaglowców 14 maja, 2026Afrykańska przygoda: rejs katamaranem na dziewiczą Pembę 14 maja, 2026Wenecja Północy. Rejs na MS Chemik, 1972 r. 14 maja, 2026Kolejny wycieczkowiec z wirusem? 14 maja, 2026I… bum! 13 maja, 2026Czy Dar Młodzieży trafi do Szczecina? Jakie będą dalsze losy żaglowca?
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0
Morze
0
Morze
Morze
0
Koszyk
  Wieści z oceanów  „Gwarkiem” na Bornholm cz.2. Christianso
Wieści z oceanów

„Gwarkiem” na Bornholm cz.2. Christianso

Józef CiężkiJózef Ciężki—4 lipca, 20140
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Ale nie napisałem nic o najbardziej charakterystycznej architekturze, spotykanej tylko tu. Mowa o ogromnych wędzarniach. Biały duży kominek z kolorowym dołem czyli paleniskiem. Przygotowywany jest w nich Bornholmski specjał, czyli śledź po wyspiarsku albo duńsku. Z tym śledziem jest jak z ostrygami, albo polubisz od razu, albo wcale.

Od samego rana wieje mocna czwórka. Idziemy na żaglach postawionych tuż za główkami portu w Allinge. Wspaniała jazda.

Z poziomu jachtu wyspy na którą płyniemy nie widać. Ale po dwóch godzinach, może nieco więcej, a może mniej, wyłania się na horyzoncie z lewej burty, wielka baszta na prawo od niej, koszary całe pomalowane na żółto. Tu wejście do mariny wygląda na proste, ale ma swój hak. Tor wodny jest wąski, a po obu jego stronach wystają ostre skały. Wygląda to bardzo złowrogo.

Bez sensacji jednak cumujemy przy rybackim nabrzeżu.

Gwarek

Stoimy tuż przy żółtych koszarach, niedaleko wąskiego mostku dla pieszych mieszkających po drugiej stronie wyspy. Na wyspie mieszka kilkudziesięciu stałych mieszkańców. Jest sklepik, rybacy codziennie przypływają ze świeżymi rybami. Sielanka. Z góry, z maleńkiego cmentarzyka widać Bornholm.

Bornholm

Wyspa to rodzaj fortu. Grube mury, nie naznaczone zbytnio zębem czasu.

Na nich leżą potężne działa, ustawione tak, że podejście do wyspy z obojętnie której strony jest praktycznie niemożliwe bez wiedzy obrońców.

Produkują swoje wino i piwo, przy którym spędzają najwięcej czasu, oczywiście przygryzając śledziem. Brr!!!

Jeszcze dziś odpływamy z Christianio w drogę powrotną do Gdańska. Chciałem kupić śledzi, aby sprawić rodzinie i znajomym niespodziankę. Niestety, za późno się zorientowałem i już nie było. U nas, to znaczy na Kaszubach, wędzi się węgorze. Jest to smak i zapach, którego nie sposób zapomnieć. Można spytać Bartka.

Narobiliśmy sporo zdjęć, aby wszystko dokładnie sobie przypominać w domowych pieleszach. Woda w porcie krystalicznie czysta, jak na Bornholmie. Widzieliście zapewne wodę w basenie portowym na Helu. Kożuch ze śmieci, plastikowe flaszki, gnijące ryby – syf straszny. To chyba też najlepiej o nas nie świadczy. Szwedzi nazywają nas największymi brudasami Bałtyku. Chyba coś jest na rzeczy?

Więcej historii
Co się stało z załoga Moskwy?

Co się stało z załogą „Moskwy”?

19 kwietnia, 2022

Dramatyczne skutki ocieplenia klimatu

25 października, 2018

100. rocznica utworzenia Komendy Portu Wojennego Gdynia

29 kwietnia, 2020

Dream Yacht Charter przejmuje flotę armatora Sparkling Charter

17 kwietnia, 2014

Wyjście z basenu portowego na Christianso jest wyjątkowo wąskie. Jeżeli woda jest spokojna, to wyjście na pełne morze nie stanowi problemu, ale jeśli wieje z zachodu i to pięć – sześć w skali Beauforta, to zaczyna być niewesoło. Na końcu toru wodnego, po jego lewej stronie sterczą skały jak zęby rekina.

Wychodzący pół godziny przed nami sześćdziesięcio-stopowy jacht niemiecki otarł się o nie, ale nie zwrócili na to żadnej uwagi i popłynęli w stronę Bornholmu. Mocno desperackie posunięcie kompletnie bez potrzeby.

Pada komenda „cumy rzuć” i odbija my od nabrzeża.

Arturo planuje wyjść na samym silniku i chwała mu za to. Niemcy wychodzili na grocie i silniku z wiadomym skutkiem. Bierzemy solidny rozbieg i bez najmniejszych problemów jesteśmy na pełnym morzu. W międzyczasie na Christianio wszedł polski jacht „Warszawska Nike”. Spotkaliśmy się już w Allinge. „Nike” jest dużo większa od naszego „Gwarka” i szybsza. Wychodzą w morze jakieś trzy godziny po nas.

Jest noc. Od północy mamy z Bartkiem wachtę. Gwiazdy, jak perły na granatowym aksamicie, migotają do nas przyjaźnie.

Morze się nieco uspokaja. Nagle na kierunku północ północny-wschód, na samym końcu widnokręgu z morza wynurza się piękny w barwach trójkąt. Pytam Bartka dla pewności:
– widzisz to samo?
– jasne – odpowiada.

Uspokoiłem się nieco. Z głową i oczami okey. Co za kretyn świeci kolorowymi światłami na własnego grota na środku Bałtyku? Nadal obserwujemy zjawisko. Po chwili już wiemy. To nie grot, a róg księżyca wynurzający się z morza o wschodzie. Niesamowite wrażenie.

O świcie okazuje się że „Warszawska Nike” nas wyprzedziła. Pytam Artura:
– Pozwolisz poganiać się z nią?
– Jak chcesz, to działaj.

Mam spore doświadczenie regatowe. Przez dziesięć lat byłem z pięćdziesiąt razy na „pudle”. Ale „Gwarek” to nie regatowa łódka, żagle starusieńkie i kompletnie nie znająca się załoga. Ale próbujemy. Po parunastu godzinach wysiłków jest już blisko, ale wtedy oni zmieniają kurs i uchodzą zemście. No trudno, staraliśmy się, a wyszło jak…

Przed nami jeszcze sporo mil do mety. Wiatr jakby o tym wiedział i przybrał znacznie na sile. Chyba idzie duży niż, może być ciekawie. Daleko za rufą widać sine okrutnie niebo i burzę.

Będzie nas goniła do samego Gdańska, ale gdzieś po drodze zmieni kierunek jak „Nike”.

Nocą mijamy płycizny Jastarni.

Niedaleko przepływają dwa stateczki wycieczkowe, bez turystów. Pewnie płyną do Gdańska. Idę spać, niskie ciśnienie daje mi się we znaki, a na leżąco idzie to wytrzymać. Przespałem latarnie morską na Helu. Chłopaki z wachty też. Ranek przywitał nas niedaleko portu północnego. Widać wielki złoty krążek, to bursztynowy stadion. Fantastyczny namiernik. Jesteśmy w Gdańsku! To już koniec, trochę żal. Ostatnie zdjęcia i do następnego rejsu.

Gwarek

Ale chyba nie wszyscy.

FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
„Generał Zaruski” zaprasza na pokład
Mistrzostwa Europy w Match Racingu
Powiązane artykuły
  • Powiązane artykuły
  • Więcej od tego autora
kasyno na statku
Wieści z oceanów

Nie chciał płacić, więc wyskoczył za burtę

25 września, 20250
MSC Virtuosa zabójstwo
Wieści z oceanów

Zabójstwo na wycieczkowcu z The Good Ship Murder

15 maja, 20250
Vader na Morzu Południowochińskim
Wieści z oceanów

Darth Vader na Morzu Południowochińskim

23 stycznia, 20250
Załaduj więcej
Czytaj też
fot. Freepik/AI
Statki, porty, offshore

Kto i dlaczego zatopił Ursa Major?

15 maja, 20260
Agata Barwińska, fot. Bartosz Modelski
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Przed nami mistrzostwa Europy klas ILCA i iQFOiL 

14 maja, 20260
Liga Żeglarska, fot. Bartosz Modelski
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Pierwsze starcie w żeglarskiej 1 Lidze!

14 maja, 20260
rys. Magdalena Kufel
Dziwne i ciekawe

Royal Navy ogranicza marynarzom alkohol

14 maja, 20260
Ethel von Brixham, fot. Krzysztof Romański
Klub Morza

Świat Żaglowców

14 maja, 20260
Zanzibar fot. Jan Kozdrowski
Klub Morza

Afrykańska przygoda: rejs katamaranem na dziewiczą Pembę

14 maja, 20260
Załaduj więcej
Najnowsze
  • Kto i dlaczego zatopił Ursa Major? 15 maja, 2026
  • Przed nami mistrzostwa Europy klas ILCA i iQFOiL  14 maja, 2026
  • Pierwsze starcie w żeglarskiej 1 Lidze! 14 maja, 2026
  • Royal Navy ogranicza marynarzom alkohol 14 maja, 2026
  • Świat Żaglowców 14 maja, 2026
Losowe teksty

Siły NATO w walce z przemytnikami ludzi

16 czerwca, 2016
wielki finał

Mamy zwycięzcę Wielkiego Finału PGE eSailing 2024

9 grudnia, 2024

„Będzie się działo!”, zapowiada oceanTEAM.pl

8 kwietnia, 2014

Żeglarskie Dni Gdyni 2011

30 czerwca, 2011
Kajman

Burmistrz poślubił kajmana

24 lipca, 2023

„Zasłyszane” na twojejtubie – klasa 49er

7 maja, 2012

Pagaj

16 listopada, 2016

Selma na mecie a kapitan Salcewicz już w Szczecinie

29 kwietnia, 2016

Relacja z pokładu s/y Selma Expeditions. Cieśnina Drake’a, Wielki Ocean Południowy

20 marca, 2017

Piotr Kulczycki laureatem nagrody im. Kapitana Leszka Wiktorowicza

29 stycznia, 2018
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja ryba Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec

    # POPULARNE

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsjachtnaukaRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennaUSAwyprawaczarterGdańskmorzeokrętkonkurswojna
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt
    Tawernaskpipperow.pl i Morze.org łączą się w jeden portal