Przejdź do zawartości
  środa 17 czerwca 2026
Ważne
17 czerwca, 2026Deski SUP Allround dla każdego, czyli jak dobrać rozmiar i parametry do swojej wagi i wzrostu? 17 czerwca, 2026Jak się będzie nazywał następca Daru Młodzieży? 16 czerwca, 2026Jak śledź opanował Bałtyk? 15 czerwca, 2026Gdański AWFiS wygrywa drugą rundę Młodzieżowej Polskiej Ligi Żeglarskiej! 15 czerwca, 2026Powracają targi branży żeglarskiej i podróżniczej w Ptak Warsaw Expo – Yacht & Travel Poland Week 15 czerwca, 2026Chorwacja: zderzenie statku z żaglówką. Trzej żeglarze nie żyją 12 czerwca, 2026Jak mały statek uratował polskie złoto przed Niemcami 11 czerwca, 2026Czas na drugą rundę Młodzieżowej Ligi Żeglarskiej! 11 czerwca, 2026Brama do Bałtyku, czyli Wielki Bełt i nasze bezpieczeństwo 10 czerwca, 2026Wyspa Trumpów, czyli luksusowy kurort w rezerwacje przyrody. Kto bogatemu zabroni?
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
Morze
0
Koszyk

Brak produktów w koszyku.

  Ciekawostki  Henryk Arctowski – facet, który nie bał się zimna ani niczego innego
Ciekawostki

Henryk Arctowski – facet, który nie bał się zimna ani niczego innego

Anna CiężadłoAnna Ciężadło—14 kwietnia, 20170
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Śmiały podróżnik i wielki uczony, badacz najbardziej polarnych z polarnych krain. Gość, na którym zimno nie robiło wrażenia – a nawet można zaryzykować twierdzenie, że go… zakonserwowało. Pan Arctowski dożył bowiem szczęśliwie wieku 87 lat, co przy jego trybie życia i intensywności pracy było naprawdę imponującym wynikiem.

[t]Henryk Arctowski[/t] [s][/s]

Polak Niemiec, dwa bratanki. No, prawie

 

Henryk Arctowski urodził się w Warszawie, jako Henryk Arzt. Jego rodzina pochodziła z Wirtembergii, jednak od kilku pokoleń żyła w Polsce, a sam uczony, pragnąc podkreślić swoją polskość, zmienił nazwisko na bardziej polskobrzmiące. Nie to, żeby miał coś przeciwko rodzinie (pewnie na zachodzie miał jeszcze jakąś ciocię Helgę) – tak naprawdę wkurzyli go sami Niemcy: jako młody człowiek, z powodu patriotycznych zainteresowań, spotkał się z szykanami z ich strony i został zmuszony do opuszczenia gimnazjum w Inowrocławiu.

 

Ostatecznie wcale nie wyszedł na tym źle – w odróżnieniu od samych Niemców, którzy na zawsze stracili szansę, że przyszły wybitny uczony przyzna się jeszcze kiedyś do niemieckich korzeni. Rodzice wysłali młodego Henryka do Liège w Belgii, gdzie szczęśliwie skończył szkołę średnią i zaczął studia. Najwyraźniej uznał jednak, że to za mało, bowiem później kontynuował jeszcze naukę na jakiejś Sorbonie.

 

Zimne początki

 

Młody Henryk od początku wykazywał błyskotliwą inteligencję, która w połączeniu z solidnie przestudiowaną wiedzą sprawiła, że jeszcze przed ukończeniem 22 roku życia został zatrudniony na Uniwersytecie w Liège.

[t]Belgica[/t] [s][/s]

Dwa lata później zaczął przygotowania do pierwszej antarktycznej wyprawy, prowadzonej pod dowództwem Adriena de Gerlache’a, oficera Belgijskiej Królewskiej Marynarki. Rzecz jasna, nie miała to być wycieczka rekreacyjna – Arctowski zamierzał zgłębić zagadnienia arktycznej oceanografii, glacjologii, geologii oraz meteorologii.

 

Spory rozrzut? Może i tak – jednak uczony nie przypuszczał chyba, że poza tymi zadaniami, będzie pracował również jako… kopacz, przez 8 godzin na dobę wyrąbując kanał w lodzie.

 

Wyprawa, na skutek małej zmiany planów oraz dużego pecha, o mało co nie skończyła się katastrofą, bowiem statek „Belgica”, na którym płynął uczony, został uwięziony w paku lodowym na drobnych… 13 miesięcy. W czasie przymusowego postoju Arctowski oczywiście prowadził intensywne badania, co dowodzi nie tyle faktu, że nie lubił bezczynności, ile tego, że naprawdę był twardzielem. W międzyczasie dopadła ich bowiem kilkumiesięczna noc polarna, szkorbut, śmierć jednego z członków załogi, no i oczywiście miłe okoliczności przyrody: mróz rzędu – 45 stopni Celsjusza.

 

Sukces mimo wszystko

 

Mimo wszelkich trudności, wyprawa okazała się wielkim sukcesem naukowym: Arctowski, na podstawie analizy przywiezionych przez siebie próbek skał, udowodnił swoją teorię istnienia „antarkandów” – czyli wcześniejszego połączenia Ameryki Południowej i Półwyspu Antarktycznego.

 

Materiały, które zebrał podczas wyprawy, pozwoliły też na stworzenie map batymetrycznych mórz antarktycznych, i na wysnucie śmiałych wniosków, dotyczących teorii falowego przesuwania się cyklonów.

 

Co prawda, po powrocie z wyprawy Arctowski stracił robotę na uniwersytecie, ale nie przejął się tym specjalnie; nie zrażony, przeniósł się do belgijskiego Observatoire Royal de Belgique, gdzie nadal prowadził badania naukowe – i nadal opracowywał ciekawe teorie, dotyczące nie tylko skał, ale też pogody czy zórz polarnych.

 

Sława, chwała i żona

 

Arctowski działał i działał, zyskując coraz większe uznanie świata nauki, co jednak nie znaczy, że nie miał czasu na inne rzeczy; około 1900 roku ożenił się: ślub odbył się w Londynie, a wybranką została amerykańska śpiewaczka, Arian Jane Addy.

Trzeba przyznać, że Henryk wybrał całkiem dobrze: pani Arctowska wyróżniała się bowiem nie tylko talentem, ale i dobrocią – kiedy wybuchła I wojna światowa, przeprowadziła akcję charytatywną na rzecz polskich uchodźców, przeznaczając na nich dochody ze swoich koncertów. 

[t]Półwysep Arctowskiego[/t] [s]Fot. David Stanley z Nanaimo, Canada, Wikipedia[/s]

Wróćmy jednak do sławnego męża: Arctowski zyskiwał coraz większą (i zasłużoną) sławę oraz rozgłos; i, jak to zwykle bywa, znalazło się kilka osób, które chciały się podeprzeć jego autorytetem we własnych sprawach.

Na przykład panowie Frederick Cook i Robert Peary, nie mogąc ustalić, który z nich jako pierwszy doszedł na biegun północny, poprosili Arctowskiego o rozstrzygnięcie tej kwestii (najnowsze badania dowodzą, że chyba… żaden, ale to tak na marginesie). „Rozprawa” w tej sprawie odbyła się w ojczyźnie żony, czyli w USA. Z państwem tym związał się Arctowski na następne lata, zostając dyrektorem działu przyrodniczego Biblioteki Publicznej w Nowym Jorku.

Więcej historii

Caroline Mikkelsen – pierwsza kobieta na Antarktydzie

20 lutego, 2019

Polacy na mapach świata

10 marca, 2017

Henryk Arctowski – facet, który nie bał się zimna ani niczego innego

14 kwietnia, 2017

 

Globalne ocieplenie i inne bajki

 

W 1907 roku Arctowski wymyślił kolejną wyprawę na lądolód Antarktydy, ale nie doszła ona do skutku; w zamian za to, w 1910 roku wziął udział w wycieczce w równie urokliwe rejony: na Spitsbergen i Lofoty.

Podczas owej wyprawy (ponad 100 lat temu!) badał związek zmian klimatycznych z pyłami wulkanicznymi, plamami na słońcu oraz burzami magnetycznymi.

Ciekawe, co na to orędownicy globalnego ocieplenia, które jakoby jest domeną współczesnych czasów oraz produktem naszych samochodów, tosterów i elektrowni?

 

Prztyczek w warszawski nos

 

Arctowski, mimo iż mieszkał w Stanach, dbał też o los jego własnego kraju: w 1918 roku, już jako sławny uczony, opracował dla tzw. Komisji House'a dokument pt. „Report on Poland, compiled for the use of the American Delegation to the Peace Conference”, a w kolejnych latach czynnie pomagał polskiej delegacji w Paryżu.

[t]ORP Arctowski[/t] [s]Fot. Konflikty.pl, Wikipedia[/s]

W uznaniu zasług, w 1920 roku Ignacy Paderewski zaproponował mu stanowisko Ministra Oświaty w rządzie RP, a jednocześnie zabiegały o niego dwa polskie uniwersytety: Warszawski oraz Jana Kazimierza (dawny Franciszkański) we Lwowie. Ponieważ Arctowski kilka lat wcześniej otrzymał tytuł doktora honoris causa lwowskiego uniwersytetu, wybrał tę drugą opcję (przynajmniej taką wersję lansują mieszkańcy Warszawy), obejmując Katedrę Geofizyki i Meteorologii. We Lwowie zorganizował zresztą Instytut, który wzbogacił ogromnymi zbiorami swojej prywatnej biblioteki.

 

Lata trzydzieste Arctowski spędził niezmiernie pracowicie: badał, uczył, tworzył (w swoim dorobku posiada aż 400 prac naukowych, z czego 130 powstało we Lwowie), a także czynnie uczestniczył w pracach Międzynarodowej Unii Geograficznej.

 

Wyraźnie ciągnęło go jednak w zimniejsze regiony, zaproponował więc utworzenie dwóch polskich stacji badawczych – na Spitsbergenie i na Antarktydzie. Pomysł był nie tyle szalony (bo był), ile śmiały. Był też niezmiernie ważny zarówno z punktu widzenia nauki, jak i prestiżu państwa polskiego, które po przeszło 100 latach niewoli, wyraźnie nabierało wiatru w żagle. Niestety, wkrótce wybuchła kolejna wojna światowa i realizację planów naukowych trzeba było odłożyć na półkę.

[t]Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego[/t] [s]Fot. Acaro, Wikipedia[/s]

Znowu wojna

 

Jesienią 1939 roku w USA odbywał się Kongres Międzynarodowej Unii Geodezyjno – Geofizycznej. Arctowski, jako wybitny uczony, oczywiście był tam obecny – i właśnie w tam zastał go wybuch II wojny światowej. Powrót do Polski okazał się z oczywistych względów niemożliwy – Arctowski pozostał więc w USA i tam dalej prowadził swoje badania, związując się z Smithsonian Institution, dla której pracował aż do 1950 roku, badając m. in. wpływ promieniowania słonecznego i stałej słonecznej na zmiany pogody. Do kraju już nigdy nie powrócił, co jest zupełnie zrozumiałe: na smutnych panach z SB jego dorobek naukowy mógłby nie zrobić wrażenia (nie to, żeby nie umieli czytać), jednak silne związki z wrażym zachodem na pewno nie umknęłyby ich uwadze, skutkiem czego w Polsce czekałaby go raczej ponura przyszłość.

 

Arctowski na mapach… i nie tylko

 

Arctowski pozostał w USA aż do śmierci, czyli do 1958 roku. Dwa lata później jego prochy zostały sprowadzone do Polski i, wraz z żoną, spoczął na warszawskich Powązkach.

Na tym jednak nie zakończyła się jego historia – świat, a nawet Polska (co wcale nie jest takie oczywiste, jeśli spojrzymy na losy niektórych naszych bohaterów) wciąż o nim pamiętają: od 1976 roku, na Szetlandach, funkcjonuje polska stacja polarna imienia Henryka Arctowskiego. Oprócz niej, na mapach znajdziemy również:

 

  • w Arktyce: Górę Arctowskiego (na Spitsbergenie) i Lodowiec Arctowskiego;

  • na Antarktydzie: Półwysep Arctowskiego, Zatokę Arctowskiego, Nunatak Arctowskiego, Góry Arctowskiego i leżącą w nieco innym miejscu – Górę Artcowskiego.

     

Jak widać, wszystkie obiekty na mapach, jakie związane są z Henrykiem Arctowskim, są również ściśle związane z… zimnem. Na szczęście, imię polskiego uczonego rozsławiają również Fundacja im. H. Arctowskiego w Narodowej Akademii Nauk USA oraz francuska nagroda i medal im. Arctowskiego, przyznawane za wybitne osiągnięcia na polu heliofizyki. 19 września 2007 NBP wprowadził monety z Arctowskim oraz Antonim Dobrowolskim (towarzyszem z pierwszej wyprawy) o nominałach 2 zł i 10 zł.

 

Jako swoistą wisienkę na torcie wymieńmy jeszcze jeden obiekt z Arctowskim w nazwie: od 1982 roku po morzach i oceanach pomyka okręt hydrograficzny ORP Arctowski, należący do Dywizjonu Zabezpieczenia Hydrograficznego Marynarki Wojennej RP.

 

 

 

 

 

AntarktydabadaczHenryk Arctowskistacja badawcza
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
Konkurs wiedzy o Zawiszy Czarnym i Generalne Zaruskim rozstrzygnięty
Barką po Europie. Włochy – Wenecja
Powiązane artykuły
  • Powiązane artykuły
  • Więcej od tego autora
Ryby wspinają się na wodospadLuvilombo for. Pixabay
Ciekawostki

Rybki wspinające się po pionowych skałach. Takie rzeczy tylko w Kongo

8 kwietnia, 20260
A humpback whale jumping over the sea. fot. Pixabay
Ciekawostki

Dlaczego wieloryby są takie duże?

8 kwietnia, 20260
Mis Wojtek historia
Ciekawostki

Miś Wojtek, co serce miał polskie

1 kwietnia, 20260
Załaduj więcej
Czytaj też
Deski SUP Allround - fot. Movino/ Etivo.pl
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Deski SUP Allround dla każdego, czyli jak dobrać rozmiar i parametry do swojej wagi i wzrostu?

17 czerwca, 20260
Dar Młodzieży, fot. Pexels/ Iwona Kisiel
Statki, porty, offshore

Jak się będzie nazywał następca Daru Młodzieży?

17 czerwca, 20260
Jak śledź opanował Bałtyk, fot. Pexels
Nauka, odkrycia, przyroda

Jak śledź opanował Bałtyk?

16 czerwca, 20260
fot. Bartosz Modelski / Polska Liga Żeglarska.
Sport

Gdański AWFiS wygrywa drugą rundę Młodzieżowej Polskiej Ligi Żeglarskiej!

15 czerwca, 20260
Fot. Poland Boat Show i Boat Technica
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Powracają targi branży żeglarskiej i podróżniczej w Ptak Warsaw Expo – Yacht & Travel Poland Week

15 czerwca, 20260
Zderzenie jachtu ze statkiem Split. Fot. Pexels
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Chorwacja: zderzenie statku z żaglówką. Trzej żeglarze nie żyją

15 czerwca, 20260
Załaduj więcej
Najnowsze
  • Deski SUP Allround dla każdego, czyli jak dobrać rozmiar i parametry do swojej wagi i wzrostu? 17 czerwca, 2026
  • Jak się będzie nazywał następca Daru Młodzieży? 17 czerwca, 2026
  • Jak śledź opanował Bałtyk? 16 czerwca, 2026
  • Gdański AWFiS wygrywa drugą rundę Młodzieżowej Polskiej Ligi Żeglarskiej! 15 czerwca, 2026
  • Powracają targi branży żeglarskiej i podróżniczej w Ptak Warsaw Expo – Yacht & Travel Poland Week 15 czerwca, 2026
Losowe teksty

Przedłużono termin składania ofert na zakup Stoczni Marynarki Wojennej

19 stycznia, 2017

Za-ćma w Marynarce Wojennej

21 lutego, 2018

Dziewczyny na pokład!

1 kwietnia, 2014

Jakie to miejsce? 9 [konkurs]

23 maja, 2013

Pierwsze polsko-duńskie regaty wystartują z Kamienia Pomorskiego

4 lutego, 2014

Rosjanie przyspieszają budowę atomowych niszczycieli

13 września, 2016

Bitwa o jezioro Erie

24 listopada, 2011

Trzecie Spotkanie Żon Marynarzy

4 marca, 2015

Ile straciła branża morska przez piratów

13 kwietnia, 2013
wieloryb na Bałtyku

Akcja ratowania wieloryba na Bałtyku – jest sukces!

27 lutego, 2025
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec żeglarstwo

    # POPULARNE

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsjachtnaukaRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennaUSAwyprawaczarterGdańskokrętmorzekonkurswojna
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt
    Tawernaskpipperow.pl i Morze.org łączą się w jeden portal