Przejdź do zawartości
  poniedziałek 17 sierpnia 2026
Ważne
17 sierpnia, 2026Całkowicie morskie terytorium zamorskie USA? 13 sierpnia, 2026Olimpijka wraca do Enoshimy 13 sierpnia, 2026Chiński robot „Edward Warchocki” w Porcie Wojennym w Świnoujściu 12 sierpnia, 2026Osmoza na Bałtyku 11 sierpnia, 202620 Mistrzów Polski iQFOiL 10 sierpnia, 2026Juniorzy z workiem medali!  6 sierpnia, 2026Polska Liga Żeglarska wraca do Gdyni! 5 sierpnia, 2026Start Mistrzostw Polski iQFOiL 5 sierpnia, 2026Islandia poluje na wieloryby – i aresztuje kapitana jednostki, który chce to powstrzymać 4 sierpnia, 2026Koniec LOTTO Gdynia Sailing Days 2026
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
Morze
0
Koszyk

Brak produktów w koszyku.

  Ciekawostki  Ile ryby jest w rybie?
Ciekawostki

Ile ryby jest w rybie?

Hanka CiężadłoHanka Ciężadło—9 sierpnia, 20160
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Powyższy cytat jest nam znany… cukru w cukrze jest sporo, choć buraki nadal trzeba sadzić. A czy zastanawialiście się kiedyś, ile jest ryby w rybie?
Jeżeli złowimy ją samodzielnie, to pewnie będzie koło 100% (minus haczyk), ale gdy kupimy rybkę w sklepie, zaczynają się schody – istnieje bowiem spore prawdopodobieństwo, że to, za co zapłaciliśmy, to głównie mączka ryżowa, ziemniaki, a nawet… woda. Ile ryby jest więc w rybie i jak się nie dać zrobić w (o)konia?

Smutne wnioski Inspekcji Handlowej

Więcej historii

Czym żywią się żeglarze?

11 października, 2016

Wasabi – japońska brukselka i tarka z rekina

24 lutego, 2017

Czy ryby mają głos?

17 września, 2019

O czym się nie śniło filozofom?

7 października, 2016

W 2015 roku Inspekcja Handlowa wpadła na błyskotliwy pomysł przeprowadzenia kontroli sklepów i hurtowni, sprzedających rybki. Wyniki były bardziej niż tragiczne: w ponad 70 proc. przypadków zastrzeżenia budziła niemal połowa (ok. 40 proc.) towaru. Co konkretnie było nie tak?

Najczęściej oszustwa dotyczyły sprzedawania wody zamiast mięsa. Okazuje się, że bardzo często, zamiast deklarowanych 5 proc. glazury (lodu) na rybce, było jej ponad 16 proc. (kto by się przejmował szczegółami, w końcu to tylko trzykrotnie więcej).
Kolejnym hiciorem było błędne informowanie o składzie mięska – na przykład limandę żółtopłetwą, która jest gatunkiem zagrożonym i wielu ludzi unika jej jedzenia ze względów światopoglądowych, sprzedawano jako solę. Niektórzy producenci nie wspominali też o takich drobnostkach, jak dodanie do mięsa fosforu, albo pomijali takie szczegóły, jak metoda produkcji lub obszar połowu (na przykład mogły to być okolice Fukushimy, co tłumaczyłoby obecność trzeciego oka).

Rybkę, SIR?

Na nasze szczęście, zdarzają się też uczciwi producenci oraz sprzedawcy rybek. Aby chronić ich (i nasze!) interesy, powstał organ zwany SIR – Stowarzyszenie Importerów Ryb. Stowarzyszenie z jednej strony reprezentuje branżę rybną przed ustawodawcami, a z drugiej – zajmuje się, jak czytamy w Statucie: „popularyzowaniem zagadnień zdrowego żywienia oraz propagowaniem zasad etyki kupieckiej w działalności handlowej”.

Czyli, mówiąc prościej, dba o to, byśmy nie kupowali wody w cenie ryby, ani zdechlaka w cenie świeżaka. Na stronie SIR możemy zapoznać się z metodami produkcji i mrożenia ryb, a także poczytać co nieco na temat tego, jak powinna wyglądać rybka, która uchodzi za świeżą.

Jak kupować ryby?

Kupienie świeżej – w sensie, jadalnej, a nawet zdrowej – rybki okazuje się być niemal równie trudne, jak jej złowienie, a z pewnością wymaga podobnej dozy cierpliwości. Beztroskie wrzucenie do koszyka czegoś, co uważamy za rybę, może się okazać nie tylko mało opłacalne, ale też stanowić poważne zagrożenie dla naszego zdrowia. Zastosowanie porad, zawartych w poniższej ściądze, powinno jednak ułatwić procedurę.

Dla uproszczenia, ściąga podzielona została według sposobów przetworzenia ryb. Oczywiście, zawarte tam treści nie wykluczają całkowicie możliwości kupienia jakiegoś rybiego gniota, ale mocno zwiększają prawdopodobieństwo, że to, co kupimy (i zjemy) rzeczywiście będzie dla nas zdrowe, jak… ryba.

Rybka świeża (nie mrożona)

W przypadku świeżych ryb (albo takich, które mają uchodzić za świeże), powinniśmy zachować znaczną dozę podejrzliwości i podczas zakupów odwołać się do przynajmniej trzech różnych zmysłów:

– popatrzeć: świeża rybka powinna czekać na nas, leżąc na lodzie, albo w specjalnej gablocie (jak każde inne mięso). Inne sposoby przechowywania powodują, że jej temperatura przekracza umowne 3-5 stopni Celsjusza, co może spowodować, że wystartowały już procesy rozkładu, które w początkowej fazie mogą być zupełnie niewidoczne. Kolory różnych części ryby powinny być jak najbardziej intensywne: oczka lśniące i nie zmatowiałe, a skrzela oraz skóra błyszczące i absolutnie nie blade (bledną tym bardziej, im dłużej rybka czeka na konsumpcję);

– powąchać: rybka powinna pachnieć… rybką. Nie jest to może nasz ulubiony zapach, szczególnie w przypadku gatunków morskich, ale wszelkie inne zapachy są podejrzane, a już szczególnie zapach zgnilizny czy „piwnicy”;

– dotknąć: rybka (oczywiście poza głową) powinna być miękka i sprężysta. Jeśli dziabniemy ją palcem w bok, powinniśmy poczuć sprężyste mięsko, a naciśnięte miejsce musi wrócić do poprzedniej postaci. Zbyt maziowate mięso (poza bardzo tłustymi gatunkami) powinno wzbudzić nasze podejrzenia, podobnie, jak zbyt twarde (prawdopodobnie zamarzło i rozmarzło… i to nie wiadomo, ile razy).

Rybka mrożona

Zacznijmy od tego, że niektóre ryby powinny trafiać do nas wyłącznie w postaci mrożonej, ze względu na znaczne odległości, jakie muszą pokonać, zanim trafią na sklepowe półki. Dzisiejsza technologia, jaką stosuje się w zakładach przetwórstwa, a nawet na kutrach rybackich sprawia, że czas, jaki upływa od momentu złowienia ryby do chwili jej zamrożenia, nie przekracza 24 godzin. Czy to dużo? W przypadku ryb świeżych, od chwili złowienia do trafienia na sklepową ladę mija zwykle 3 do 4 dni.

Czy wiec ryby mrożone są lepsze? Mogą być – pod warunkiem, że to, za co zapłaciliśmy, to rzeczywiście ryba, a nie woda. Istnieje bowiem kilka sposobów zamrażania, a jednym z nich jest tzw. IQF (Individually Quick Frozen), czyli zamrażanie pojedynczych ryb lub filetów. Aby tak zamrożone mięsko nie traciło wody, musi zostać pokryte glazurą, czyli zroszone wodą, która natychmiast jest zamrażana. I tu, jak to w rybach bywa, tkwi pewien haczyk: ilość glazury może być baaardzo różna, o czym możemy przekonać się, przeglądając fora pełne niezadowolonych klientów, którzy kupili wodę w cenie fileta z łososia. Niezbędna ilość glazury to mniej więcej 3-5 proc., zaś rekordziści umieszczają jej aż… 40 proc.

W przypadku ryb czy filetów mrożonych trzeba więc przede wszystkim przyjrzeć się glazurze – jeśli gołym okiem widać, że jest jej dużo i ryby są posklejane lodem, lepiej dać sobie spokój i kupić hot-doga. Nie warto też kupować podejrzanie tanich produktów – jest bowiem całkiem prawdopodobne, że po rozmrożeniu nasz zakup okaże się o połowę lżejszy, czyli… dwukrotnie droższy.

Rybka smażona

Nie lepiej rzecz wygląda w przypadku usmażonych produktów, jakie możemy zakupić w restauracjach czy smażalniach; tu podstawowym sposobem oszukiwania klientów jest podawanie im… zupełnie innej ryby. Jest to szczególnie perfidne działanie, bowiem, o ile w przypadku ryb w całości jesteśmy w stanie rozpoznać przynajmniej podstawowe gatunki, o tyle filet z grubą warstwą paniery może skrywać zarówno łososia, jak i, za przeproszeniem, pangę. Jak to rozpoznać?

Organoleptycznie – praktycznie nie mamy szans, chyba, ze jesteśmy ichtiologami albo naprawdę wielkimi miłośnikami rybiego mięska i mamy za sobą lata praktyki. Niekiedy jedyną możliwością zweryfikowania uczciwości smażalni jest przeprowadzenie badań DNA. Jeśli mamy wątpliwości co do gatunku, który nam podano, należy zwrócić się do Inspekcji Handlowej, która przeprowadza stosowne badania. Oczywiście, nie musimy pędzić do Inspektoratu z naszym podejrzanym filetem, wystarczy napisać pismo i… poczekać. Należy tu podkreślić, że kary za takie oszustwa mogą być bardzo bolesne, bowiem mogą wynieść nawet 10 proc. ubiegłorocznych przychodów smażalni.

Nuggetsy rybne… choć niekoniecznie

Kupując mrożone nuggetsy czy paluszki rybne, przede wszystkim powinniśmy uważnie przeczytać ich skład – i to nie ten, który mocno daje po oczach, ale ten prawdziwy, umieszczony zwykle z boku lub z tyłu opakowania (i z jakiegoś powodu napisany znacznie mniejszą czcionką). Może się bowiem okazać, że zamiast ryby, kupujemy mączkę ryżową lub skrobię z ziemniaków albo z kukurydzy. Co prawda, warzywa są generalnie zdrowe – pytanie tylko, czy naprawdę są warte tyle samo, co mięso?

Niestety, takie praktyki są na porządku dziennym. Nie wierzycie? Polecam więc wycieczkę do najbliższego marketu i lekturę opakowania dowolnych paluszków rybnych. Dla przykładu – na pudełku pewnej znanej firmy, produkującej mrożonki, na froncie opakowania stoi, jak byk: „100 procent filet”. Poza tym, wnętrze ma kryć też 100 proc. gwarancji i tyle samo proc. naturalnego smaku. Z gwarancją i smakiem trudno polemizować, ale jeśli dokładnie przeczytamy skład, okaże się, że filetu jest… 57 proc. (to i tak dużo!). Reszta to skrobia ziemniaczana, kurkuma i inne rzeczy – ale na pewno nie filet z rybki. Nie oznacza to, że taki skład jest jakoś szczególnie trujący – chodzi o to, ze zostajemy wprowadzeni w błąd, ponieważ producent sugeruje nam, że jemy rybę (i to filet!), a nie rybę z ziemniakami i mąką.

Rybka w puszce

Rybka w puszce to już w ogóle szał: nie dość, że jest jedzeniem wysoko przetworzonym, dokładnie utopionym w sosach lub pomidorach, to jeszcze może zostać wzbogacona w rozmaite substancje chemiczne, konserwanty itp. Nie wspominając już o fakcie, że, aby zawartość puszki nie wyżarła w niej dziury, blacha od wewnątrz pokrywana jest związkiem chemicznym o uroczej nazwie biosfenol-A, który rozwala nam gospodarkę hormonalną i powoduje otyłość, poronienia i choroby serca. Mniam.

Co więcej, zapuszkowane rybki tracą większość swoich cennych substancji (np. zawartość kwasów omega-3 jest w nich 5 razy mniejsza, niż w świeżych rybach), a przed zamknięciem w puszce poddawane są obróbce w temp. 115 stopni Celsjusza, albo wędzeniu i zalewaniu gorącym olejem.

Jeśli do tego dodamy fakt, że takie wynalazki, jak „tuńczyk sałatkowy” to w rzeczywistości resztki, jakie powstały przy obróbce ryb (może nawet tuńczyka?), a wszystko okraszone jest azotanem sodu, to naprawdę można dojść do wniosku, że na obiad zdrowsze będą chipsy z colą.

Jak żyć, panie rybaku, jak żyć?

Wszystko to powoduje, że nasuwają się nam niezbyt optymistyczne wnioski; nie oznacza to jednak, że powinniśmy wykreślić ryby z naszego menu – w końcu naprawdę są zdrowe, lekkostrawne i zawierają mnóstwo mikroelementów, niezbędnych do tego, byśmy pozostali na zawsze młodzi i piękni. Powinniśmy jednak kupować świadomie, ponieważ w ten sposób promujemy uczciwych dostawców i, co najważniejsze, korzystnie wpływamy na własne zdrowie.

A jeśli nie chce nam się doktoryzować nad każdą kupowaną rybką – zawsze możemy zaprzyjaźnić się z jakimś wędkarzem, albo skusić się na samodzielne łowienie – może i na początku nie złowimy taaaakiej ryby, ale przynajmniej spędzimy mile czas na świeżym powietrzu, a to w końcu też jest dobre dla zdrowia.

*Cytat pochodzi oczywiście z filmu „Poszukiwany, poszukiwana”. Warto o nim wspomnieć, bowiem śmiech – tak jak i rybka – to samo zdrowie.
 

Inspekcja Handlowamrożonkirybywędkarstwowodażywność
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
Pyromagic 2016 – informacje dla żeglarzy
Finał Polskiej Ekstraklasy Żeglarskiej 2016 już w najbliższy weekend w Sopocie!
Powiązane artykuły
  • Powiązane artykuły
  • Więcej od tego autora
Ryby wspinają się na wodospadLuvilombo for. Pixabay
Ciekawostki

Rybki wspinające się po pionowych skałach. Takie rzeczy tylko w Kongo

8 kwietnia, 20260
A humpback whale jumping over the sea. fot. Pixabay
Ciekawostki

Dlaczego wieloryby są takie duże?

8 kwietnia, 20260
Mis Wojtek historia
Ciekawostki

Miś Wojtek, co serce miał polskie

1 kwietnia, 20260
Załaduj więcej
Czytaj też
Moeskie terytorium zamorskie USA fot. Pexels/Linnaea Mallette
Statki, porty, offshore

Całkowicie morskie terytorium zamorskie USA?

17 sierpnia, 20260
Polski Związek Żeglarski Fot: Junichi Hiari
Brak kategorii

Olimpijka wraca do Enoshimy

13 sierpnia, 20260
chiński robot w porcie wojennym. Fot. Pixabay/Kyraxys
Statki, porty, offshore

Chiński robot „Edward Warchocki” w Porcie Wojennym w Świnoujściu

13 sierpnia, 20260
Osmoza na Bałtyku. Fot. Pixabay/Anisi
Statki, porty, offshore

Osmoza na Bałtyku

12 sierpnia, 20260
iQFOiL PZŻ Fot: Michał Miler
Imprezy

20 Mistrzów Polski iQFOiL

11 sierpnia, 20260
Polski Związek Żeglarski Fot: Sander van der Borch
Imprezy

Juniorzy z workiem medali! 

10 sierpnia, 20260
Załaduj więcej
Najnowsze
  • Całkowicie morskie terytorium zamorskie USA? 17 sierpnia, 2026
  • Olimpijka wraca do Enoshimy 13 sierpnia, 2026
  • Chiński robot „Edward Warchocki” w Porcie Wojennym w Świnoujściu 13 sierpnia, 2026
  • Osmoza na Bałtyku 12 sierpnia, 2026
  • 20 Mistrzów Polski iQFOiL 11 sierpnia, 2026
Losowe teksty
orka

Orki z Majorki znów w akcji

29 maja, 2023

Ruszył nabór do Żeglarskiej Reprezentacji Szczecina

2 marca, 2015

Targi BOATSHOW 2012 zakończone

20 listopada, 2012

Szkoła żeglarstwa 4winds – Locja Zatoki Gdańskiej. Górki Zachodnie

22 listopada, 2016

Lato z Motorowodniakami

9 września, 2016
Morze Marmara 16 – 12 tys. lat przed Chrystusem

Zawiła historia Morza Czarnego z potopem w tle

21 stycznia, 2026

Ruszają Volvo Gdynia Sailing Days

3 lipca, 2017

Z cyklu Gdzie na czarter jachtu: Hiszpania – Galicja

21 grudnia, 2019

Klub to ludzie a nie budynek. Rozmowa z Józefą Ogrodnik

29 czerwca, 2016

5 ofiar w wypadku łodzi turystycznej w Kanadzie

26 października, 2015
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec żeglarstwo

    # POPULARNE

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsnaukajachtRosjasłownikwypadekstatekUSAmarynarka wojennawyprawaczarterGdańskmorzeGdyniaokrętkonkurs
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt