Były już Sekretarz Marynarki Wojennej USA John Phelan powiedział, że służby analizują koszty i zasadność zakupu dwóch lotniskowców, które US Navy planuje pozyskać w najbliższych latach. Analitycy „rozważają przyszłość” USS William J. Clinton i USS George W. Bush.
USA zrezygnuje z lotniskowców?
To na razie zbyt daleko posunięty wniosek. Faktem jest jednak, że lotniskowce stanowią klasyczny przykład starzenia się sprzętu wojskowego, mimo iż to na nich opierała się potęga USA. Amerykanie przez całe dziesięciolecia stosowali podobny model: przypłynąć, ostrzelać, zawinąć się do domu. Teraz sytuacja uległa zmianie, co widać doskonale choćby w Cieśninie Ormuz.
Dzisiaj lotniskowiec to nie tylko potężne narzędzie i pływające miasto. To pływający problem; giganta trzeba utrzymywać, konserwować, ale przede wszystkim bronić. Temu celowi ma służyć m. in. „grupa uderzeniowa”, która de facto stanowi prywatną ochronę lotniskowca.
Jaka przyszłość czeka lotniskowce?
Być może taka, jak drednoty – staną się symbolem, ale i obiektem muzealnym. Jak powiedział John Phelan: „Przyglądamy się modelom 82 [CVN-82] i 83 [CVN-83], aby przeanalizować koszty, projekty i systemy, i upewnić się, że mają sens. Myślę, że to rozsądne i praktyczne posunięcie, biorąc pod uwagę ich koszty jako procent budżetu i sposób, w jaki myślimy o strukturze sił i naszych przyszłych potrzebach”
USS William J. Clinton [CVN-82] i USS George W. Bush [CVN-83] mają być lotniskowcami o napędzie nuklearnym. Na razie pozostają w fazie planowania. Położenie stępki USS William J. Clinton pod zaplanowano na 2027 rok, a wejście do służby – około 2040. USS George W. Bush ma wejść do służby około 2034 r.
Zamieszanie w US Navy
Starsze lotniskowce (klasy Nimitz) wykorzystują system katapulty parowe, ale nowsze korzystają już z elektromagnetycznego systemu startowego. Ma to zapewnić wyższą częstotliwość lotów bojowych oraz większą niezawodność. W 2025 roku Donald Trump skrytykował jednak to nowe rozwiązanie. Powiedział, że nie jest pewien, czy będzie ono działać, jeśli woda dostanie się do magnesów.
Czy Trump zna się na lotniskowcach? Z pewnością zna się Phelan, który jednak ostatnimi czasy przeszedł zawodową rewolucję. Przestał piastować stanowisko sekretarza marynarki wojennej, opuszczając je „ze skutkiem natychmiastowym”. US Navy nie odniosła się do tej zmiany, ale nieoficjalnie wiadomo, że Phelan dowiedział się o swojej rezygnacji na krótko przed tym, zanim podano ją do wiadomości publicznej. Krążą też słuchy, że miała ona związek z niemożnością spełnienia zamierzeń Trumpa o szybkim zbudowaniu „Złotej Floty”.


