Przejdź do zawartości
  sobota 15 sierpnia 2026
Ważne
13 sierpnia, 2026Olimpijka wraca do Enoshimy 13 sierpnia, 2026Chiński robot „Edward Warchocki” w Porcie Wojennym w Świnoujściu 12 sierpnia, 2026Osmoza na Bałtyku 11 sierpnia, 202620 Mistrzów Polski iQFOiL 10 sierpnia, 2026Juniorzy z workiem medali!  6 sierpnia, 2026Polska Liga Żeglarska wraca do Gdyni! 5 sierpnia, 2026Start Mistrzostw Polski iQFOiL 5 sierpnia, 2026Islandia poluje na wieloryby – i aresztuje kapitana jednostki, który chce to powstrzymać 4 sierpnia, 2026Koniec LOTTO Gdynia Sailing Days 2026 3 sierpnia, 2026ORP Błyskawica przejdzie remont
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
Morze
0
Koszyk

Brak produktów w koszyku.

  SSI  Jeśli nie musicie – nie zawijajcie do polskich portów
SSI

Jeśli nie musicie – nie zawijajcie do polskich portów

RedakcjaRedakcja—27 września, 20240
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Niniejszy tekst pochodzi z Subiektywnego Serwisu Internetowego.

W zasadzie to nic nowego. W czasach kiedy jeszcze żeglowałem starałem się trzymać  zasady, że jeżeli nie musiałem – jacht „MILAGRO” nie zawijał do polskich portów. Po prostu – unikałem kłopotów. Od  kiedy Państwowa Szkoła Morska awansowała do statusu szkoły wyższej – wśród jej absolwentów ujawniła się nie tylko żądzy wszechwładzy, ale  i nieukrywanej niechęci wobec jachtów  – zwanych w tym środowisku „chwastami morza”. 

Więcej historii
O zamarzaniu lodu morskiego

O zamarzaniu wody morskiej

13 stycznia, 2025
Gdynia

Jeśli nie musicie – nie zawijajcie do polskich portów

27 września, 2024
kapitan kobieta

Nie chcą być kapitankami

21 listopada, 2024
Kanał panamski trzeci system śluz

Ale kanał! Panamski!

7 października, 2024

Przykładów dużo – dziś aktualny – kłopoty armatora-skippera jachtu „Castania” bandery szwedzkiej przedstawione przez Jacka Zielińskiego.

Skarga (adresat: Dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni mgr inż. Anna Stelmaszczyk – Świerczyńska, ul. Chrzanowskiego 10, 81-338 Gdynia)

Chciałbym zgłosić wyjątkowe nadużycie władzy przez pracowników Kapitanatu Portu Gdańsk. W dniu 7 lipca br. na wodach Zatoki Gdańskiej skontrolowano jacht „Castania”, żeglujący pod szwedzką banderą, którego kapitan jest obywatelem Litwy, na stałe zamieszkały w Szwecji. Inspektorzy Kapitanatu Portu bezpodstawnie zatrzymali i przetrzymywali jednostkę, opierając się na swojej wymyślonej interpretacji przepisów, które dotyczą jedynie polskich jednostek komercyjnych. Zgodnie z prawem, jacht pod szwedzką banderą jest traktowany jako terytorium Szwecji, a polskie służby nie mają prawa wymagać od kapitana spełniania wymyślonych na poczekaniu przepisów, a tym bardziej przetrzymywać jacht przez miesiąc.

Jak się dowiedziałem, powodem zatrzymania i kontroli jachtu żaglowego Castania, był brak nasłuchu na kanale 14 (obowiązujący jedynie na terenie portu Gdańsk).

Międzynarodowym priorytetowym kanałem, obowiązującym także w Polsce, jest kanał 16. Kapitan jachtu, dysponując jednym radiem (z racji jego wieku nie posiadającym funkcji DW), zgodnie z dobrą praktyką morską nie mógł i nie powinien zrezygnować z monitorowania głównego kanału 16. W całym akwenie Morza Bałtyckiego, poza portem w Bałtijsku (Rosja), nie stosuje się obowiązku nasłuchu czy zgłaszania na innym kanale vhf aniżeli 16. Castania płynęła z Gotlandii do Kłajpedy, jednak ze względu na zdarzenia losowe skierowała się do Bałtijska, gdzie odmówiono jej zgody na wejście. Załoga była zmuszona obrać kurs na Górki Zachodnie, nie planując wcześniej rejsu do Polski.

Idiotyczne i niespotykane na świecie przepisy wymagają zgłaszania się jachtów do kapitanatów/bosmanatów na dedykowanych kanałach.

Zaistniałe nieporozumienie można było wyjaśnić poprzez uprzejme upomnienie kapitana kontaktującego się z jachtem na kanale 16 i nakazując mu nasłuch na kanale 14.

Co ciekawe VTS Zatoka potrafi wywoływać jachty na kanale 16. To znaczy, że można.

Kapitanat wybrał jednak zaangażowanie Straży Granicznej, która sprowadziła jacht do Górek Zachodnich, gdzie następnie został skontrolowany przez inspektorów oddelegowanych z Kapitanatu.

Ciekawe, że Kapitanat nie raczył wysłać do jachtu własnej jednostki.

W wyniku kontroli przeprowadzonej przez inspektorów Kapitanatu, jachtowi zakazano opuszczenia mariny, a bezradny właściciel jachtu został zmuszony ponosić koszty za wymuszony postój, który ostatecznie kosztował go równowartość 350 euro.

Kapitanat zatrudnił do codziennego pilnowania jachtu w Górkach pracownika Straży (przez okres jego postoju czyli jeden cały miesiąc).

Bezradny turysta/właściciel był zmuszony dwukrotnie podróżować do Sztokholmu, aby szukać pomocy w odzyskaniu swojej własności, a jego urlop został brutalnie zniweczony przez naszych inspektorów żonglujących wedle swojego uznania wymyślonymi na poczekaniu przepisami.

Dnia 3 września, po zapoznaniu się z protokołem nr 38, zwróciłem uwagę na zupełnie kuriozalne w nim zapisy, takie jak brak okazania silnika do łodzi ratowniczej, której jachty żaglowe nigdy nie posiadają na swoim wyposażeniu, choćby dlatego, że bardzo ciężko pomieścić ciężką 12 metrową szalupę ratowniczą na 10 metrowym jachcie żaglowym. Nie uznano również uprawnień kapitana (ISSA), wpisując w protokół „brak uprawnień”, mimo że w Szwecji można żeglować jednostkami do 12 metrów bez uprawnień.

Jako żeglarz, postanowiłem pomóc koledze, który nie zna polskich zwyczajów i naszej osławionej „gościnności”, i który nie wiedział jak odzyskać swoją własność, nie wydając kilkudziesięciu tysięcy na zakup łodzi ratowniczej czy map papierowych Zatoki Gdańskiej i Gdańska, oraz drukarki która pozwalałaby mu na bieżąco drukować ostrzeżenia nawigacyjne…

Tutaj trzeba dobitnie podkreślić, że wymyślone przez inspektorów „braki” nie tylko miały żadnych podstaw prawnych, to jeszcze były zupełnie idiotyczne, bo kalką przeniesione z wymagań  dla statków. Dużych statków, na których „szalupy ratunkowe z silnikiem spalinowym” mają szansę się zmieścić.

Pracownicy Kapitanatu na moje wątpliwości odnośnie kontrowersyjnych zapisów w protokole nr 38 zgodnie odpowiadali, że „tu jest Polska, a w Polsce obowiązują polskie przepisy", co jest niezgodne z prawdą, bo nawet polskie jednostki niekomercyjne nie mają tak rygorystycznych i głupich, nie bójmy się tego słowa, wymagań.

Ludzie morza, jakimi NIE są pracownicy Kapitanatu, bardzo dobrze wiedzą, że jacht pod obcą banderą podlega prawu kraju, którego banderę nosi. W tym przypadku jacht pod szwedzką banderą podlega szwedzkiemu prawu jeżeli chodzi o wymagane wyposażenie oraz rejestrację.

Po dwóch godzinach rozmów ze Strażą Graniczną oraz licznych telefonach dyżurny oficer Kapitanatu wyraził zgodę na warunkowe wypłynięcie jachtu celem udania się do miejsca zamieszkania i usunięcia „wad”. Jednak już po 10 minutach od wydania zgody, Straż Graniczna w Górkach Zachodnich otrzymała informację o cofnięciu tejże zgody, przez dyżurującego w tym czasie Kapitana Kapitanatu Ryszarda R..

Domyślam się, że to cofnięcie zgody było powiązane z tym, że to jego imię i nazwisko figuruje jako pierwsze w nieszczęsnym protokole nr 38 z 7 lipca 2024.

Kolejne 5 godzin zajęło wydzwanianie po wszystkich dostępnych telefonach celem szukania pomocy, (Kapitanat Gdańsk, Urząd Morski w Gdyni) wypraszanie o zrozumienie tej chorej sytuacji, beznadziejne słowne przepychanki z urzędnikami. Tak więc, wysłuchawszy wszystkich zaleceń pracowników Kapitanatu według których właściciel jachtu powinien:

– zawieźć 55 letni kompas do Gdyni celem sprawdzenia jego dewiacji i potwierdzenie tego stosownym zaświadczeniem.

– jechać do Warszawy gdzie znajduje się ambasada Szwecji i tam wymóc, aby wydali mu dowód rejestracyjny jednostki, choć w samej Szwecji nie jest to wymagane

– zawieźć gaśnicę do legalizacji

Kolejne telefony których tego dnia wykonałem 39, zaowocowały wysłaniem przeze mnie oficjalnej prośby droga mailową, o reinspekcję (reasumpcje, reinspekcje są teraz na czasie)  jachtu „Castania”, mającą na celu zakończenie tej farsy.

Trzej inspektorzy z Kapitanatu Portu Gdańsk, którzy przybyli do mariny Akademickiego Klubu Morskiego, przeprowadzili szybką kontrolę – trwała może 5 minut i oczywiście podtrzymali protokół sprzed miesiąca, odmawiając prawa do opuszczenia mariny i upierając się przy tych samych punktach z pierwszego protokołu.

Dość liczne grono miejscowych żeglarzy, którzy mieli pecha oglądać działania władzy jak za najlepszych czasów poprzedniego ustroju, dość dobitnie wyraziła swoje poglądy na temat całej sytuacji.

Cała trójka inspektorów zeszła z jachtu, ale ku zaskoczeniu wszystkich po 12 minutach wróciła, w tym samym składzie, na kolejną reinspekcję. Co samo w sobie jest kuriozalne.

Kolejna reinspekcja (to było działanie na jakiś rekord?) już po 4 min stwierdziła, że jacht jednak spełnia wymagania Kapitanatu!

Jest to o tyle ciekawe, że zebrani świadkowie z pobliskich jednostek jak i monitoring mariny, który zarejestrował obie „kontrole” zgodnie wykazują, że w tym czasie przerwy między kolejnymi inspekcjami nic na jacht nie było wnoszone ani wynoszone, poza pożyczonym kołem ratunkowym. I o dziwo ten sam jacht, z tym samym wyposażeniem, bez map papierowych, bez atestu gaśnicy, kompasu, łodzi ratowniczej, bez dowodu rejestracyjnego, bez wydrukowanych ostrzeżeń nawigacyjnych 14, 16 i 19, przeszedł  pomyślnie inspekcję!

Panowie Inspektorzy nie byli tak uprzejmi pozostawić protokołu z inspekcji, nie wymagali również mojego podpisu jako reprezentującego kapitana jednostki. Tym samym z przyczyn oczywistych nie mogę załączyć tych protokołów.

Tak przy okazji, niezostawienie protokołu po ani jednej z tych kontroli nie mieści się w żadnych zasadach „państwa prawa”.

Nie potrafię zrozumieć, dlaczego doszło do takiego postępowania wobec turysty, obywatela UE, który spędzał urlop na swojej łodzi. Czy wynika to ze zwykłej złej woli? Uprzedzeń wobec obywateli Litwy? Braku kompetencji? Czy też z poczucia bezkarności urzędników? Jak urzędnik państwowy może wymyślać sobie na poczekaniu przepisy i na ich podstawie bezkarnie aresztować czyjąś własność?

Jak można tego samego dnia, od tej samej podobno poważnej instytucji za jaką miałem do tej pory Kapitanat Portu Gdańsk, otrzymać dwa razy zgodę na kontynuację rejsu, a raz nie?! I to wszystko przy identycznym stanie wyposażenia jednostki? Sam ten fakt, świadczy o bałaganie panującym w podległym Pani Kapitanacie Portu Gdańsk.

Ze smutkiem i żalem stwierdzam, że ten siłowy pokaz niekompetencji, ignorancji naszych urzędników z całą pewnością odbije się szerokim echem wśród żeglarzy z Litwy i Szwecji… Jak to się ma do działań promujących turystykę w naszym regionie? Czy ktoś kto usłyszy tę historię, zechce sprawdzić na sobie i swojej rodzinie moc „polskiej gościnności” w wydaniu pracowników Kapitanatu? Obawiam się, że nie.

Tym samym w imieniu armatora Arturasa Satkumasa, wnoszę o zwrot kosztów miesięcznego aresztu jednostki Castania w Akademickim Klubie Morskim w wysokości 490 euro (postój w marinie, loty, taksówki), zadośćuczynienie za stracony urlop i okres blokowania dostępu do użytkowania swojej własności oraz oficjalne przeprosiny.

Zwracam się z prośbą o wyjaśnienie tej skandalicznej sytuacji.

 

 

KulińskiskargaSSIUrząd Morski
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Redakcja

Chiński okręt podwodny…dosłownie
Australia kontra pomysły myśliwych
Powiązane artykuły
  • Powiązane artykuły
  • Więcej od tego autora
SSI geneza Chwasty Morza
SSI

SSI: geneza epitetu

10 marca, 20250
Castania
SSI

„Kłopoty Catanii mogą stać się Waszymi kłopotami”

23 stycznia, 20250
O zamarzaniu lodu morskiego
Nauka, odkrycia, przyroda

O zamarzaniu wody morskiej

13 stycznia, 20250
Załaduj więcej
Czytaj też
Polski Związek Żeglarski Fot: Junichi Hiari
Brak kategorii

Olimpijka wraca do Enoshimy

13 sierpnia, 20260
chiński robot w porcie wojennym. Fot. Pixabay/Kyraxys
Statki, porty, offshore

Chiński robot „Edward Warchocki” w Porcie Wojennym w Świnoujściu

13 sierpnia, 20260
Osmoza na Bałtyku. Fot. Pixabay/Anisi
Statki, porty, offshore

Osmoza na Bałtyku

12 sierpnia, 20260
iQFOiL PZŻ Fot: Michał Miler
Imprezy

20 Mistrzów Polski iQFOiL

11 sierpnia, 20260
Polski Związek Żeglarski Fot: Sander van der Borch
Imprezy

Juniorzy z workiem medali! 

10 sierpnia, 20260
Polska Liga Żeglarska Fot: Gwidon Libera
Imprezy

Polska Liga Żeglarska wraca do Gdyni!

6 sierpnia, 20260
Załaduj więcej
Najnowsze
  • Olimpijka wraca do Enoshimy 13 sierpnia, 2026
  • Chiński robot „Edward Warchocki” w Porcie Wojennym w Świnoujściu 13 sierpnia, 2026
  • Osmoza na Bałtyku 12 sierpnia, 2026
  • 20 Mistrzów Polski iQFOiL 11 sierpnia, 2026
  • Juniorzy z workiem medali!  10 sierpnia, 2026
Losowe teksty

Wysokie fale dla najlepszych

4 lipca, 2012

Koja wymarzona w snach?

6 września, 2016
Baltimore

Czy Key Bridge musiał runąć?

8 kwietnia, 2024

Ahoj, przygodo czyli Tawerna na „Zawiszy”

3 sierpnia, 2016

W puckim porcie zatonął jacht

30 grudnia, 2019

Wyrolowany żeglarz, czyli sposób na kontuzje

9 kwietnia, 2018

Karolina Winkowska wygrała pierwsze zawody Pucharu Świata w kitesurfingu 2016

22 marca, 2016

Żeglarze ze Szczecina na Mistrzostwach Świata RSX

23 marca, 2012
Lodowy wulkan w Kazachstanie

Lodowy wulkan w Kazachstanie

1 marca, 2021

Na Mazurskim Szlaku cz. 21. Kurs na Rydzewo

24 grudnia, 2013
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec żeglarstwo

    # POPULARNE

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsnaukajachtRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennaUSAwyprawaczarterGdańskmorzeGdyniaokrętkonkurs
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt