Gdański lew, czyli Hewelion (pierwszy człon nazwy pochodzi od Jana Heweliusza, drugi od angielskiego lion, czyli lew). Takiego właśnie cudaka (a nawet kilku – warto zachować czujność) można spotkać podczas spaceru po mieście – podobnie jak we Wrocławiu można natknąć się na krasnala, a w Krakowie – na smoka. Jak widać po pagaju, czapeczce z kotwicą i chuście, ten konkretny Heweliusz niewątpliwie para się marynarskim rzemiosłem, co pozwala wysnuć wniosek, że jest to lew, będący w rzeczywistości wilkiem morskim.
Archiwum Neptuna Krasnale, smoki i … Heweliony
Krasnale, smoki i … Heweliony
Czytaj też


