Brak produktów w koszyku.
Jeszcze do niedawna wyspa leżąca z dala od wszystkiego (a przede wszystkim od ciepła i słońca) wydawała się wolna od komarów. Niestety – tej jesieni po raz pierwszy w historii udowodniono niezbicie, że latający krwiopijcy zdobyli i ten bastion. Na wyspie znaleziono co najmniej trzy okazy samic gatunku Culiseta annulata. Początkowo myślano, że to po prostu „dziwna mucha”, jednak bliższe oględziny rozwiały te nadzieje. Jest to komar odporny na chłód, a przy tym mający ciekawą strategię przetrwania: kiedy pogoda robi się naprawdę nieprzyjemna, zamiast wyginąć jak inne komary, ten chowa się na strychach czy w garażach, przeczekując niskie temperatury.

