Przejdź do zawartości
  wtorek 21 kwietnia 2026
Ważne
20 kwietnia, 2026Prawie milion dolarów za kamizelkę ratunkową 16 kwietnia, 2026Polska reprezentacja gotowa na rywalizację w Hyères   16 kwietnia, 2026Orka: może nie podpiszemy umowy z SAAB. Negocjacje będą niejawne 16 kwietnia, 2026„Morze” uhonorowane Nagrodą Przyjaznego Brzegu 15 kwietnia, 2026Niemcy: legendarna ryba jednak istniała 15 kwietnia, 2026Nieznane fakty o katastrofie Titanica 15 kwietnia, 2026Relacja z Kanarów 2026 13 kwietnia, 2026Badali lód, znaleźli… wyspę 13 kwietnia, 2026Bałtyk: kapitan „dopuścił się przestępstw z niedbalstwa” 9 kwietnia, 2026Portugalia wysyła okręt na Bałtyk
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0
Morze
0
Morze
Morze
0
Koszyk
  Wieści z oceanów  Lady Dana 44 wróciła do domu
Wieści z oceanów

Lady Dana 44 wróciła do domu

Informacja prasowa/Dariusz OlejniczakInformacja prasowa/Dariusz Olejniczak—16 października, 20180
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

We wtorek 16 października, kilka minut po godzinie 12 , jacht „Lady Dana 44” wrócił do Polski z wokółziemskiego rejsu. W gdyńskiej marinie na żeglarzy płynących pod dowództwem kapitana Ryszarda Wojnowskiego czekali najbliżsi, uczestnicy wcześniejszych etapów wyprawy, znajomi i dziennikarze.

[t][/t] [s]Fot. Tadeusz Lademann[/s]

– 40 tysięcy mil, rok i cztery miesiące poza domem, wiele odwiedzonych krajów i dwa bieguny – podsumował rejs kapitan Wojnowski tuż po zejściu na ląd. – Dziękuję naszym rodzinom, że wytrzymały bez nas, przyjaciołom, którzy o nas myśleli, kolejnym załogom i kapitanom prowadzącym kolejne etapy. Mamy trochę podarte żagle, ale to się naprawi i w przyszłym roku będzie pora na realizację kolejnych planów, choć chyba nie będzie to już taka daleka wyprawa. Było trochę trudnych sytuacji, jednak daliśmy radę. Jesteśmy tu wszyscy, w Polsce i mogę powiedzieć teraz, że pływając po świecie doszedłem do wniosku, że Polska i Europa to jedno z lepszych miejsc do życia pod względem biurokracji, organizacji wszystkiego i wolności. Natomiast w świecie też są fajni ludzie i warto go zwiedzać. Zakończony właśnie rejs dedykuję wszystkim, którzy sto lat temu walczyli o naszą niepodległość oraz załodze statku „Vega”, który 140 lat temu dokonał jako pierwszy w historii przejścia Północnej Drogi Morskiej.Na polskiej ziemi oficjalnie żeglarzy powitał prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego i wiceprezes Polskiego Związku Żeglarskiego, Bogusław Witkowski.

 

[t][/t] [s]Fot. Tadeusz Lademann[/s]

– Dzielna załogo i kapitanie, mam zaszczyt w imieniu władz PZŻ, prezesa Tomasza Chamery, własnym i wszystkich pomorskich żeglarzy witać was w Gdyni po tak wspaniałym rejsie – mówił prezes Witkowski. – Trzeba mieć wiele szczęścia, żeby móc być tu teraz z wami i słuchać waszych opowieści o wyprawie oraz o planach na kolejne rejsy. Dziękuję wam za to, co zrobiliście dla polskiego żeglarstwa.

Ponad 50 żeglarzy i siedmiu kapitanów, którzy prowadzili „Lady Danę 44”, dokonało wspólnie nie lada wyczynu. Jacht jest jedyną polską jednostką sportową, która przekroczyła Przejście Północno-Wschodnie i to dwa razy. W latach 2013-14 jacht, w poprzednim rejsie, przeszedł ten odcinek z zachodu na wschód. Tym razem trasa wiodła w drugą stronę. Ponadto, jacht w czasie zakończonej właśnie wyprawy okrążył dwa bieguny.

„Lady Dana 44” wypłynęła z Górek Zachodnich 15 maja 2017 roku. Po pokonaniu Kanału Kilońskiego jacht dotarł m.in. do portów w Portugalii, na Wyspach Zielonego Przylądka, Brazylii i w Argentynie. Kilka razy jednostka przechodziła wokół Przylądka Horn na trasie z Ushuaia na Antarktydę.

W rejsach antarktycznych jacht prowadzili Ryszard Wojnowski i Maciej Sodkiewicz.

[t][/t] [s]Fot. Tadeusz Lademann[/s]

Po zakończeniu wahadłowych rejsów antarktycznych jednostka skierowała się na północ, przechodząc kanałami Patagonii do chilijskiego portu Puerto Monnt. Później „Lady Danę” przejął kpt. Henryk Wolski, który przeprowadził go przez Wyspę Robinsona i Markizy do Archipelagu Kiribatii na Oceanie Południowym. Stamtąd, po zmianie załogi, nieprzerwanie do Polski jachtem dowodził kpt. Ryszard Wojnowski.

Przelot z Kiribati na Kamczatkę do Pietropawłowska odbył się jednym skokiem i zajął 29 dób. Następnym odcinkiem było przejście Cieśniny Beringa z Kamczatki do Peveku. Jednak prawdziwym wyzwaniem okazał się nieprzerwany przelot z Peveku przez Cieśninę Wilkickiego aż do Archangielska (przez North-East Passage). Wprawdzie po drodze żeglarze zmuszeni do zatankowania paliwa weszli na redę portu Amdema tuż przed Morzem Karskim, ale odcinek, który pokonali w różnych pogodowych warunkach należy do najdłuższych w tym rejsie przelotów bez zawijania do portu. Z Archangielska jacht ruszył do Białomorska i po przejściu Kanału Białomorskiego dopłynął do St. Petersburga. Stamtąd przez Bałtyk dotarł do Gdyni.

Wyprawa realizowana była ze środków własnych uczestników, a na niektórych etapach finansowana komercyjnie. Przez pokład przewinęło się kilkudziesięciu żeglarzy z Polski, Rosji, Niemiec, Anglii, Argentyny. Jachtem w trakcie wyprawy dowodzili: syn kapitana Wojnowskiego Michał Wojnowski, który poprowadził jacht z Polski na Azory, kpt. Lech Romanowski, kpt. Daniel Michalski, kpt. Ryszard Wojnowski, kpt. Maciej Sodkiewicz i kpt. Henryk Wolski.

Więcej historii

Karaiby 2020 – relacja z rejsu, cz. I

14 lutego, 2020

Zamienili pracę w korporacji na ekspedycję dookoła świata

28 lipca, 2017

Joanna Pajkowska pierwszą Polką, która opłynęła świat solo non-stop

29 kwietnia, 2019

Rejs po Bałtyku. Gotlandia, cz. VI

7 września, 2017

Rejs trwał 16 miesięcy, jednak w tym czasie żeglarze kontaktowali się ze swoimi rodzinami za pomocą telefonu satelitarnego, a żony kapitanów wzięły udział w dwóch etapach – na archipelag Azorów i Wyspy Zielonego Przylądka.

– Kibicuję mojemu mężowi całe życie, kibicowałam także w czasie tego rejsu – deklaruje żona kapitana, Danuta Wojnowska. – Czekałam na niego oczywiście, ale nie było tak, że nie widzieliśmy się przez te półtora roku w ogóle. Płynęłam wspólnie z nim na Azorach i Wyspach Zielonego Przylądka. Wybrałam te odcinki, bo ja lubię ciepły klimat i tylko w takim pływam. Mój mąż uwielbia zimne rejony.

Pani Danuta zapowiada, że kapitan Wojnowski zostanie do wiosny w domu. W tym czasie jacht przejdzie remont.

– A potem „Lady Dana” wyruszy na Spitsbergen – zapowiada kapitan Wojnowski. – Niewykluczone, że popłyniemy przez Kanał Białomorski, bo to bardzo piękna trasa i wspaniała wycieczka.

Ryszard Wojnowski, w rozmowie z Żeglarski.info przyznał, że po zakończeniu rejsu i zejściu na ląd w Polsce czuje ogromną ulgę.

– Taka wyprawa to jest duża odpowiedzialność, za załogę i łódkę – mówi kapitan. – Trzeba podejmować ważne decyzje i zachować czujność cały czas. Zwłaszcza ten ostatni etap wiązał się z dużym napięciem. Nawet kiedy jest się w porcie, gdzieś po drodze, to trzeba załatwić sporo rzeczy, jak choćby przeprowadzenie i doglądanie napraw. Trzeba sporo spraw zaplanować z wyprzedzeniem. Tak naprawdę, jestem jedynym, który w czasie takiego rejsu chudnie i to wcale nie z powodu choroby morskiej.

Pytany o to, co pomogło jego jachtowi i załodze dokonać niebywałego wyczynu, jakim jest ponowne pokonanie Przejścia Północno-Wschodniego w sytuacji, w której wielu innym jednostkom się to nie udało ani razu, kapitan Wojnowski nie mówi wyłącznie o trudnych warunkach naturalnych panujących w tym rejonie.

[t][/t] [s]Fot. Tadeusz Lademann[/s]

 

– Myślę, że mieliśmy więcej odwagi i nie przestraszyliśmy się rosyjskiej biurokracji – zauważa nasz rozmówca. – W załatwieniu wszystkich formalności pomogli nam oczywiście rosyjscy koledzy, którym jesteśmy za to bardzo wdzięczni. Na tej trasie niezbędne są dwa dokumenty. Pierwszy, pozwolenie na przejście Północną Drogą Morską, należy załatwiać jakieś dwa miesiące przed planowanym przejściem. Drugi, pozwolenie na wielokrotne przekroczenie granicy, wydaje na miejscu tamtejsza służba graniczna. Samo przejście trwa około czterech tygodni. Ale polecam wszystkim rosyjską Arktykę, jest znacznie ciekawsza od kanadyjskiej. Swoją drogą, to ciekawe doświadczenie, kiedy będąc na Pacyfiku mamy Rosję na zachodzie, a nie jak zwykle na wschodzie. Poza kwestiami formalnymi sprzyjała nam aura, lód był trochę rzadszy, było go mniej. Tylko raz musieliśmy przebijać się przez jęzor lodowy, w rejonie Quebecku. Mamy jednak wprawę i poradziliśmy sobie z tym.

Przygód w czasie rejsu nie brakowało. Zdarzały się także awarie.

– Z powodu zmęczenia materiału i wady fabrycznej, na antarktycznym odcinku rejsu dowodzonym przez kapitana Sodkiewicza, uszkodzeniu uległa śruba – wspomina kapitan „Lady Dany”. – Udało się to naprawić, ale w rejonie Hornu mieliśmy też awarię silnika. Przez Cieśninę Drake’a płynęliśmy na żaglach. Na żaglach cumowaliśmy też w nocy w Ushuai.

Kapitan Daniel Michalski wspomniał z kolei o polskich jachtach żeglujących po najzimniejszych wodach ziemi.

– Wiedzieliśmy, że „Katharsis II” płynie po rekord w rejsie wokół Antarktydy – wspomina kpt. Michalski. – Kibicowaliśmy załodze. W pewnym momencie przepływali w odległości kilkudziesięciu mil od nas, więc do nich zadzwoniliśmy. Na południu były też „Isflugen” i stacjonująca tam od lat „Selma Expedition”. Polacy są wszędzie i nawet Antarktyka jest doskonałym miejscem na to, żeby ich tam spotkać.

Wokółziemska wyprawa jachtu „Lady Dana 44” przeszła do historii. Podczas powitania w gdyńskiej marinie były gratulacje, łzy szczęścia i radość z powrotu do domów, do rodzin. Jacht przejdzie teraz gruntowny remont, a w przyszłym roku wyruszy w kolejny rejs z kapitanem Wojnowskim za sterem.

Strona jachtu: https://ladydana44.pl/

 

 

Lady Dana 44rejs
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
JW 4026. Licencja na… no właśnie, na co?
Odkryto statek z ery Wikingów
Powiązane artykuły
  • Powiązane artykuły
  • Więcej od tego autora
kasyno na statku
Wieści z oceanów

Nie chciał płacić, więc wyskoczył za burtę

25 września, 20250
MSC Virtuosa zabójstwo
Wieści z oceanów

Zabójstwo na wycieczkowcu z The Good Ship Murder

15 maja, 20250
Vader na Morzu Południowochińskim
Wieści z oceanów

Darth Vader na Morzu Południowochińskim

23 stycznia, 20250
Załaduj więcej
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Czytaj też
Prawie milion dolarów za kamizelkę z Titanica. Fot. Pexels
Statki, porty, offshore

Prawie milion dolarów za kamizelkę ratunkową

20 kwietnia, 20260
49er_49erFX_flota_fot_Bartosz_Modelski
Sport

Polska reprezentacja gotowa na rywalizację w Hyères  

16 kwietnia, 20260
Co dalej z programem Orka Fot. Pixabay
Marynarka wojenna

Orka: może nie podpiszemy umowy z SAAB. Negocjacje będą niejawne

16 kwietnia, 20260
Morze Nagroda Przyjaznego Brzegu. Fot. Gabrysia Buś
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

„Morze” uhonorowane Nagrodą Przyjaznego Brzegu

16 kwietnia, 20260
Niemcy: legendarny sum istniał naprawdę. Fot. Pexels
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Niemcy: legendarna ryba jednak istniała

15 kwietnia, 20260
Nieznane fakty o katastrofie Titanica, fot. Pixabay
Statki, porty, offshore

Nieznane fakty o katastrofie Titanica

15 kwietnia, 20260
Załaduj więcej
Najnowsze
  • Prawie milion dolarów za kamizelkę ratunkową 20 kwietnia, 2026
  • Polska reprezentacja gotowa na rywalizację w Hyères   16 kwietnia, 2026
  • Orka: może nie podpiszemy umowy z SAAB. Negocjacje będą niejawne 16 kwietnia, 2026
  • „Morze” uhonorowane Nagrodą Przyjaznego Brzegu 16 kwietnia, 2026
  • Niemcy: legendarna ryba jednak istniała 15 kwietnia, 2026
Losowe teksty

Zmarł Clive Cussler – pisarz, badacz morskich historii i poszukiwacz

27 lutego, 2020
Bałtyk

Największy cmentarz Europy

31 października, 2023

Trwają prace w Porcie Łeba

11 sierpnia, 2016

Sylwetki piratów – Pierre Le Grand

7 czerwca, 2011

Zbigniew Gutkowski na jachcie ENERGA w regatach Vendée Globe 2012/13

25 października, 2012

Nowy, wiosenny numer Morza już w sprzedaży

31 marca, 2021

Sylwetki piratów – Christopher Condent

9 sierpnia, 2011
Wielka Brytania kable

Wlk. Brytania „żałośnie” przygotowana na obronę

16 czerwca, 2025

Port Morski w Elblągu bez dofinansowania

15 lutego, 2016
Jak przerobić żaglowiec na okręt podwodny

Jak przerobić żaglowiec na okręt podwodny?

10 marca, 2025
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja ryba Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec

    # POPULARNE

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsjachtnaukaRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennawyprawaUSAczarterGdańskmorzeokrętkonkurswojna
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt
    Tawernaskpipperow.pl i Morze.org łączą się w jeden portal