Przejdź do zawartości
  sobota 15 sierpnia 2026
Ważne
13 sierpnia, 2026Olimpijka wraca do Enoshimy 13 sierpnia, 2026Chiński robot „Edward Warchocki” w Porcie Wojennym w Świnoujściu 12 sierpnia, 2026Osmoza na Bałtyku 11 sierpnia, 202620 Mistrzów Polski iQFOiL 10 sierpnia, 2026Juniorzy z workiem medali!  6 sierpnia, 2026Polska Liga Żeglarska wraca do Gdyni! 5 sierpnia, 2026Start Mistrzostw Polski iQFOiL 5 sierpnia, 2026Islandia poluje na wieloryby – i aresztuje kapitana jednostki, który chce to powstrzymać 4 sierpnia, 2026Koniec LOTTO Gdynia Sailing Days 2026 3 sierpnia, 2026ORP Błyskawica przejdzie remont
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
Morze
0
Koszyk

Brak produktów w koszyku.

  Rejs po historii  Największa katastrofa morska w czasach pokoju
Rejs po historii

Największa katastrofa morska w czasach pokoju

Vito WernerVito Werner—8 kwietnia, 20260
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Dona Paz powstała w japońskiej stoczni Onomichi Zosena w Hiroszimie, w roku 1963. Miała 93,1 m długości, 13,6 m szerokości i mogła rozwijać prędkość do 18 węzłów. Pierwotnie na pokład mogła zabrać 608 pasażerów i jako Himeyui Maru odbywała wycieczkowe rejsy wokół Japonii. W roku 1975 została sprzedana filipińskiej linii żeglugowej Sulpicio Lines, która przebudowała statek na prom i nadała mu równocześnie nową nazwę – Don Sulpicio.

5 lipca 1979 roku, podczas rejsu z Manili do Cebu, na pokładzie wybuchł pożar. Dzięki sprawnej akcji ratunkowej, uratowano wszystkich z 1164 pasażerów i członków załogi. Statek został wyrzucony na brzeg i zniszczenia były tak duże, że jednostka nie nadawała się już do dalszej eksploatacji. Armator wykupił jednak wrak od ubezpieczyciela, wyremontował i ponownie wcielił – pod nazwą Dona Paz – do służby na morzu. Statek dwa razy w tygodniu utrzymywała połączenia promowe na trasie Manila – Tacloban – Catbalogan – Manila.

20 grudnia 1987 roku o godzinie 6.30 Dona Paz wyruszyła w rejs, by po krótkich postojach w Tacloban i Catbalogan, przybyć do Manili o godzinie 4 następnego dnia. Był to ostatni rejs promu przed świętami Bożego Narodzenia, nic zatem dziwnego, że chętnych na rejs było znacznie więcej, niż miejsc. Jednostka mogła pomieścić 1518 osób i na oficjalnej liście pasażerów figurowały 1493 nazwiska – wliczając w to 58 osobową załogę. Tymczasem – dzięki łapówkom branym przez marynarzy na promie – na pokład wpuszczono być może nawet ponad 4 tys osób! Samych dzieci poniżej 4 roku życia, które traktowane są jako 'półpasażerowie', mogą podróżować za darmo i których zwyczajowo nie ujmowano na listach pasażerów, było około 1000! Ludzie spali po dwie, trzy osoby w jednej koi, a na korytarzach i pokładach poukładano maty do spania. Miejsca było bardzo mało, ponieważ podróżni mieli ze sobą ogromne ilości bagażu.

Więcej historii

Największa katastrofa morska w czasach pokoju

8 kwietnia, 2026

Zapadła jasna, księżycowa noc z 20 na 21 grudnia 1987 roku. Pogoda była ładna, choć morze było wzburzone. Dona Paz płynęła przez Cieśninę Tablas z prędkością ok. 14 węzłów. Odnotowano, że prom po raz ostatni nawiązał kontakt radiowy około godziny 20. Przeczyły jednak temu oficjalne raporty, które jednoznacznie wskazywały, że na statku nie było radia! Około 22.30 jednostka minęła Dumali Point niedaleko Marinduque. Większość pasażerów udała się już na spoczynek. Kapitan oglądał telewizję w swojej kajucie, a wszyscy oficerowie uczestniczyli w jednej z kabin w małym party. Na mostku pozostał jedynie niedoświadczony marynarz. Przeciwnym kursem, z prędkością zaledwie 5 węzłów, płynął tankowiec MV Vector. W jego zbiornikach znajdowało się blisko 1041 ton benzyny, oleju napędowego i nafty, należących do firmy Caltex Philippines.

W chwilę później doszło do kolizji. Vector uderzył w lewą burtę Dony Paz pod kątem około 15 stopni, na wysokości przedniego masztu. W momencie zderzenia, z uszkodzonych zbiorników Vetora, wylały się ogromne ilości benzyny, która rozlała się po wodzie i pokładach promu, prawie natychmiast stając w płomieniach. Na pokładzie Dona Paz wybuchła panika: ludzie bezładnie biegali po pokładach, próbując spuścić na wodę szalupy i poszukując kamizelek ratunkowych. Niestety: żaden z oficerów nie kierował akcją opuszczania jednostki, a kamizelki ratunkowe były zamknięte i nikt nie miał do nich dostępu. Uciekając przed ogniem pasażerowie skakali wprost do wody, która szybko zaroiła się od krwiożerczych rekinów.

Mniej więcej w półtorej godziny od chwili zderzenia, na pomoc przybył przepływający w pobliżu statek MV Don Claudio. Niestety: większość pasażerów w tym czasie już była martwa. Uratowano zaledwie 24 pasażerów promu i 2 marynarzy z 13 osobowej załogi tankowca. Wśród uratowanych – tylko pięć osób znajdowało się na liście pasażerów promu! W pół godziny później Donę Paz zakryła woda. Vector, nim poszedł na dno, utrzymywał się na wodzie jeszcze dwie godziny. Oba statki spoczęły na dnie Cieśniny Tablas, na głębokości ok. 545 metrów.

Co ciekawe, filipiński Cost Guard dowiedział się o katastrofie dopiero po ośmiu godzinach! Kolejnych 8 godzin minęło, nim zorganizowano akcję ratunkową. Przybyli na miejsce ratownicy wyłowili z wody jedynie 108 ciał – w większości zwęglonych i okaleczonych tak bardzo, że nie nadawały się do identyfikacji. Wśród zidentyfikowanych ciał tylko jedna osoba była na liście pasażerów. Przez wiele dni, na plaże okolicznych wysp morze wyrzucało ciała…

Jednym z obowiązkowych elementów wyposażenia każdego statku, są radiostacje VHF przystosowane do porozumiewania się w paśmie 'morskim'. Zastanawiające zatem jest, dlaczego załogi statków nie użyły radia żeby skontaktować się ze sobą w celu uniknięcia kolizji lub powiadomienia straży przybrzeżnej o zaistniałym wypadku. Śledztwo wykazało, że licencja radiooperatora Vectora wygasła, a radiooperatora Dona Paz była zwyczajnie sfałszowana!

Przedstawiciele Sulpicio Lines utrzymywali pierwotnie, że na liście znajdowało się 1493 pasażerów i 59 członków załogi. Jeden z anonimowych urzędników armatora powiedział dziennikarzom, że w okolicach świąt Bożego Narodzenia bilety na prom często były – w niższej cenie – sprzedawane bezpośrednio na pokładzie i takich pasażerów nie umieszczało się na liście. Podobnie jak i posiadaczy darmowych biletów oraz dzieci poniżej czwartego roku życia.

Dziennikarskie śledztwo wykazało, że na liście pasażerów zabrakło co najmniej 2000 nazwisk! Lista ta została opublikowana jeszcze w końcu grudnia 1987 roku na łamach Philippine Daily Inqurier. Po tej publikacji prezydent Filipin – Corazon Aquino powołał specjalną komisje śledczą. Na podstawie akt sądowych i ponad 4100 wniosków o odszkodowania, ustaliła ona, że na promie znajdowało się 4341 pasażerów i 58 członków załogi, z których zginęło 4375 osób. Dodając do tej liczby 11 marynarzy z tankowca Vector, ogólna ilość ofiar osiągnęła 4386 osób. Była to najtragiczniejsza katastrofa morska statku pasażerskiego w czasach pokoju.

Sąd Najwyższy Filipin całą winą za katastrofę obciążył załogę Vectora. Armatora tankowca zobowiązał także do wypłacenia odszkodowania rodzinom wszystkich ofiar katastrofy – bez względu na to, czy znajdowali się na liście pasażerów, czy też nie.

NULL
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
Rybki wspinające się po pionowych skałach. Takie rzeczy tylko w Kongo
Kiedy ktoś pyta, gdzie widzisz siebie za pięć lat
Powiązane artykuły
  • Powiązane artykuły
  • Więcej od tego autora
Mis Wojtek historia
Ciekawostki

Miś Wojtek, co serce miał polskie

1 kwietnia, 20260
Rejs po historii

Po co wracał się Czarniecki?

24 marca, 20200
Rejs po historii

Słynny awanturnik, pierwszy polski nurek

3 stycznia, 20200
Załaduj więcej
Czytaj też
Polski Związek Żeglarski Fot: Junichi Hiari
Brak kategorii

Olimpijka wraca do Enoshimy

13 sierpnia, 20260
chiński robot w porcie wojennym. Fot. Pixabay/Kyraxys
Statki, porty, offshore

Chiński robot „Edward Warchocki” w Porcie Wojennym w Świnoujściu

13 sierpnia, 20260
Osmoza na Bałtyku. Fot. Pixabay/Anisi
Statki, porty, offshore

Osmoza na Bałtyku

12 sierpnia, 20260
iQFOiL PZŻ Fot: Michał Miler
Imprezy

20 Mistrzów Polski iQFOiL

11 sierpnia, 20260
Polski Związek Żeglarski Fot: Sander van der Borch
Imprezy

Juniorzy z workiem medali! 

10 sierpnia, 20260
Polska Liga Żeglarska Fot: Gwidon Libera
Imprezy

Polska Liga Żeglarska wraca do Gdyni!

6 sierpnia, 20260
Załaduj więcej
Najnowsze
  • Olimpijka wraca do Enoshimy 13 sierpnia, 2026
  • Chiński robot „Edward Warchocki” w Porcie Wojennym w Świnoujściu 13 sierpnia, 2026
  • Osmoza na Bałtyku 12 sierpnia, 2026
  • 20 Mistrzów Polski iQFOiL 11 sierpnia, 2026
  • Juniorzy z workiem medali!  10 sierpnia, 2026
Losowe teksty

Czy tak wyglądał potwór z Loch Ness?

8 września, 2016

Piotr Olender „Lissa 1866”

22 marca, 2014
Rekord 120 dni pod wodą

Rekord: 4 miesiące pod wodą

10 lutego, 2025

Kanał żeglugowy przekopany przez środek Krakowa – rządowe plany transportu rzecznego

5 lutego, 2020

Zatonął frachtowiec “Wera”

1 lutego, 2012
Pomocna dłoń

Rosyjskie S.O.S. i pomocna… ukraińska dłoń

21 marca, 2023

Konkurs – jaka to ryba?

14 lutego, 2013

Żeglarze vs. wędkarze; ostateczne starcie

25 października, 2017
owce na statku

14500 zwierząt w drodze do Izraela. Znowu

4 marca, 2024

Stary Chińczyk, jeszcze starsza księga i morze

18 czerwca, 2018
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec żeglarstwo

    # POPULARNE

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsnaukajachtRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennaUSAwyprawaczarterGdańskmorzeGdyniaokrętkonkurs
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt