Skip to content
  niedziela 14 czerwca 2026
Ważne
12 czerwca, 2026Jak mały statek uratował polskie złoto przed Niemcami 11 czerwca, 2026Czas na drugą rundę Młodzieżowej Ligi Żeglarskiej! 11 czerwca, 2026Brama do Bałtyku, czyli Wielki Bełt i nasze bezpieczeństwo 10 czerwca, 2026Wyspa Trumpów, czyli luksusowy kurort w rezerwacje przyrody. Kto bogatemu zabroni? 10 czerwca, 2026Rynek używanych jachtów morskich do 30 tys. zł AD 2026 w naszym regionie – szansa czy pułapka? 8 czerwca, 2026Yacht Klub Polski Szczecin wygrywa w Dr Irena Eris Żeglarskich Mistrzostwach Polski Kobiet! 8 czerwca, 2026Orki to… parzystokopytne. Dlaczego naukowcy się o nie spierają? 3 czerwca, 2026Polak, Tongijczyk – dwa bratanki? I to jakie! 1 czerwca, 2026Mały wargatek i wielki Sun Tzu 28 maja, 2026Wybieracie się do Tajlandii? Uważajcie na… policję
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
Morze
0
Cart

Brak produktów w koszyku.

  Słownik  Ognie św. Elma
Słownik

Ognie św. Elma

Anna CiężadłoAnna Ciężadło—8 listopada, 20170
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Z ogniami świętego jest trochę tak, jak z duchami – niby wszyscy o nich wiedzą, ale mało kto je widział. Czym zatem są mityczne ognie – i czy w ogóle istnieją? A może to tylko jedna wielka ściema? I co na to wszystko fizycy?

Czym są ognie świętego?

Zacznijmy od tego, że ognie jak najbardziej istnieją i nie mają w sobie nic magicznego (a szkoda…). Tak naprawdę są to małe, ciągłe, niewielkie wyładowania elektryczne, powstające w szczególności na ostrych krawędziach różnych przedmiotów.

Mogą przybierać postać łuny, ale też niewielkich świetlnych miotełek, wytryskujących z różnych dziobatych elementów. Ognie mogą pojawić się o dowolnej porze, jednak najbardziej widoczne są wówczas, gdy jest ciemno: w nocy, o brzasku, ewentualnie w bardzo pochmurne dni. O ile same w sobie są całkowicie niegroźne, a nawet malownicze, o tyle ich pojawienie się zwiastuje poważne kłopociki, a mianowicie – burzę. I to konkretną.

Żeby dodać sytuacji dramatyzmu, niekiedy wyładowaniom towarzyszą interesujące efekty akustyczne, jak świsty lub odgłosy przypominające syczenie, a w rzadszych przypadkach – całkiem głośny gwizd. A jak wiadomo, na pokładzie gwizdać nie wolno.

 

Czyje w końcu są te ognie?

Dlaczego zjawisko nazwano ogniami, jest raczej oczywiste, ale co ma z nim wspólnego święty Elmo? Jak się okazuje, całkiem sporo. Przede wszystkim, święty wykazywał niezwykłą odwagę, bowiem w odróżnieniu od zwykłych marynarzy, zupełnie nie bał się ani tajemniczych ogni, ani nawet prawdziwych piorunów.

Co więcej, często przemieszczał się statkami, więc miał sporo okazji, by doświadczyć obu tych zjawisk. Legenda głosi, że kiedyś, podczas jednej ze swoich morskich podróży, św. Elmo głosił kazanie; mimo iż rozpętała się wściekła burza, a jeden z piorunów uderzył całkiem blisko, święty zupełnie się nie przejął i spokojnie dokończył przemowę, co zrobiło na słuchaczach niemałe wrażenie. Po śmierci został więc patronem marynarzy i żeglarzy, którzy burz bali się trochę bardziej, niż on.

Zjawisko nie zawsze kojarzone jest zresztą ze świętym Elmo. Niekiedy nazywa się je ogniami św. Bartłomieja (który z zawodu był rybakiem, a więc też miał coś wspólnego z wodą – i też był nieprzeciętnie odważny), a przez ludzi o innym światopoglądzie – ogniami Kastora i Polluksa.

 

Przepis na ognie św. Elma

Jak twierdzą ludzie spod znaku szkiełka i oka, ognie św. Elma to rodzaj „wyładowania koronowego” – czyli takiego, do którego dochodzi w bardzo szczególnych przypadkach. Jakich mianowicie? Aby powstały ognie, muszą zostać spełnione następujące warunki:

 

  1. More stories

    Kluza, czyli… dziurka w nosie

    18 lipca, 2018

    Motyl

    11 maja, 2016

    Rufa – czy statki mają pośladki?

    21 marca, 2017

    Keja. Gdzie ta keja?

    11 maja, 2016

    Różnica potencjałów pomiędzy miejscem, z którego takie wyładowanie ma się wydobywać, a otoczeniem, powinna być odpowiednio duża…

  2. …ale nie za duża; optimum to różnica na tyle ewidentna, żeby wywołać jonizację środowiska (czyli rozmontować gazy w powietrzu na jony), ale na tyle mała, żeby nie powstał jeszcze „dorosły” piorun, czyli, jak to mówią fizycy, przebicie.

  3. Jakiś fajny element, będący dobrym przewodnikiem. Na przykład mokry statek, mający równie mokry maszt. W całym maszcie, zwłaszcza, jeżeli jest on metalowy, potencjał ładunków elektrycznych będzie taki sam; ale w miejscu, gdzie maszt gwałtownie się kończy, czyli na topie, różnica pomiędzy ilością nagromadzonych ładunków a otoczeniem będzie już na tyle duża, by powstało wyładowanie koronowe.

  4. Brak przepływu powietrza – a więc klasyczna „cisza przed burzą”.

 

Dlaczego ognie widać coraz rzadziej?

No właśnie, dlaczego – przecież chyba się nie kończą? Tak naprawdę, przyczyny tego stanu rzeczy są trzy.

Po pierwsze, dzisiaj nieco mniej osób szlaja się po morzach i oceanach podczas kiepskiej pogody – w końcu po to mamy całą nowoczesną technikę i łączność, by w razie niebezpieczeństwa znajdować się w bezpiecznej tawernie, a nie na środku morza.

Po drugie, jeśli już ktoś jest na tyle szalony lub zdesperowany, żeby pływać przy takiej pogodzie, z reguły ma ze sobą jakieś źródło światła, co skutecznie uniemożliwia obserwowanie małych ogników (tak samo, jak trudno jest dostrzec gwiazdy, będąc w jasno oświetlonym mieście).

Po trzecie, co poniekąd wiąże się z punktem pierwszym, jeśli już wystąpi cisza przed burzą, nie czekamy ze smętnie obwisłymi żaglami, ale zwijamy je i czmychamy na dieslu. A skoro statek płynie, to ostatni warunek z przepisu na ognie (czyli brak przepływu powietrza) nie zachodzi. I nici z fajerwerków.

 

Czy to jest groźne?

Samo w sobie zjawisko ogni św. Elma jest całkowicie nieszkodliwe. Nie oznacza to jednak, że możemy stać i je podziwiać (albo robić fotki na fejsa); wystąpienie wyładowania koronowego świadczy bowiem o tym, że znajdujemy się w miejscu bardzo atrakcyjnym dla pioruna, który zawsze idzie na łatwiznę i uderza tam, gdzie napotka najmniejszy opór materii. Czyli w dobrze zjonizowane miejsce, w którym dodatkowo uprzejmie sterczy „naładowany” elektronami maszt. Jednym słowem – jeśli widzimy coś takiego na naszej łajbie, pozostaje nam jedno rozwiązanie: „Run, Forrest, run!”

 

 

 

 

 

 

ognie św. Elmasłownik
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
Targi Żeglarstwa i Sportów Wodnych BOATSHOW 2017 – Łódź
Uhonorujmy kapitana „Gedanii”!
Related posts
  • Related posts
  • More from author
Słownik

Greting

11 lutego, 20200
Słownik

Krypa

25 września, 20190
Słownik

Lizel – przechodzimy w nadświetlną!

18 września, 20190
Load more
Read also
Mały statek Eocene uratował polskie złoto przez Niemcami. Fot. Pixabay
Statki, porty, offshore

Jak mały statek uratował polskie złoto przed Niemcami

12 czerwca, 20260
Młodzieżowa PLŻ 4 fot. Bartosz Modelski
Sport

Czas na drugą rundę Młodzieżowej Ligi Żeglarskiej!

11 czerwca, 20260
Wielki Bełt, fot.Wikipedia/St.Hinni - fotografia własna, CC BY-SA 3.0
Statki, porty, offshore

Brama do Bałtyku, czyli Wielki Bełt i nasze bezpieczeństwo

11 czerwca, 20260
Rodzina Trumpów chce postawić hotel w rezerwacie przyrody. Fot. Pexels
Nauka, odkrycia, przyroda

Wyspa Trumpów, czyli luksusowy kurort w rezerwacje przyrody. Kto bogatemu zabroni?

10 czerwca, 20260
Jak kupić używany jacht bałtycki, fot.Pixabay
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Rynek używanych jachtów morskich do 30 tys. zł AD 2026 w naszym regionie – szansa czy pułapka?

10 czerwca, 20260
PLŻ Dr Irena Eris ŻMPK 2026 2 fot. Robert Hajduk
Sport

Yacht Klub Polski Szczecin wygrywa w Dr Irena Eris Żeglarskich Mistrzostwach Polski Kobiet!

8 czerwca, 20260
Load more
Najnowsze
  • Jak mały statek uratował polskie złoto przed Niemcami 12 czerwca, 2026
  • Czas na drugą rundę Młodzieżowej Ligi Żeglarskiej! 11 czerwca, 2026
  • Brama do Bałtyku, czyli Wielki Bełt i nasze bezpieczeństwo 11 czerwca, 2026
  • Wyspa Trumpów, czyli luksusowy kurort w rezerwacje przyrody. Kto bogatemu zabroni? 10 czerwca, 2026
  • Rynek używanych jachtów morskich do 30 tys. zł AD 2026 w naszym regionie – szansa czy pułapka? 10 czerwca, 2026
Losowe teksty

Wypadek na promie – polak wypadł za burtę

11 grudnia, 2015

Żeglarstwo motorowodne dla zaawansowanych – podręcznik RYA

7 września, 2018

Roman Paszke znów spróbuje pobić rekord

23 listopada, 2012

Holownik Semko przekazany Marynarce Wojennej

19 listopada, 2020

Aleksander Arian liderem ME klasy Laser Radial, młodzi też w czołówce

22 maja, 2019

Cesarzowi, co cesarskie, a piratom…

14 listopada, 2018

Walka o medale w Olsztynie

23 sierpnia, 2012

Żeglarstwo w Obwodzie Kalingradzkim

27 kwietnia, 2012

„Zasłyszane” na twojejtubie – jachty i żaglowce z lotu ptaka

2 czerwca, 2014
Mosura fentoni morska ćma

Trójoka morska ćma

21 maja, 2025
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec żeglarstwo

    # TRENDING

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsjachtnaukaRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennaUSAwyprawaczarterGdańskokrętmorzekonkurswojna
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt
    Tawernaskpipperow.pl i Morze.org łączą się w jeden portal