Brak produktów w koszyku.
Jako laicy możemy z niedowierzaniem przyjmować informację, że orki zalicza się do zwierząt parzystokopytnych – tak samo, jak na przykład krowy, owce, wielbłądy, czy hipopotamy. Nawiasem mówiąc, te ostatnie to najbliżsi żyjący krewni orek. Uczeni o tym wiedzą i wcale się nie dziwią – a mimo to toczą na temat orek burzliwe dyskusje. Dlaczego?
Skąd się wzięły orki?
Ogólnie rzecz biorąc, z lądu. Jeśli wierzyć paleontologom, ostatni lądowy przodek orek żył jakieś 50 milionów lat temu. Mieszkał na terenie obecnych Indii, dlatego nazwano go Indohyus. I był roślinożerny.
Prawdopodobnie zaczął żyć w wodzie, by chronić się przed drapieżnikami – a potem sam przeszedł na mięsożerną stronę mocy. Dzisiejsze orki to niesłychanie skuteczni myśliwi, a wysoka inteligencja i umiejętność współpracy sprawiają, że są one uznawane za prawdziwie szczytowe drapieżniki oceanów.
Co ciekawe, orki nie polują na ludzi. Nigdy. Co więcej, chyba nawet nas lubią, bo zdarza się, że przynoszą nam prezenty. Mogą co prawda sponiewierać jacht lub urwać mu ster, ale nie było ani jednego przypadku, by zaatakowały człowieka (nawet przez pomyłkę, co okazjonalnie zdarza się np. rekinom). Było co prawda kilka incydentów, w których orki utopiły człowieka. Zawsze były to jednak zwierzęta trzymane w niewoli, a ofiarami byli trenerzy albo… włamywacze.
O co spierają się uczeni?
Wszystkie orki żyjące w oceanach uznawane są obecnie za jeden gatunek: Orcinus orca. Wydaje się to logiczne, bo na pierwszy rzut oka wyglądają tak samo. Rzecz w tym, że zwierzęta żyjące w różnych obszarach mórz mają inne zwyczaje, inne źródła pożywienia i odmienne metody polowania. Co więcej, wykazują też różne wzorce osobowości. Podzielono je więc na tzw. ekotypy.
I tu docieramy do sedna problemu. Część uczonych uważa, że różnice są na tyle istotne, iż należałoby wyróżnić wśród orek kilka gatunków. Jak mówi Barbara Taylor, ekspertka specjalizująca się w ssakach morskich i koordynatorka czerwonej księgi w grupie specjalistów od waleni w IUCN: „Wśród naukowców panuje, delikatnie mówiąc, sporo niezgody odnośnie tego, ile w grupie znajduje się gatunków i podgatunków. Myślę, że istnieje spora szansa na to, że pod Orcinus orca znajduje się więcej gatunków”.
To ile jest gatunków orek?
Doskonałe pytanie – a same orki wcale nie ułatwiają zalezienia na nie jednoznacznej odpowiedzi. Wiemy, że niektóre są osiadłe, inne wędrowne. Co ciekawe, nawet jeśli dojdzie do spotkania między nimi, nie mieszają się ze sobą.
Raúl Octavio Martínez Rincón, biolog i badacz z Northwest Biological Research Center w Meksyku powiedział: „Różne populacje orek osiadłych spotykają się i wspólnie imprezują, bawią się i polują. Zachodzi między nimi sporo interakcji społecznych. I to prawdopodobnie wtedy dochodzi między nimi do rozmrażania. Kiedy jednak napotykają orki wędrowne, to starają się ich unikać”.
Wygląda na to, że wciąż niewiele wiemy o ssakach morskich – nawet tak charakterystycznych, że trudno pomylić je z jakimikolwiek innymi zwierzętami. Część uczonych zalicza nawet orki do tzw. gatunków niedostatecznie rozpoznanych. Jak mówi Barbara Taylor: „Jesteśmy w trakcie szóstego w historii okresu wielkiego zaniku i kryzysu bioróżnorodności, a nawet nie wiemy, ile jest gatunków waleni. To niesamowite. Myślę, że wiemy mniej o życiu na Ziemi niż większości ludzi się wydaje”.


