Przejdź do zawartości
  poniedziałek 15 czerwca 2026
Ważne
12 czerwca, 2026Jak mały statek uratował polskie złoto przed Niemcami 11 czerwca, 2026Czas na drugą rundę Młodzieżowej Ligi Żeglarskiej! 11 czerwca, 2026Brama do Bałtyku, czyli Wielki Bełt i nasze bezpieczeństwo 10 czerwca, 2026Wyspa Trumpów, czyli luksusowy kurort w rezerwacje przyrody. Kto bogatemu zabroni? 10 czerwca, 2026Rynek używanych jachtów morskich do 30 tys. zł AD 2026 w naszym regionie – szansa czy pułapka? 8 czerwca, 2026Yacht Klub Polski Szczecin wygrywa w Dr Irena Eris Żeglarskich Mistrzostwach Polski Kobiet! 8 czerwca, 2026Orki to… parzystokopytne. Dlaczego naukowcy się o nie spierają? 3 czerwca, 2026Polak, Tongijczyk – dwa bratanki? I to jakie! 1 czerwca, 2026Mały wargatek i wielki Sun Tzu 28 maja, 2026Wybieracie się do Tajlandii? Uważajcie na… policję
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
Morze
0
Koszyk

Brak produktów w koszyku.

  Rejs po historii  Po co wracał się Czarniecki?
Rejs po historii

Po co wracał się Czarniecki?

Anna CiężadłoAnna Ciężadło—24 marca, 20200
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Jak wszyscy wiemy, nasz dzielny hetman „wrócił się przez morze”… albo się „rzucił”? O które morze chodzi i dlaczego właściwie musiał się wracać tudzież rzucać? I czego jeszcze, poza szczegółami tej sytuacji, brakuje w naszym hymnie? Zaraz wszystko wyjaśnimy.

Pan Czarniecki

Co trzeba zrobić, by zostać uwiecznionym w hymnie ważnego, europejskiego państwa? Czym się wykazać? Hmmm. Przykład pana Czarnieckiego dowodzi, że przede wszystkim należy mieć mocny charakter i ułańską fantazję. I, co ciekawe, wcale nie trzeba być wzorem cnót (zresztą, powiedzmy sobie szczerze: wymieniony obok Czarnieckiego Bonaparte też nim nie był. Ale to już zupełnie inna historia).

 

Pan Czarniecki nie miał imponującego wykształcenia (nawet jak na ówczesne standardy), a przy tym słynął z brutalności: mordował jeńców, okradał kościoły, palił wsie, a na dodatek zalegał z żołdem. Ba, czasem w ogóle go nie płacił (co jednak nie zmieniało faktu, że żołnierze go uwielbiali). Dlaczego zatem został na wieki osławiony w mazurku Dąbrowskiego?

Bo nigdy się nie poddawał. Nawet wtedy, gdy sytuacja była ewidentnie beznadziejna, Czarniecki wygrywał odwagą i brawurą. A wczasach, kiedy Mazurek powstawał, właśnie takich bohaterów nam było potrzeba; nie musieli być doskonali – wystarczyło, że będą nie do zdarcia. 

 

Czarniecki, mimo braków w edukacji, był naturalnym geniuszem, jeśli chodzi o dowodzenie. Z prawdziwie słowiańską przebiegłością nękał Szwedów, odnosząc szereg zwycięstw nie tylko w wielkich starciach, jak np. w 1656 pod Warką, ale też w tak zwanych wojnach podjazdowych. A ponieważ były to czasy potopu szwedzkiego, okazji do wykazania się miał całkiem sporo.

Co tam słychać w państwie duńskim?

OK, pana Czarnieckiego już znamy. Aby jednak wyjaśnić, o co chodziło z tym wracaniem przez morze, musimy najpierw przyjrzeć się wydarzeniom, jakie miały miejsce w okolicach Bałtyku. A działo się tam, oj działo. Mówiąc w wielkim skrócie – Duńczycy cisnęli Szwedów, a oni nie chcieli im na to pozwolić. 

 

Duńczycy byli jednak uparci i nie ustawali w wysiłkach. W końcu jednak równe uparci Szwedzi postawili na swoim, a nawet urośli w siłę na tyle, by wybrać się do Polski z kurtuazyjną wizytą.  (W istocie najeźdźcy trudnili się głównie rozkradaniem naszych zamków; jeśli odwiedzicie dowolną twierdzę na szlaku Orlich Gniazd, okaże się, że rozkradli ją Szwedzi).

Duńczycy, widząc, że ich wrogowie są ciut zajęci na południu, postanowili ponownie uderzyć i odzyskać swoje wpływy w Skandynawii. Co więcej, bali się, że jeśli Szwedom zbyt dobrze pójdzie podbój Polski, to rozochoceni natychmiast uderzą na Danię. Wyprzedzając cios, duński władca Fryderyk III Oldenburg wypowiedział wojnę Szwecji.

Ponieważ nie raz dostali już od Szwedów łupina, Duńczycy postanowili tym razem zadziałać sposobem; sprzymierzyli się z Rzeczpospolitą (która miała już dość nieproszonych gości z północy) oraz z Prusami, których władca, Fryderyk Wilhelm, ochoczo dołączył do spółki. Niestety, Duńczykom szło naprawdę kiepsko i w niedługim czasie Szwedzi przejęli cały półwysep Jutlandzki. No ale od czego ma się sojuszników?

Jak to z tym morzem było?

Była połowa grudnia 1658 roku. Szwedzi oblegali Roskilde (ówczesną stolicę Danii), a oblężonym na pomoc ruszyli Branderburczycy. Niestety, z marnym skutkiem. Wtedy do akcji wkroczył polski hetman, Stefan Czarniecki. 

 

Więcej historii

Po co wracał się Czarniecki?

24 marca, 2020

Co więcej, dokonał tego z iście słowiańską fantazją, stając na czele niewielkiego, bo liczącego zaledwie 5 tys. konnych oddziału. Zarówno dowódca, jak i jego podwładni wykazali niesłychany hart ducha podczas całej tej szalonej kampanii, a szczególnie przy brawurowej przeprawie na wyspę Als. 

No i teraz zagwozdka: jeśli spojrzycie na mapę, przekonacie się, że Als leży spory kawałek od brzegu; ponad pół kilometra. Ten zimny kawałek wody nosi nazwę Als Sund. I naprawdę, nie chcielibyście wykąpać się w nim w grudniu. W jaki zatem sposób Czarnecki i jego ekipa pokonali tę cieśninę? Przecież mowa o kawalerii, a nie oddziale marines.

 
 

Jak to się robi? 

Historycy po dziś dzień nie są zupełnie pewni, w jaki sposób odbył się ten desant. Niektórzy upierają się, że wojsko po prostu przejechało konno, co jednak jest mało prawdopodobne. Inna wersja głosi, że żołnierze… przepłynęli cieśninę wpław lub przeprawili się na łodziach, a konie przeciągnięto przez lodowatą wodę. Jest jeszcze opcja, że i ludzie, i konie przeprawili się na barkach.

 

Znając jednak niefrasobliwość Czarnieckiego i zaciętość jego wojska, można założyć, że tak naprawdę nastąpiła kombinacja tych wszystkich metod, zgodnie z zasadą „każdy orze, jak morze”.

Jan Chryzostom Pasek opisał to tak: Sam tedy, przeżegnawszy się, Wojewoda wprzód w wodę; pułki za nim, […] każdy za kołnierz zatknąwszy pistolety, a ładownicę uwiązawszy u szyi. […] Konie już były do pływania próbowane; który źle pływał, to go między dwóch dobrych mieszano, nie dając mu tonąć.

Jedno jest pewne – Polacy, wbrew oczekiwaniom Szwedów i zdrowemu rozsądkowi, jakoś znaleźli się na drugim brzegu i zrobili tam niezłą rozróbę. Pokonani Szwedzi wycofali się z godnością (chociaż w pośpiechu) do twierdz Sonderborg i Nordborg. Nie na długo zresztą, bo i stamtąd ich wykurzono, a wyspa Als została wyzwolona spod ich panowania. 

 

Fryderyk III, któremu chyba było trochę głupio, że jego ludzie nie dali rady, nagrodził Czarnieckiego specjalnym odznaczeniem. Pod wrażeniem szalonego polskiego desantu byli też inni wielcy ówczesnego świata: nasz hetman dostał listy gratulacyjne od cesarza Leopolda, a nawet od papieża Aleksandra VII.

Ogólnie rzecz biorąc, hetman zrobił swoje, sklepał Szwedów i… nie, wcale nie przeszedł na emeryturę (chociaż pewnie by mógł). Natychmiast przyłączył się do zbrojnej kampanii przeciwko Rosji. Trzeba przyznać, że ciekawe to były czasy.

 

Co z tym hymnem?

Wracając więc do tytułowego pytania: czy nasz hetman rzucił się, czy wrócił? Jak już wiecie – i jedno, i drugie. Rzucił się, by sklepać Szwedów, a następnie wrócił, by sklepać Rosjan. 

 

Warto zresztą nadmienić, że oryginalna treść hymnu brzmiała: „Jak Czarnecki do Poznania, wracał się przez morze, dla ojczyzny ratowania, po szwedzkim rozbiorze”. 

 

Od tego czasu tekst podlegał pewnym modyfikacjom. Na przykładu, poprawiono błędnie wpisane przez Wybickiego nazwisko naszego hetmana: jak widać, umknęło mu „i”. Ponadto wycięto z hymnu dalszą zwrotkę, mówiącą, że podstawą pokonania wrogów jest ogólnonarodowa zgoda. Cóż… tego kawałka akurat trochę szkoda.

 

 

 

Stefan CzarnieckiwojnaZatoka
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
Miniatury żeglarskie. Opowiadanka bałtyckie z myszką – Jerzy Kuliński
Biedny kaszalot kieszonkowy…
Powiązane artykuły
  • Powiązane artykuły
  • Więcej od tego autora
Rejs po historii

Największa katastrofa morska w czasach pokoju

8 kwietnia, 20260
Mis Wojtek historia
Ciekawostki

Miś Wojtek, co serce miał polskie

1 kwietnia, 20260
Rejs po historii

Słynny awanturnik, pierwszy polski nurek

3 stycznia, 20200
Załaduj więcej
Czytaj też
Mały statek Eocene uratował polskie złoto przez Niemcami. Fot. Pixabay
Statki, porty, offshore

Jak mały statek uratował polskie złoto przed Niemcami

12 czerwca, 20260
Młodzieżowa PLŻ 4 fot. Bartosz Modelski
Sport

Czas na drugą rundę Młodzieżowej Ligi Żeglarskiej!

11 czerwca, 20260
Wielki Bełt, fot.Wikipedia/St.Hinni - fotografia własna, CC BY-SA 3.0
Statki, porty, offshore

Brama do Bałtyku, czyli Wielki Bełt i nasze bezpieczeństwo

11 czerwca, 20260
Rodzina Trumpów chce postawić hotel w rezerwacie przyrody. Fot. Pexels
Nauka, odkrycia, przyroda

Wyspa Trumpów, czyli luksusowy kurort w rezerwacje przyrody. Kto bogatemu zabroni?

10 czerwca, 20260
Jak kupić używany jacht bałtycki, fot.Pixabay
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Rynek używanych jachtów morskich do 30 tys. zł AD 2026 w naszym regionie – szansa czy pułapka?

10 czerwca, 20260
PLŻ Dr Irena Eris ŻMPK 2026 2 fot. Robert Hajduk
Sport

Yacht Klub Polski Szczecin wygrywa w Dr Irena Eris Żeglarskich Mistrzostwach Polski Kobiet!

8 czerwca, 20260
Załaduj więcej
Najnowsze
  • Jak mały statek uratował polskie złoto przed Niemcami 12 czerwca, 2026
  • Czas na drugą rundę Młodzieżowej Ligi Żeglarskiej! 11 czerwca, 2026
  • Brama do Bałtyku, czyli Wielki Bełt i nasze bezpieczeństwo 11 czerwca, 2026
  • Wyspa Trumpów, czyli luksusowy kurort w rezerwacje przyrody. Kto bogatemu zabroni? 10 czerwca, 2026
  • Rynek używanych jachtów morskich do 30 tys. zł AD 2026 w naszym regionie – szansa czy pułapka? 10 czerwca, 2026
Losowe teksty

Statki widmo u wybrzeży Japonii

2 grudnia, 2015
PLŻ Gdynia

Druga runda Ekstraklasy już w ten weekend!

26 czerwca, 2025
Okręt zaopatrzeniowy USNS Charles Drew w towarzystwie dwóch jednostek bezzałogowych: Ranger (po prawej) i Mariner (po lewej). Grupy okrętów w składzie jednostek załogowych i bezzałogowych niedługo będą już codziennością. Fot. U.S. Navy photo by Mass Communication Specialist 2nd Class Jesse Monford

Marynarka hybrydowa

21 stycznia, 2026

Statek zgubił ponad 1800 kontenerów

9 grudnia, 2020

Z cyklu Gdzie na czarter jachtu: Portugalia

17 sierpnia, 2018

Maxus Solo Around – Atlantic Puffin na Przylądku Dobrej Nadziei

28 grudnia, 2015

Sunreef Yachts kontynuuje globalną ekspansję z nowym biurem w Dubaju

21 listopada, 2013

Ogrzewanie na jachcie

16 września, 2015

Mion vs. megalodon. Ostatnie starcie

17 grudnia, 2018

W Babich Dołach powstanie przystań Akademii Marynarki Wojennej

5 marca, 2023
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec żeglarstwo

    # POPULARNE

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsjachtnaukaRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennaUSAwyprawaczarterGdańskokrętmorzekonkurswojna
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt
    Tawernaskpipperow.pl i Morze.org łączą się w jeden portal