Przejdź do zawartości
  środa 16 września 2026
Ważne
16 września, 2026100 lat temu na Mazurach… wybuchło jezioro 16 września, 2026Sportowcy zamieszkają na wycieczkowcu, zamiast w chatkach 16 września, 2026W Gdyni emocje do ostatniego wyścigu! 14 września, 2026Kadra PZŻ w światowych czołówkach! 14 września, 2026Tajemniczy dron na polskiej plaży 12 września, 2026Maraton żeglarski w Szczecinie! 11 września, 2026Start Mistrzostw Polski w Gdyni 9 września, 2026Mistrzowski tydzień! 7 września, 2026Pasażer na gapę – wersja owadzia, czyli podróż Olepa schleini 2 września, 2026Polska przejmie dowodzenie NATO na Bałtyku. COM-DKM przygotowuje się do nowej roli
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
Morze
0
Koszyk

Brak produktów w koszyku.

  Ludzie morza  Po czterdziestce chce się to wszystko rzucić. On zorganizował sobie życie jak przygodę
Ludzie morza

Po czterdziestce chce się to wszystko rzucić. On zorganizował sobie życie jak przygodę

Informacja prasowaInformacja prasowa—4 stycznia, 20190
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Kiedyś miał drukarnię, teraz jego życie to wyprawy na niebezpieczne, mroźne wody, poza strefą ratownictwa. Poznaj Piotra Kuźniara, człowieka, który jachtem dopłynął najdalej na południe. To też historia o kryzysie wieku średniego i powrocie do dawnych marzeń.

[t][/t] [s]Fot. Bartek Sadowski[/s]

Najdalej na południe to bardzo konkretne miejsce na Antarktydzie – w głąb tego kontynentu wcina się Morze Rossa, którego częścią jest Zatoka Wielorybów. To właśnie stamtąd wyruszał Amundsen na podbój bieguna południowego. W przypadku Piotra Kuźniara inspiracją do wyprawy nie było jednak dokonanie wielkiego polarnika. Pomysł na to, by popłynąć na południowy kraniec Zatoki Wielorybów, narodził się z jeżdżenia palcem po mapie, dawno temu. Piotr Kuźniar był wtedy w wieku szkolnym i zastanawiał się, dokąd można dopłynąć najdalej.

Więcej historii

Po czterdziestce chce się to wszystko rzucić. On zorganizował sobie życie jak przygodę

4 stycznia, 2019

Maciej Sodkiewicz i Aleksander Kaszowski laureatami Nagrody im. Kapitana Leszka Wiktorowicza

23 lutego, 2017

Żeglowanie to moja pasja – wywiad z Piotrem Kuźniarem

8 kwietnia, 2016

Na wieczną wachtę odszedł Jerzy Tarasiewicz

14 grudnia, 2017

– To marzenie zgubiło mi się na długi czas. Powróciło, gdy zaczęliśmy „Selmą” pływać na południe i zdobyłem doświadczenie – mówi dzisiaj.

 

Sprzedali drukarnię, kupili jacht wyprawowy

Ale po kolei: Piotr Kuźniar wraz z żoną byli właścicielami drukarni. Po czterdziestce postanowili jednak zmienić kurs o 180 stopni.

– Ta drukarnia, ta praca, ten biznes, wszystko to zaczęło nas męczyć, nudzić. Mieliśmy poczucie, że życie przecieka między palcami, że moglibyśmy robić ciekawsze i fajniejsze rzeczy. Sprzedaliśmy drukarnię, mamy jacht, robimy co innego – opowiedział Piotr Kuźniar w programie „Z tymi co się znają”.

Jacht „Selma Expeditions” to 20-metrowa stalowa konstrukcja, dodatkowo wzmocniona, by lepiej radziła sobie ze sztormami na Oceanie Południowym, z trochę bardziej skomplikowanym ożeglowaniem. Poza tym, wszystkie układy i urządzenia na jachcie są jak najprostsze, a pod pokładem jest spory magazyn części zapasowych.

– Pływamy poza strefę ratownictwa, to znaczy, że nikt nie ma obowiązku nas ratować, wszystko musimy umieć naprawić sami – mówi Piotr Kuźniar.

Żeglowanie po Oceanie Południowym ma swoją specyfikę: nie można tam liczyć na dobrą prognozę pogody, codziennością są sztormy i niska temperatura. W ciężkich warunkach wachty muszą się zmieniać maks. co 30 min.

– Złapał nas taki sztorm, że co 1-1,5 godz. jacht musieliśmy położyć w dryf i połowa załogi, uzbrojona w gumowe pałki, zbijała lód. Niekoniecznie łatwo się tam sztormuje – dodaje Piotr Kuźniar.

Ciekawostka: na wyposażeniu „Selmy” są m.in. środki przeciw obmarzaniu stosowane w lotnictwie.

 

Mroźny wiatr otwiera okienko. Na krótko

Wyprawa do Zatoki Wielorybów była dla jachtu i załogi najważniejszą próbą: ale jak w ogóle się tam dostać? Nie jest to łatwa sprawa, ponieważ całe Morze Rossa przez ok. 10 miesięcy w roku jest zamarznięte na kość. Dopiero gdy nadchodzi antarktyczna wiosna, czyli z końcem grudnia, wiatry wiejące z wnętrza kontynentu odsuwają pak lodowy od jego brzegów. Na mniej więcej dwa miesiące, w styczniu i lutym, tworzy się przestrzeń wolna od lodu. Sztuka polega na tym, żeby to okienko wykorzystać jak najlepiej.

– Trzeba przedostać się przez rzednący pak lodowy, wpłynąć w Morze Rossa, przedostać się przez barierę Rossa i dostać się do Zatoki Wielorybów – wyjaśnia Piotr Kuźniar.

Dopłynęli do celu, gdzie wcześniej nie dotarł żaden inny jacht, ale plan mieli bogatszy. Obejmował również kilkudniową wspinaczkę na najbardziej na południe wysunięty czynny wulkan Erebus na Wyspie Rossa. Gdy zajrzeli już do jego wnętrza i zobaczyli lawę, zaczęli schodzić, a pogoda zaczęła się zmieniać.

– Już był luty, minus 15-18 st. Zrobił się moment bezwietrzny i gdy wypływaliśmy z zatoki Backdoor Bay, Morze Rossa zaczęło zamarzać. Najpierw to były pojawiające się igiełki lodu w wodzie, która robiła się trochę ołowiana, potem igiełki zaczęły się skupiać w lodowe talerzyki, później zaczęły się pojawiać kry wielkości mniej więcej 0,5 m, następnie powyżej 1 m – opowiada Piotr Kuźniar.

Lód był jeszcze miękki, „Selma” parła naprzód, ale sytuacja przypominała ucieczkę przez szybko zamykającą się szczelinę.

– Przyznaję, że to był ten moment, kiedy na jachcie panowała cisza. Wszyscy w napięciu patrzyli, czy zdołamy się stamtąd wyrwać. Morze zrobiło się gładkie, jak wyprasowane żelazkiem. To jest niesamowite, kiedy się po czymś takim płynie. Normalnie na żaglach, przy tym wietrze, jaki tam wtedy był, płynęlibyśmy 6-7 węzłów, a my, na silniku i żaglach, przez opór lodu poruszaliśmy się z prędkością 4 węzłów. Zawsze chciałem zobaczyć, jak morze zamarza – wspomina Piotr Kuźniar najgroźniejszy moment wyprawy.

W internetowym programie „Z tymi co się znają” opowiada Marcinowi Prokopowi o tym przedsięwzięciu dużo więcej, m.in., jak zbudować ekipę na tak wymagającą wyprawę, jaki był plan na wypadek, gdyby morze wokół nich jednak zamarzło, dlaczego uważa, że Antarktyda wcale nie jest mniej ciekawa niż np. Afryka i dlaczego pod pokładem musi być chłodno.

Piotr Kuźniar pływa na Antarktydę regularnie, zwykle na Półwysep Antarktyczny, gdzie klimat jest oceaniczny, czyli łagodniejszy niż na surowym Morzu Rossa.

– Z dużej wyprawy wraca się ciężko. Ilość emocji, które niesie żegluga i bycie w załodze, nie jest łatwa do zastąpienia, gdy jesteśmy z powrotem w domu, na lądzie. Mamy to szczęście, że od lat pływamy „Selmą” na Antarktydę i jeszcze chcemy pływać. Jest tam jeszcze dużo ciekawych rzeczy do zrobienia i zobaczenia. W zasadzie, kiedy kończymy jedną wyprawę, już wcześniej buduje się następna. To ułatwia powrót do cywilizacji – podsumowuje Piotr Kuźniar.

 

Piotr Kuźniarwyprawa
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
Ile jest mórz na świecie?
Tajemnicze życie oceanów – Robert Hofrichter
Powiązane artykuły
  • Powiązane artykuły
  • Więcej od tego autora
Heweliusz
Ludzie morza

160 lat DGzRS

26 maja, 20250
kapitan kobieta
Ludzie morza

Nie chcą być kapitankami

21 listopada, 20240
Kryształowy Żagiel 2024: znamy nominowanych!
Ludzie morza

Kryształowy Żagiel 2024: znamy nominowanych!

20 listopada, 20240
Załaduj więcej
Czytaj też
100 lat temu na Mazurach wybuchło jezioro. Fot Pexels/Petr Ganaj
Nauka, odkrycia, przyroda

100 lat temu na Mazurach… wybuchło jezioro

16 września, 20260
Wycieczkowiec Costa ugości sportowców. Fot. Pexels/TonyNojmanSK
Statki, porty, offshore

Sportowcy zamieszkają na wycieczkowcu, zamiast w chatkach

16 września, 20260
Otwarte Mistrzostwa Polski PZŻ Fot: Bartosz Modelski
Imprezy

W Gdyni emocje do ostatniego wyścigu!

16 września, 20260
Polski Związek Żeglarski Fot: Robert Hajduk
Imprezy

Kadra PZŻ w światowych czołówkach!

14 września, 20260
Dron na polskiej plaży, fot.Pexels/Dawid Zawiła
Marynarka wojenna

Tajemniczy dron na polskiej plaży

14 września, 20260
Polski Związek Żeglarski Fot: Gwidon Libera
Imprezy

Maraton żeglarski w Szczecinie!

12 września, 20260
Załaduj więcej
Najnowsze
  • 100 lat temu na Mazurach… wybuchło jezioro 16 września, 2026
  • Sportowcy zamieszkają na wycieczkowcu, zamiast w chatkach 16 września, 2026
  • W Gdyni emocje do ostatniego wyścigu! 16 września, 2026
  • Kadra PZŻ w światowych czołówkach! 14 września, 2026
  • Tajemniczy dron na polskiej plaży 14 września, 2026
Losowe teksty

Jacek Czajewski „Nawigacja dla żeglarzy”

3 sierpnia, 2013
Speed dating dla ślimaków

Speed dating dla mięczaków

25 września, 2024

Dzień piąty czyli optimistowy drużynowy „match racing”

1 września, 2015

Ponad setka wielorybów uratowana przez marynarkę wojenną Sri Lanki

5 listopada, 2020

Zapraszamy jachty morskie do udziału w Orvaldi B8 Race

18 czerwca, 2021

Vicem 75 Flybridge

17 czerwca, 2012

NorthEast Marina Szczecin zaprasza

11 kwietnia, 2016

Lepiej, dalej, wyżej i jeszcze trudniej!

29 stycznia, 2011

Co żeglarz ma robić, jak nie pływa?

22 marca, 2016

Rejs roku 2011

2 stycznia, 2012
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja historia inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec żeglarstwo

    # POPULARNE

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsjachtnaukaRosjasłownikwypadekstatekUSAmarynarka wojennawyprawaczarterGdańskGdyniamorzeokrętkonkurs
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt