Podejrzana jednostka została po raz pierwszy dostrzeżona wczoraj, w pobliżu Helsinek. Około południa, kiedy obiekt znalazł się zbyt blisko fińskiego wybrzeża, zdecydowano się na wystrzelenie ostrzegawczych pocisków podwodnych. Identyczna sytuacja miała miejsce dziś. Jak mówi minister obrony Finlandii Carl Haglund, pociski nie miały na celu uszkodzenie obiektu, lecz jedynie ostrzeżenie go, że został zauważony.
Póki co nikt nie potwierdza podejrzeń, że niezidentyfikowanym obiektem jest obca łódź podwodna. Nie wiadomo też, czy wciąż pozostaje on w pobliżu fińskiego wybrzeża. Zdarzenie wpisze się jednak z pewnością w rosnące na Bałtyku napięcie, związane z naruszaniem przez rosyjskie jednostki wód terytorialnych państw nordyckich.


