Przejdź do zawartości
  poniedziałek 18 maja 2026
Ważne
18 maja, 2026GQ Racing wygrywa 1 Ligę w Sopocie! 18 maja, 2026Wysłannik Trumpa na Grenlandii. Przyjechał „poznać przyjaciół”. 15 maja, 2026Kto i dlaczego zatopił Ursa Major? 14 maja, 2026Przed nami mistrzostwa Europy klas ILCA i iQFOiL  14 maja, 2026Pierwsze starcie w żeglarskiej 1 Lidze! 14 maja, 2026Royal Navy ogranicza marynarzom alkohol 14 maja, 2026Świat Żaglowców 14 maja, 2026Afrykańska przygoda: rejs katamaranem na dziewiczą Pembę 14 maja, 2026Wenecja Północy. Rejs na MS Chemik, 1972 r. 14 maja, 2026Kolejny wycieczkowiec z wirusem?
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0
Morze
0
Morze
Morze
0
Koszyk
  Wieści z oceanów  Podjąć wyzwanie – wspomnienie Sydney-Hobart
Wieści z oceanów

Podjąć wyzwanie – wspomnienie Sydney-Hobart

Monika FrenkielMonika Frenkiel—27 marca, 20180
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Po 2 dniach 23 godzinach i 54 minutach  od startu w Sydney, polska załoga na jachcie "Weddell" pod dowództwem Przemysława Tarnackiego, dotarła do mety w Hobart jako 35. spośród 102 łodzi, które przystąpiły do rywalizacji w 73. edycji prestiżowych regat Sydney – Hobart. To czwarta polska załoga, która do tej pory wystartowała w regatach Sydney-Hobart. Rozmawiamy z jednym z członków załogi, Maciejem Graczykiem.

[t][/t] [s]Fot.Rolex/Studio Borlenghi[/s]

– Nie bał się pan startować w Sydney-Hobart? Mówi się o nich, że to jedne z najtrudniejszych regat na świecie ze względu na warunki pogodowe

– Rzeczywiście, są to regaty gdzie zdarzają się największe „wypadki” pogodowe, związane ze specyfiką wyżów i niżów, które panują nad Australią. Jednak większość naszej załogi to doświadczeni żeglarze, którzy maja za sobą udział w różnych regatach.  Ja też startowałem wcześniej w Wielkiej Brytanii w regatach Fastnet, więc z żeglarstwem oceanicznym, na zimnych wodach, w ciężkich warunkach miałem już do czynienia. Ale oczywiście tylko głupiec nie odczuwa lęku. Wszyscy jakoś tam czuliśmy obawę przed tym, co może się wydarzyć.

 

– Jak to się stało, że wystartował Pan w zawodach? To była dla Pana nowa załoga?

–  Załoga była dla mnie nowa , ale mam w niej przyjaciół a cała ta ekipa od lat pływa razem. Szef ekipy zaprosił mnie do zespołu, ja się zdecydowałem, zakwalifikowałem i się udało.

 

– Przygotowywał się Pan jakoś specjalnie do regat?

– Przed regatami mieliśmy rozpisane ćwiczenia fizyczne, które musieliśmy wykonywać, żeby zbudować większą wydolność. I spotkaliśmy się z psychologiem sportu, który pracował z nami nad tym, jak powinniśmy ze sobą współpracować. Problem tych regat był taki, że większość ich uczestników to ludzie, którzy samodzielnie prowadzą rejsy albo są kapitanami albo są w swoim życiu szefami i prowadzą własne biznesy. A na zawodach musimy się oddać we władzę kapitana i go słuchać, nawet jak czujemy, że pewne decyzje mógłby podejmować inaczej. Dla dobra zespołu trzeba umieć pracować razem i realizować polecania, nawet jeśli nie do końca nam się podobają.

 

Więcej historii

Parytety, kobiety i regaty – rok 2017 na finiszu

1 grudnia, 2017

S/y SELMA RACING z medalem – na mecie regat Royal Ocean Racing Club Myth of Malham

2 czerwca, 2017

Historyczny żaglowiec zatopiony

7 stycznia, 2016

Armel Le Cléac’h zwycięzcą Vendée Globe

20 stycznia, 2017

– Na czym polegał ten trening fizyczny?

To był rozpisany zestaw ćwiczeń wraz z apelem, żeby się „nie zapuścić” fizycznie i kondycyjnie przed regatami, żeby potraktować to jako wyczyn. Ja bardzo dużo pływałem wpław – przez sześć tygodni przepłynąłem ponad 100 km. Na samych regatach nie ma chwili na odsapnięcie, „odpoczynkiem” jest siedzenie na balaście. Trzeba być faktycznie odpornym psychicznie i fizycznie, bo nie można iść pod pokład się położyć spać, tylko jak się nie pracuje na kabestanach, to trzeba siedzieć na pokładzie. To wymaga dużej kondycji.

 

– A dyskutowaliście z kapitanem na temat jego decyzji?

– Na samych regatach już nie ma czasu na dyskusję. To są sekundy. Jak widać nawet zwycięstwo w tych regatach zależało od tych sekund. Bo kiedy jedna załoga na drugiej wymusiła pierwszeństwo i w związku z tym została ukarana, to chociaż w rzeczywistym czasie przypłynęła najszybciej, nie wygrała Sydney-Hobart. Więc na samych regatach nie ma już czasu na zastanawianie się – ale przed samymi regatami owszem, zgłaszaliśmy uwagi co do organizacji i ich większość została przez Kapitana przyjęta.

 

– Co było dla pana najtrudniejsze w czasie samych regat?

– Trochę… rozczarowujące było to, że nie mieliśmy tak dobrych żagli jak się spodziewaliśmy. Wybraliśmy łódź, która miała być dla nas bardzo bezpieczna i  już wiemy, że trzeba było wybrać łódź mniej bezpieczną, za to szybszą. Poradziliśmy sobie, ale w trakcie np. pękły nam trzy genakery i było to stresujące. Najtrudniejsza była frustracja i rozczarowanie, że sprzęt nam nawalał i mimo dobrego przygotowania traciliśmy na czasie. Nie zdążyliśmy przez to wpłynąć tak jak zaplanowaliśmy w odpowiednie okienko pogodowe i złapała nas kilkugodzinna cisza. A na wyścigu jak żaglówka stoi i żagle nawet nie drgają to bardzo frustrujące.

 

– Ma Pan za sobą udział w słynnych regatach. Jak to traktują znajomi? Proszą o autografy?

– O rozdawaniu autografów nie ma mowy.  Naprawdę cały czas jestem w rozjazdach i nie bardzo mam czas na kontakty towarzyskie, ale większość znajomych gdzieś tam na portalach społecznościowych składało gratulacje i widać, że wielu osobom to zaimponowało.. Na pewno to duży wyczyn, głównie ze względu na to, że mogły mieć miejsce bardzo niebezpieczne sytuacje. One nie zaszły, ale psychicznie, biorąc je pod uwagę, się na udział w regatach zdecydowałem. Przez to napięcie przed i gotowość do ryzyka wszyscy, którzy startują w Sydney-Hobart są godni szacunku.

 

– Popłynie Pan drugi raz, jeśli będzie taka okazja?

Zostałem zaproszony do uczestniczenia w następnych regatach, ale na razie w klubie trwają dyskusje w klubie, w którym to będzie roku. To zależy od programu działania i treningów w klubie – chcemy być lepiej przygotowani, na lepszym, szybszym i bardziej też wymagającym dla nas jachcie. Chcielibyśmy mieć na pokładzie więcej zawodowców niż amatorów, nawet jeśli to żeglarze – amatorzy.

 

Po 2 dniach 23 godzinach i 54 minutach  od startu w Sydney, polska załoga na jachcie "Weddell" pod dowództwem Przemysława Tarnackiego, dotarła do mety w Hobart jako 35. spośród 102 łodzi, które przystąpiły do rywalizacji w 73. edycji prestiżowych regat Sydney – Hobart. To czwarta polska załoga, która do tej pory wystartowała w regatach Sydney-Hobart. 

Przemysław TarnackiregatySydney-HobartWedell
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
Polonez na sprzedaż
Katharsis II. Ostatnia prosta do Hobart
Powiązane artykuły
  • Powiązane artykuły
  • Więcej od tego autora
kasyno na statku
Wieści z oceanów

Nie chciał płacić, więc wyskoczył za burtę

25 września, 20250
MSC Virtuosa zabójstwo
Wieści z oceanów

Zabójstwo na wycieczkowcu z The Good Ship Murder

15 maja, 20250
Vader na Morzu Południowochińskim
Wieści z oceanów

Darth Vader na Morzu Południowochińskim

23 stycznia, 20250
Załaduj więcej
Czytaj też
Fot. Szymon Sikora
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

GQ Racing wygrywa 1 Ligę w Sopocie!

18 maja, 20260
Wysłannik Trumpa na Grenlandii
Marynarka wojenna

Wysłannik Trumpa na Grenlandii. Przyjechał „poznać przyjaciół”.

18 maja, 20260
fot. Freepik/AI
Statki, porty, offshore

Kto i dlaczego zatopił Ursa Major?

15 maja, 20260
Agata Barwińska, fot. Bartosz Modelski
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Przed nami mistrzostwa Europy klas ILCA i iQFOiL 

14 maja, 20260
Liga Żeglarska, fot. Bartosz Modelski
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Pierwsze starcie w żeglarskiej 1 Lidze!

14 maja, 20260
rys. Magdalena Kufel
Dziwne i ciekawe

Royal Navy ogranicza marynarzom alkohol

14 maja, 20260
Załaduj więcej
Najnowsze
  • GQ Racing wygrywa 1 Ligę w Sopocie! 18 maja, 2026
  • Wysłannik Trumpa na Grenlandii. Przyjechał „poznać przyjaciół”. 18 maja, 2026
  • Kto i dlaczego zatopił Ursa Major? 15 maja, 2026
  • Przed nami mistrzostwa Europy klas ILCA i iQFOiL  14 maja, 2026
  • Pierwsze starcie w żeglarskiej 1 Lidze! 14 maja, 2026
Losowe teksty
Nawigacja morska fot. Pexels

Nawigacja morska: Radar i meldunek radarowy

18 maja, 2020

Jubileuszowe X Regaty Nord CUP

21 maja, 2015

Festiwal Żagli ISSA w Mrągowie

30 czerwca, 2015

Czy statki wrócą pod polską banderę?

18 grudnia, 2018

Jak nie stracić kaucji?

2 lipca, 2018

Ruszył nabór do Żeglarskiej Reprezentacji Szczecina

2 marca, 2015

YKP Kraków zaprasza nad Wisłę

22 września, 2011

Wyspy Kanaryjskie. Przewodnik żeglarski – Marek Jurczyński

22 listopada, 2019

Statek Grzechu odkryty przez odpływ

11 lutego, 2016

Z cyklu Gdzie na czarter jachtu: Szkocja

18 stycznia, 2020
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja ryba Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec

    # POPULARNE

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsjachtnaukaRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennaUSAwyprawaczarterGdańskmorzeokrętkonkurswojna
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt
    Tawernaskpipperow.pl i Morze.org łączą się w jeden portal