Przejdź do zawartości
  wtorek 12 maja 2026
Ważne
11 maja, 2026Mistrzowski maj 11 maja, 2026Straż Graniczna zawróciła kuter do portu przez rażące naruszenia przepisów bezpieczeństwa 11 maja, 2026Nissan Grand Prix rozpocznie żeglarską Ekstraklasę! 7 maja, 2026Cyklady: statek zatonął, bo kapitan… zasnął? 6 maja, 2026Hantawirus na wycieczkowcu MV Hondius – co dalej z pasażerami? 6 maja, 2026Basia wydrąży tunel pod Bałtykiem 5 maja, 2026Chińczycy odzyskują uran z wody morskiej 4 maja, 2026Regaty YKP Sailing Team Chorwacja 2026 4 maja, 2026Tłumy, wiatr i duma. Świnoujście znów pokazało, jak świętuje się Dzień Flagi 4 maja, 2026Szkoci przekażą Ukrainie stare sieci rybackie
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0
Morze
0
Morze
Morze
0
Koszyk
  Ciekawostki  Polski kawałek Pacyfiku
Ciekawostki

Polski kawałek Pacyfiku

Anna CiężadłoAnna Ciężadło—13 grudnia, 20180
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Polska nigdy nie była krajem kolonialnym, chociaż niewiele brakowało, a mielibyśmy całkiem fajny Madagaskar. Na tym jednak nie koniec; na mocy międzynarodowych porozumień, od niemal 30 lat posiadamy prawo do eksploatacji zgrabnej działki, zlokalizowanej na dnie Pacyfiku. A kryje się tam prawdziwa fortuna. Skąd się wzięła i dlaczego należy akurat do nas?

[t]ORP Kopernik[/t] [s]Fot. Wikipedia[/s]

Początki

Wszystko zaczęło się jakieś 100 lat temu, kiedy Polska odzyskała niepodległość, a jej obywatele z właściwą sobie fantazją przystąpili do nadrabiania zaległości w różnych dziedzinach życia. Jedną z bardziej barwnych postaci był tu nieodżałowany admirał floty (wówczas kapitan) Józef Unrug, który w 1920 roku zakupił na własne nazwisko statek od  nieuznających polskiej administracji Niemców.

Jednostka otrzymała nazwę ORP „Pomorzanin” i stała się naszym pierwszym polskim okrętem hydrograficznym, a jednocześnie zalążkiem polskiego Urzędu Hydrograficznego, na czele którego stanął kpt. Unrug. Urząd przemianowano następnie na Służbę Hydrograficzną MW, a jeszcze później –  na Biuro Hydrograficzne Marynarki Wojennej.

Dzięki determinacji polskich hydrologów, już 6 lat później zostaliśmy przyjęci do International Hydrographic Bureau (IHB), co otworzyło przez Polską szereg nowych opcji – na przykład możliwość uczestniczenia w międzynarodowych konferencjach hydrograficznych.

 

I… znów początki

W dwudziestoleciu międzywojennym Biuro Hydrograficzne wydało wiele map i opracowań hydrograficznych i wszystko wskazywało na to, że od teraz będzie już tylko lepiej. Niestety, Niemcy mieli wówczas inny plan dla Europy i świata, skutkiem czego Biuro, podobnie, jak nasz kraj, praktycznie przestało istnieć.

Skutkiem tego, po zakończeniu wojny znów trzeba było zaczynać niemal od początku, co było tym trudniejsze, że teraz w różnych rejonach morza tkwiło sporo niebezpiecznych  pamiątek po działaniach wojennych. Sytuacja poprawiła się dopiero w latach ’70, kiedy zbudowaliśmy prawdziwy, nowoczesny okręt hydrograficzny – ORP „Kopernik”.

Jak wiadomo, statek mocno przysłużył się polskiej oraz międzynarodowej hydrografii i geofizyce, a o dokonaniach związanych z nim ludzi można by napisać osobną rozprawę. Nas najbardziej interesuje jednak to, co wydarzyło się w 1989 roku. Wówczas to „Kopernik”, pod dowództwem kpt. mar. Mariusza Kalinowskiego, wziął w odbywanym na Pacyfiku międzynarodowym programie badawczym. I wtedy dopiero się zaczęło.

 

Polski kawałek dna

W uznaniu zasług naszych naukowców pracujących na „Koperniku” (dodajmy, że w skrajnie trudnych warunkach), Polsce przyznano prawo do eksploatacji działki o powierzchni 75 tys. km kwadratowych, co stanowi niemal jedną czwartą terytorium naszego kraju.

Więcej historii
Złe miejsce...

„Trójkąt zła” na Pacyfiku

4 listopada, 2021

Polski problem z bakterią

8 lutego, 2019

Polski kawałek Pacyfiku

13 grudnia, 2018

OK., i po co nam to? Cóż… dzięki badaczom z „Kopernika” wiemy, że każdy metr kwadratowy naszej pacyficznej działki kryje około 13 kg złóż metali. Daje to, według ostrożnych szacunków, jakieś 130 miliardów… Nie, nie złotych; dolarów.

Jest tylko jeden szczegół – złoża znajdują się pod wodą, na głębokości 3,8 do 5,5 km. W momencie przyznania nam prawa do działki, jej eksploatacja była więc całkowicie nieopłacalna. I… bardzo dobrze, że tak się stało. Ale o tym za chwilę. Na razie przyjrzyjmy się, co dokładnie znajduje się na naszej działce.

 

Konkretna konkrecja

Złoża, jakie mamy prawo eksploatować, to tak zwane konkrecje: gromadzące się w naturalny sposób skupiska minerałów, z czasem rozrastające się do bardzo pokaźnych rozmiarów.

Aby powstała taka konkrecja, potrzebny jest jakiś zarodek, czyli spoczywający na dnie trwały element: może to być okruch skalny, ale nada się też fragment kości albo ząb rekina. Wokół takiego zarodka z czasem gromadzi się porowaty materiał organiczno-metaliczny, w efekcie czego już za drobnych kilka miliardów lat powstaje całkiem zgrabna grudka, zawierająca nawet 33 proc. czystego metalu. Jak na złoże, to bardzo dużo.

Wiemy już, że znajdujące się na naszej działce konkrecje są polimetaliczne, czyli składają się z różnych minerałów, zawierających m. in. żelazo, mangan, miedź, nikiel, kobalt, tytan i wanad. Nie są to tanie metale, a w dodatku ich złoża na lądzie kiedyś (a prawdę mówiąc, już niedługo) ulegną wyczerpaniu.

 

Co z tym skarbem?

Kiedy Polsce przyznano rzeczoną działkę, istniał jeszcze PRL, a my działaliśmy w ramach tak zwanej RWPG – Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej. Była to organizacja, w skład której wchodziły (niezupełnie dobrowolnie): Polska, Czechosłowacja, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Albania, NRD, Mongolia, Kuba, Wietnam, no i oczywiście Wielki Brat, czyli ZSRR. Teoretycznie wszystkie te państwa miały więc jakiś interes w tym, żeby nasze złoża udało się wydobyć – a to największe państwo miałoby interes największy, chociaż posiada własne złoża. Ale od przybytku głowa przecież nie boli. Na nasze szczęście (bo rozliczenia odbywały się za pomocą tzw. rubli transferowych, co z definicji było systemem złodziejskim), za czasów RWPG złoża pozostały nietknięte.

Współcześnie część wspomnianej ekipy – już na zupełnie nowych warunkach – weszła w skład organizacji InterOceanMetal (IOM). Należą do niej: Polska, Czechy, Słowacja, Bułgaria, Rosja oraz Kuba. Tym razem członkowstwo jest dobrowolne, a przede wszystkim – opłacalne dla wszystkich, zaś jego celem jest wspólne uzyskanie licencji, opracowanie metod wydobycia naszych złóż oraz obniżenie kosztów eksploatacji.

Warto jednak zaznaczyć, że akurat koszty to pojęcie bardzo względne; jeśli okaże się, że łatwo dostępne złoża się skończą albo ceny metali wzrosną, coś, co kilka lat temu było na granicy opłacalności, nagle może okazać się bardzo intratnym przedsięwzięciem.

 

Kto tu rządzi?

Wygląda na to, że my. Siedziba InterOceanMetal znajduje się w Szczecinie, a szefem organizacji jest Polak, dr Tomasz Abramowski. Z jakiegoś jednak powodu strona internetowa IOM napisana jest wyłącznie po… angielsku. Nie będziemy tego komentować.

Organizacja przeprowadziła już szereg ekspedycji, mających na celu określenie sposobu wydobycia złóż, ich koncentrację oraz wzajemne proporcje minerałów. Możemy tu mówić o dużym szczęściu, bowiem nasza działka znajduje się w tzw. strefie Clarion-Clipperton, będącej najbogatszym w złoża rejonem. Na co zatem jeszcze czekamy?

Cóż… Tak się składa, że badania geologiczne dna oceanów podlegają dodatkowo Międzynarodowej Organizacji Dna Morskiego (ISA), mocno związanej z ONZ. A to zawsze oznacza wieloletnie obstrukcje w ustalaniu procedur i wydawaniu koncesji. Dopóki nie zapadną konkretne decyzje, nikt nie podejmie się wydobycia – nawet mając już po temu możliwości technologiczne.

Pozostaje nam zatem cierpliwie czekać – co w sumie nie jest takie złe, bowiem im później zaczniemy wydobywać nasze złoża, tym mniej ich zostanie na lądzie. A mniejsza podaż zawsze oznacza wyższą cenę. Zanim więc przejdziemy do konkretów, nasze konkrecje zapewne będą warte jeszcze więcej. Chyba nie będzie nam z tego powodu szczególnie przykro. 

 

ORP KopernikPacyfikzłoża
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
Matelot
Jeśli podróżować, to tylko do Portugalii
Powiązane artykuły
  • Powiązane artykuły
  • Więcej od tego autora
Ryby wspinają się na wodospadLuvilombo for. Pixabay
Ciekawostki

Rybki wspinające się po pionowych skałach. Takie rzeczy tylko w Kongo

8 kwietnia, 20260
A humpback whale jumping over the sea. fot. Pixabay
Ciekawostki

Dlaczego wieloryby są takie duże?

8 kwietnia, 20260
Mis Wojtek historia
Ciekawostki

Miś Wojtek, co serce miał polskie

1 kwietnia, 20260
Załaduj więcej
Czytaj też
Jan Marciniak, fot. Bartosz Modelski PZŻ
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Mistrzowski maj

11 maja, 20260
Straż Graniczna zawróciła kuter do portu przez rażące naruszenia bezpieczeństwa. Fot. Pexels
Statki, porty, offshore

Straż Graniczna zawróciła kuter do portu przez rażące naruszenia przepisów bezpieczeństwa

11 maja, 20260
Liga Żeglarska Nissan Grand Prix 2026, fot. Gwidon Libera
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Nissan Grand Prix rozpocznie żeglarską Ekstraklasę!

11 maja, 20260
Statek uderzył w skały, bo kapitan zasnął. Fot. Pixabay
Statki, porty, offshore

Cyklady: statek zatonął, bo kapitan… zasnął?

7 maja, 20260
Hantawirus na wycieczkowcu MV Hondius co z pasażerami. Fot. Pixabay
Statki, porty, offshore

Hantawirus na wycieczkowcu MV Hondius – co dalej z pasażerami?

6 maja, 20260
Basia wydrąży tunel do terminala FSRU. Fot Pexels
Statki, porty, offshore

Basia wydrąży tunel pod Bałtykiem

6 maja, 20260
Załaduj więcej
Najnowsze
  • Mistrzowski maj 11 maja, 2026
  • Straż Graniczna zawróciła kuter do portu przez rażące naruszenia przepisów bezpieczeństwa 11 maja, 2026
  • Nissan Grand Prix rozpocznie żeglarską Ekstraklasę! 11 maja, 2026
  • Cyklady: statek zatonął, bo kapitan… zasnął? 7 maja, 2026
  • Hantawirus na wycieczkowcu MV Hondius – co dalej z pasażerami? 6 maja, 2026
Losowe teksty

Popływaj z harcerzami

19 września, 2017
Callao, Peru

Peruwiański krążownik tanio sprzedam

17 lutego, 2022

Regaty MazuryOPEN zakończone

12 maja, 2014

Parada na Świętego Jana

24 czerwca, 2017

Sztorm na Bałtyku

28 listopada, 2016
Co można znaleźć w Bałtyku?

Co można znaleźć w Bałtyku?

27 stycznia, 2021

ALBORAN POLECA Kapitańska baba a autorytet przywódcy

13 października, 2015

Baltic Tall Ships Regatta 2015 – wielkie żaglowce płyną do Szczecina

11 czerwca, 2015

Finał Pucharu Polski Nautica 450

18 września, 2014

XXXVII Festiwal Piosenki Żeglarskiej „Tratwa 2022”

17 października, 2022
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja ryba Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec

    # POPULARNE

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsjachtnaukaRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennaUSAwyprawaczarterGdańskmorzeokrętkonkurswojna
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt
    Tawernaskpipperow.pl i Morze.org łączą się w jeden portal