Przejdź do zawartości
  niedziela 12 lipca 2026
Ważne
11 lipca, 2026Silny wiatr i wysokie fale otworzyły rywalizację na Mistrzostwach Świata klasy Europa 2026 11 lipca, 2026Trzy medale dla Polski podczas Mistrzostw Świata Juniorów 10 lipca, 2026Klasy Star i 470 przejmują Gdynię! 9 lipca, 2026Czy Joseph Conrad nie chciał być Polakiem? 9 lipca, 2026Bałtyk: wyspa tylko do saunowania 8 lipca, 2026Mistrzostwa Świata klasy Europa w Gdańsku. „Zapowiada się znakomite ściganie” 8 lipca, 2026Przecinkowiec cholery w Bałtyku. Mamy się bać? 8 lipca, 2026Dlaczego starzy żeglarze nie zapadają na demencję? 8 lipca, 2026Kolejny etap Energa Nord Cup 2026 7 lipca, 2026Olimpijskie skiffy rozpoczynają Mistrzostwa Europy!
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
Morze
0
Koszyk

Brak produktów w koszyku.

  Ludzie morza  Polski żeglarz, który został słynnym brytyjskim pisarzem
Ludzie morza

Polski żeglarz, który został słynnym brytyjskim pisarzem

Monika FrenkielMonika Frenkiel—3 grudnia, 20180
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Jego książki zalicza się do największych dzieł światowej literatury. Pisarz, żeglarz i marynarz, pochodzący z Polski, choć wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy. Dziś obchodzimy rocznicę urodzin Josepha Conrada, autora m. in. słynnego „Jądra ciemności”.

Najbardziej „przywiązani” do Josepha Conrada są Brytyjczycy. Nic dziwnego – pisarz worzył głównie w języku angielskim. A przecież, choć opuścił polskie ziemie w wieku 17 lat, polskie korzenie były dla niego ważne.

 

Syn zesłańca

Kim był Joseph Conrad? Urodził się jako Józef Teodor Konrad Korzeniowski herbu Nałęcz, w 1857 roku w Berdyczowie. I miłość do słów miał we krwi – jego ojciec, Apollo Korzeniowski, był poetą. Za działalność w przygotowującej powstanie partii Czerwonych Apollo Korzeniowski został zesłany na Syberię a matka, Ewa wyjechała na zesłanie razem z nim, zabierając malutkie dziecko. Niestety, trudy życia szybko zabrały oboje, a młody Korzeniowski, w wieku 8 lat dostał się pod opiekę swego wuja – Tadeusza Bobrowskiego.

Chłopak próbował nauki w kilku szkołach (w Krakowie i we Lwowie), ale nie odnosił większych sukcesów. Co znacząco wpłynęło na jego drogę życiową – kariera w Austro-Węgrzech była przed nim zamknięta, a jako syn byłego zesłańca nie mógł pojawić się na terenie zaboru rosyjskiego ani Rosji – w przeciwnym razie groziło mu przymusowe wcielenie na wiele lat do armii rosyjskiej. To, m.in. było powodem, dlaczego potem Korzeniowski tak bardzo starał się o brytyjskie obywatelstwo.

 

Na morze

Cóż pozostało młodemu Korzeniowskiemu? Ruszyć na morze. W 1874 roku wuj wyraził zgodę na podróż i siedemnastolatek wyruszył do Marsylii. Tam zatrudnił się w marynarce francuskiej. Z Marsylii na francuskich jednostkach dwukrotnie żeglował na Martynikę, po raz pierwszy jako pasażer, za drugim razem jako praktykant na barku„Mont Blanc. Pracował też jako steward na żaglowcu „Saint Antoine”, odwiedzając Karaiby oraz Amerykę Południową. Był też zamieszany w przemyt broni dla zwolenników Karola VII, pretendenta do tronu Hiszpanii.

 

Brytyjski paszport

Więcej historii

Polski żeglarz, który został słynnym brytyjskim pisarzem

3 grudnia, 2018

Żegnamy Henryka Mąkę

4 października, 2016

Polski na mapie nie było. Jak miecz Damoklesa wisiało nad chłopakiem zagrożenie związane z armią rosyjską. To ono de facto sprawiło, że nie mógł już pływać na jednostkach francuskich, było też przyczyną nieudanej, na szczęście, próby samobójczej młodego Korzeniowskiego. Dlatego też wuj chłopaka namawiał go do przyjęcia obywatelstwa brytyjskiego. W lipcu 1878 roku Korzeniowski wyjechał do angielskiego Lowestoft i rozpoczął służbę w brytyjskiej marynarce handlowej. Początkowo służył na przybrzeżnym szkunerzewęglowym, później ruszył do Australii. W 1880 roku zdał egzamin na drugiego oficera i zaciągnął się na bark „Palestine” zmierzający do Bangkoku. Statek nigdy nie osiągnął celu, gdyż w trakcie rejsu doszło do samozapłonu ładunku i zatonięcia. Załoga, a w niej Korzeniowski, dotarła do Muntoku, a później do Singapuru. W ciągu kilku tygodni znalazł się z powrotem w Londynie.

[t]Bark Otago[/t] [s][/s]

W 1884 roku Korzeniowski zdał egzamin na pierwszego oficera, a dwa lata później uzyskał stopień kapitana. 18 sierpnia 1886rokui otrzymał obywatelstwo brytyjskie. „Podaniodawca jest osobą bardzo szacowną i godną posiadania świadectwa” – raportował przeprowadzający z nim wywiad sierżant policji John Weston.

W 1888 Korzeniowski otrzymał nominację na kapitana barku „Otago”, na którym pływał między Australią i Azją – a doświadczenia z pierwszego samodzielnego kapitańskiego rejsu zawarł w powieści „Smuga cienia”. Jednak dopiero 31 marca 1889 roku nasz bohater został zwolniony z poddaństwa wobec imperium rosyjskiego. Odpowiednie rozporządzenie wydało wówczas carskie ministerstwo spraw wewnętrznych.

 

Marynarz pisarzem

„Morska” kariera Korzeniowskiego trwała 19 lat. W tym czasie Korzeniowski podjął ważną życiową decyzję. Zaczął pisać swoją pierwszą powieść, „Szaleństwo Almayera”. Zmienił imię i nazwisko. I postanowił pisać po angielsku, nie po polsku. „Właściwość pisania po angielsku przypadła mi jak odkrycie, nie otrzymałem jej w spadku, i właśnie niższość mych praw do niej czyni mi ją tym bardziej cenną i obowiązuje do tego, aby przez całe życie okazywać się godnym wielkiego szczęścia. (…) wszystko, do czego mam prawo – to, aby mi wierzono, gdy mówię, że gdybym nie był pisał po angielsku, nie byłbym pisał wcale.” – pisał o sobie Conrad.

Pierwsza jego książka ukazała się już ze zmienionym nazwiskiem na okładce. I umówmy się – decyzja dotycząca języka pisania czy nazwiska nie była związana tylko z wieloletnim przecież już związkiem z brytyjska kulturą. Była też bardzo pragmatyczna. W Londynie przebywało wielu imigrantów, wielu z nich też próbowało swoich sił w tworzeniu. I niewiele z tych dzieł było z tego powodu przyjmowanych z otwartymi ramionami. Nazwisko „Joseph Conrad” na okładce, mówiąc wprost, myliło czytelników.

 

Jądro ciemności

Już kiedy rozpoczął pisanie „Szaleństwa Almeyera”, udał się Conrad w niezwykle znaczącą dla niego wyprawę. Belgijska Spółka Akcyjna do Handlu z Górnym Kongiem poszukiwała kapitana znającego język francuski, który podjąłby się podróży w górę Konga. Po intensywnych przygotowaniach w 1890 roku oraz kilku podróżach międzyBrukselą, a Londynem Korzeniowski pojechał do Bordeaux, a stamtąd parowcem, wraz z belgijskim oficerem, Prosperem Harou, do Afryki. Cel przedsięwzięcia utrzymywany był w tajemnicy; Korzeniowski był przekonany, iż popłyną z ekspedycją badawczą w głąb Czarnego Lądu. Jednak celem wyprawy miało być zastąpienie przez Korzeniowskiego poprzedniego kapitana statku „Florida”: W styczniu 1890 roku statek należący do Société Anonyme Belge du Commerce du Haut-Congo zatrzymał się w Tshumbiri, dużej wiosce, gdzie rzeka Kongo zwęża się w stronę stumilowego kanału prowadzącego do Kinszasy. Doszło do utarczki z miejscową ludnością i jeden z członków załogi został ranny. Kapitan, Duńczyk Johannes Freiesleben, udał się na brzeg, by wyjaśnić sprawę i zażądać zadośćuczynienia. Schwytał wodza jako zakładnika, a wówczas jeden z wieśniaków strzelił mu z muszkietu w brzuch. Kapitan zginął na miejscu, a sama „Florida” pospiesznie się oddaliła statek.

Conrad w czasie podróży sporo się nasłuchał o polityce represji, jaką stosowali Europejczycy w Kongu. Poznał wielu ludzi, jak sam mówił, o niskich instynktach. Kiedy po wielu trudach przybył na miejsc okazało się, że „Florida” jest uszkodzona. A władze spółki uznały, że obietnice wobec Polaka nie są wiążące.

Po wielu przepychankach i trudach Conrad wrócił do Londynu. Jednak afrykańskie przygody pozostawiły po sobie piętno – był schorowany i wycieńczony psychicznie. Przez kilka następnych miesięcy leczył się w Wielkiej Brytanii i Francji. Ale dzięki tej właśnie wyprawie powstało jedno z najbardziej znaczących dzieł Conrada, należące do kanonu światowej literatury: „Jądro ciemności”.

 

Polak czy Anglik?

Książki Conrada były dobrze przyjmowane, ale bez rewelacji. Prawdziwym hitem okazała się być dopiero wydana w styczniu 1914 roku powieść „Gra losu”. Conrad miał wtedy 54 lata. I wtedy niewiele osób wiedziało już, jakiej znany autor jest narodowości, mało kogo to też obchodziło. Bywało, że odkrywszy prawdę, fani byli zaskoczeni. A sam pisarz? Zawsze twierdził, że zmiana nazwiska i język pisarstwa o niczym nie przesądza. W rozmowie z przyjacielem z młodości, niejakim Konstantym Buszczyńskim przypomniał, co kiedyś mówił mu ojciec Buszczyńskiego: „Będziesz żeglarzem. Ale gdziekolwiek statki cię nie zaniosą, zawsze pamiętaj, że jesteś Polakiem i że wrócisz do Polski” . „Nigdy nie zapomniałem” – dodał podobno na koniec swojej opowieści pisarz.

Joseph Conrad zmarł w 1924 roku w angielskim Bishopsbourne, gdzie mieszkał z żoną i synami

Joseph Conradmarynarzpisarz
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
Zmarł kapitan Jerzy Szkudlarek
Uroczyste wręczenie trofeów tegorocznego Pucharu Bałtyku Południowego
Powiązane artykuły
  • Powiązane artykuły
  • Więcej od tego autora
Heweliusz
Ludzie morza

160 lat DGzRS

26 maja, 20250
kapitan kobieta
Ludzie morza

Nie chcą być kapitankami

21 listopada, 20240
Kryształowy Żagiel 2024: znamy nominowanych!
Ludzie morza

Kryształowy Żagiel 2024: znamy nominowanych!

20 listopada, 20240
Załaduj więcej
Czytaj też
Mistrzostwa Świata klasy Europa Fot: Bartosz Modelski
Imprezy

Silny wiatr i wysokie fale otworzyły rywalizację na Mistrzostwach Świata klasy Europa 2026

11 lipca, 20260
Polski Związek Żeglarski Fot: Sander van der Borch
Imprezy

Trzy medale dla Polski podczas Mistrzostw Świata Juniorów

11 lipca, 20260
Polski Związek Żeglarski Fot: Bartosz Modelski
Sport

Klasy Star i 470 przejmują Gdynię!

10 lipca, 20260
Joseph Conrad Fot. George Charles Beresford / National Portrait Gallery / Wikimedia Commons (Domena publiczna)
Nauka, odkrycia, przyroda

Czy Joseph Conrad nie chciał być Polakiem?

9 lipca, 20260
Wyspa do saunowania fot. Pexerls/ HUUM │sauna heaters
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Bałtyk: wyspa tylko do saunowania

9 lipca, 20260
Mistrzostwa Świata klasy Europa Fot: Bartosz Modelski
Imprezy

Mistrzostwa Świata klasy Europa w Gdańsku. „Zapowiada się znakomite ściganie”

8 lipca, 20260
Załaduj więcej
Najnowsze
  • Silny wiatr i wysokie fale otworzyły rywalizację na Mistrzostwach Świata klasy Europa 2026 11 lipca, 2026
  • Trzy medale dla Polski podczas Mistrzostw Świata Juniorów 11 lipca, 2026
  • Klasy Star i 470 przejmują Gdynię! 10 lipca, 2026
  • Czy Joseph Conrad nie chciał być Polakiem? 9 lipca, 2026
  • Bałtyk: wyspa tylko do saunowania 9 lipca, 2026
Losowe teksty
Finneco II rorowiec

Finneco II – Hybrydowy Rorowiec

12 kwietnia, 2025

Szczeciński finał regat Baltic Tall Ships Regatta 2015 – rekrutacja wolontariuszy

6 lutego, 2015

Alesander Doba na 5. Krakowskich Spotkaniach Podróżników

7 grudnia, 2011
zatopiona piramida USA

Zatopiona piramida u wybrzeży USA?

26 marca, 2026
chińscy rybacy spontanicznie zebrali 18 mln dolarów

Jak spontanicznie zebrać 18 mln dolarów?

20 marca, 2025

Międzynarodowe Mistrzostwa Klasy Optimist rozegrane

17 września, 2018

Przewodnik kulinarny Pascala – „Grecja”

21 stycznia, 2012

Poezja zawitała do Gdyni

25 kwietnia, 2019

Nad poziomem morza… czyli gdzie?

18 marca, 2019

Piknik marynarski z okazji 100-lecia MW RP

21 listopada, 2018
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec żeglarstwo

    # POPULARNE

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsnaukajachtRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennaUSAwyprawaczarterGdańskmorzeokrętkonkursGdynia
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt
    Tawernaskpipperow.pl i Morze.org łączą się w jeden portal