Przejdź do zawartości
  poniedziałek 15 czerwca 2026
Ważne
12 czerwca, 2026Jak mały statek uratował polskie złoto przed Niemcami 11 czerwca, 2026Czas na drugą rundę Młodzieżowej Ligi Żeglarskiej! 11 czerwca, 2026Brama do Bałtyku, czyli Wielki Bełt i nasze bezpieczeństwo 10 czerwca, 2026Wyspa Trumpów, czyli luksusowy kurort w rezerwacje przyrody. Kto bogatemu zabroni? 10 czerwca, 2026Rynek używanych jachtów morskich do 30 tys. zł AD 2026 w naszym regionie – szansa czy pułapka? 8 czerwca, 2026Yacht Klub Polski Szczecin wygrywa w Dr Irena Eris Żeglarskich Mistrzostwach Polski Kobiet! 8 czerwca, 2026Orki to… parzystokopytne. Dlaczego naukowcy się o nie spierają? 3 czerwca, 2026Polak, Tongijczyk – dwa bratanki? I to jakie! 1 czerwca, 2026Mały wargatek i wielki Sun Tzu 28 maja, 2026Wybieracie się do Tajlandii? Uważajcie na… policję
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
Morze
0
Koszyk

Brak produktów w koszyku.

  Wieści z oceanów  Port schronienia
Wieści z oceanów

Port schronienia

Bartłomiej MiłekBartłomiej Miłek—29 stycznia, 20160
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Bałtyk, zimny, dziki i mokry. Wypływamy w nocy z niesamowitego portu w Christianso, kierunek Utklipan. Za nami coraz słabiej migoce latarnia morska – gdy zbliża się koniec mojej wachty po latarni zostaje tylko mgliste wspomnienie. Deszcz ciągle moczy mi twarz, do tego fala robi się coraz większa, odliczam minuty kiedy będę mógł się w końcu położyć w suchej koi. Wreszcie przychodzi mój zmiennik, schodzę pod pokład i czym prędzej gramolę się do swojego suchego śpiworka. Sen przychodzi momentalnie, wręcz tracę przytomność tuż po dotknięciu głową poduszki, niestety nie na długo.

Budzi mnie szarpnięcie, otwieram oczy i w półmroku widzę zbliżającą się drugą stronę burty. Zdaję sobie sprawę, że nie leżę już w miejscu, w którym zasnąłem tylko znajduję się w powietrzu i zaraz wyląduję na drugiej burcie. Gdy uderzyłem głową zrobiło mi się momentalnie na przemian ciepło i zimno. Gdy ktoś cię uderzy spodziewasz się chwili wytchnienia abyś mógł zrozumieć co się stało i za co oberwałeś. Niestety nie tym razem, po pierwszym uderzeniu przyszło następne i następne i następne, czułem się jak dziecko, które ktoś przypadkowo wrzucił do pralki. Wkoło walały się ubrania i inne drobne rzeczy. Zachodzę w głowę kiedy to się skończy i czy aby ktoś kto teraz siedzi za sterem nie robi mi na złość, jednak przez forluk widzę jak na pokład wdziera się fala za falą. Po godzinie godzę się z faktem iż to nie przeminie tak szybko i ta noc nie będzie raczej udana. Zapalam światło i wkładam wszystkie walające się rzeczy do bakist, zostaje tylko śpiwór i ja. Morze zaczęło trochę odpuszczać z nastaniem świtu, a ja nie wiem kiedy i jak zdołałem znów zasnąć.

Tym razem budzi mnie kapitan, to już moja wachta. Wstaję, ubieram jeszcze mokry sztormiak, kalosze i czapkę, zakładam szelki, jeszcze snickers do kieszeni na trudne chwile i na pokład.

Więcej historii

Uwe Röttgering i Joanna Pajkowska zwycięzcami TwoSTAR

20 czerwca, 2017

Nie żyje legenda żeglarstwa

9 grudnia, 2016

Powstanie polsko-niemiecki ośrodek do kierowania okrętami podwodnymi

4 lipca, 2016

Złoty Lew przypłynie do Gdyni

18 kwietnia, 2019

Siadam za sterem i wpadam w żeglarski trans, jest tylko ster, waypoint i potok myśli, potrzebuję pomyśleć o czymś przyjemnym i ciepłym. Oczywiście w żeglarskiej głowie prócz rumu jest tylko jedna taka myśl – Kobiety, niestety ten artykuł można czytać przed 21:00 więc nie będę opisywał szczegółów. Godziny wachty przebiegały teraz o wiele przyjemniej.

Na horyzoncie widać już kolejny cel naszej podróży, szwedzką wyspę Utklipan. Podpływając do jednego z dwóch wejść do portu widzimy stado fok, około 150 sztuk, może więcej. Wyglądają jak kąpiący się plażowicze w szarych czepkach. Wszystkie ciekawie i zarazem podejrzliwie patrzą w naszą stronę. Do portu wpływamy bez problemu, w porcie prócz nas stoi jeden statek więc możemy wybierać w miejscówkach. Słońce pięknie świeci choć jest chłodno, mimo wszystko pogoda zachęca do spacerów. Tylko w którą stronę ? Wpadam na pomysł – może odpalić geocaching, może ktoś ukrył i tutaj jakąś skrzynkę w ciekawym miejscu. Odpalam aplikację i … jest. Kurs na jakieś zabudowania, trochę to dziwne bo nawigacja pokazuje kierunek, w którym są tylko skały i morze. Cóż, zobaczmy co tam jest. Wyspa nie jest duża więc na miejsce docieramy po jakiś 15 minutach i rzeczywiście, pomiędzy dwoma głazami znajduje się malutki domek bez dachu.

Czytamy podpowiedzi i po kilku chwilach znajdujemy skrzynkę. Sam domek strasznie nas zafrapował ponieważ wyglądał na bardzo starą zabudowę. Bardzo zmyślnie budowniczowie wykorzystali tutejsze głazy – jedną ze ścian stanowił właśnie taki głaz. Nie dowiadując się nic więcej na temat budynku wracamy w stronę portu.

Chcemy zwiedzić jeszcze latarnię i zabudowania po drugiej stronie. Wsiadamy zatem do bączka ponieważ port, w którym się znajdujemy dzieli wyspę na dwie niepołączone z sobą części. Port ma dwa wejścia z dwóch różnych stron i jest tak sprytnie pomyślany aby podczas sztormu zawsze była możliwość wejścia będąc osłoniętym od fal. Dobijamy bączkiem do drugiego brzegu i ruszamy na dalsze zwiady.

Wreszcie natrafiamy na jakieś tablice informacyjne i dowiadujemy się nieco o nowocześniejszych zabudowaniach na tej części wyspy. Znajduje się tu stacja ornitologiczna, w której okresowo pomieszkują naukowcy podczas prac oraz latarnia morska. Wyspa generalnie nie jest zamieszkana na stałe, czerwona latarnia, która znajduje się na wyspie była rozbudowywana i przekształcona w latarnię bezobsługową. Znaleźliśmy również ciekawą informację – w okresie wojennym nad wyspą krążył samolot nawigując statki poprzez sygnalizację świetlną. Na tablicach widniały również zdjęcia dawnych mieszkańców wyspy.

Spoczęliśmy sobie na ławeczce i postanowiliśmy odszukać więcej informacji na temat domków, które widzieliśmy wcześniej. Jedyne czego udało nam się dowiedzieć to to, iż są one najprawdopodobniej domkami rybaków z 14 wieku. Po godzinie decydujemy się na powrót więc jeszcze tylko krótka wizyta w tutejszej toalecie i tu ciekawostka – na haczyku wisi coś w rodzaju rocznika astronomicznego. Od razu przypomniała mi się historia opisywana przez Wojciecha Cejrowskiego, w której opowiada on do czego Teksańczycy wykorzystują roczniki i dlaczego taki rocznik znajduje się w każdym wychodku, nawet sam producent produkuje je z dziurką aby móc wieszać go na gwoździu. Po więcej informacji odsyłam do lektury pana W.C.

Po powrocie na jacht zjadamy ze smakiem ciepły posiłek po czym ruszamy w dalszą podróż.

FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
Sprawa ANA Charter – małymi kroczkami zbliżamy się do…?
Tanie czartery w Chorwacji – Biograd na Moru
Powiązane artykuły
  • Powiązane artykuły
  • Więcej od tego autora
kasyno na statku
Wieści z oceanów

Nie chciał płacić, więc wyskoczył za burtę

25 września, 20250
MSC Virtuosa zabójstwo
Wieści z oceanów

Zabójstwo na wycieczkowcu z The Good Ship Murder

15 maja, 20250
Vader na Morzu Południowochińskim
Wieści z oceanów

Darth Vader na Morzu Południowochińskim

23 stycznia, 20250
Załaduj więcej
Czytaj też
Mały statek Eocene uratował polskie złoto przez Niemcami. Fot. Pixabay
Statki, porty, offshore

Jak mały statek uratował polskie złoto przed Niemcami

12 czerwca, 20260
Młodzieżowa PLŻ 4 fot. Bartosz Modelski
Sport

Czas na drugą rundę Młodzieżowej Ligi Żeglarskiej!

11 czerwca, 20260
Wielki Bełt, fot.Wikipedia/St.Hinni - fotografia własna, CC BY-SA 3.0
Statki, porty, offshore

Brama do Bałtyku, czyli Wielki Bełt i nasze bezpieczeństwo

11 czerwca, 20260
Rodzina Trumpów chce postawić hotel w rezerwacie przyrody. Fot. Pexels
Nauka, odkrycia, przyroda

Wyspa Trumpów, czyli luksusowy kurort w rezerwacje przyrody. Kto bogatemu zabroni?

10 czerwca, 20260
Jak kupić używany jacht bałtycki, fot.Pixabay
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Rynek używanych jachtów morskich do 30 tys. zł AD 2026 w naszym regionie – szansa czy pułapka?

10 czerwca, 20260
PLŻ Dr Irena Eris ŻMPK 2026 2 fot. Robert Hajduk
Sport

Yacht Klub Polski Szczecin wygrywa w Dr Irena Eris Żeglarskich Mistrzostwach Polski Kobiet!

8 czerwca, 20260
Załaduj więcej
Najnowsze
  • Jak mały statek uratował polskie złoto przed Niemcami 12 czerwca, 2026
  • Czas na drugą rundę Młodzieżowej Ligi Żeglarskiej! 11 czerwca, 2026
  • Brama do Bałtyku, czyli Wielki Bełt i nasze bezpieczeństwo 11 czerwca, 2026
  • Wyspa Trumpów, czyli luksusowy kurort w rezerwacje przyrody. Kto bogatemu zabroni? 10 czerwca, 2026
  • Rynek używanych jachtów morskich do 30 tys. zł AD 2026 w naszym regionie – szansa czy pułapka? 10 czerwca, 2026
Losowe teksty

Jak wyznaczyć kierunek, czyli McGyver bez kompasu

16 września, 2016

Gutek spotka się z kibicami w Sopocie

16 lipca, 2011

Gniew oceanu

16 listopada, 2015
Kajman

Burmistrz poślubił kajmana

24 lipca, 2023

Karaiby 2020 – relacja z rejsu, cz. I

14 lutego, 2020

Pršut i paški sir

11 grudnia, 2010

Konkurs o Nagrodę Przyjaznego Brzegu

17 listopada, 2016

Parytety, kobiety i regaty – rok 2017 na finiszu

1 grudnia, 2017

Szósta na szóstkę

14 kwietnia, 2014

Żeglarski, muzyczny i literacki Tydzień Zawiszy Czarnego

15 maja, 2019
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec żeglarstwo

    # POPULARNE

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsjachtnaukaRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennaUSAwyprawaczarterGdańskokrętmorzekonkurswojna
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt
    Tawernaskpipperow.pl i Morze.org łączą się w jeden portal