Przejdź do zawartości
  środa 17 czerwca 2026
Ważne
17 czerwca, 2026Deski SUP Allround dla każdego, czyli jak dobrać rozmiar i parametry do swojej wagi i wzrostu? 17 czerwca, 2026Jak się będzie nazywał następca Daru Młodzieży? 16 czerwca, 2026Jak śledź opanował Bałtyk? 15 czerwca, 2026Gdański AWFiS wygrywa drugą rundę Młodzieżowej Polskiej Ligi Żeglarskiej! 15 czerwca, 2026Powracają targi branży żeglarskiej i podróżniczej w Ptak Warsaw Expo – Yacht & Travel Poland Week 15 czerwca, 2026Chorwacja: zderzenie statku z żaglówką. Trzej żeglarze nie żyją 12 czerwca, 2026Jak mały statek uratował polskie złoto przed Niemcami 11 czerwca, 2026Czas na drugą rundę Młodzieżowej Ligi Żeglarskiej! 11 czerwca, 2026Brama do Bałtyku, czyli Wielki Bełt i nasze bezpieczeństwo 10 czerwca, 2026Wyspa Trumpów, czyli luksusowy kurort w rezerwacje przyrody. Kto bogatemu zabroni?
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
Morze
0
Koszyk

Brak produktów w koszyku.

  Wieści z oceanów  Relacja z rejsu. Kanary 2017 – cz. I
Wieści z oceanów

Relacja z rejsu. Kanary 2017 – cz. I

Jerzy CyglerJerzy Cygler—3 marca, 20170
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Zbliża się termin rejsu na Wyspy Szczęśliwe. W tamtym roku w styczniu przez siedem dni jeździliśmy po oceanie na motorze, nie mieliśmy wiatru. Teraz może powieje, w końcu spora kałuża – Atlantyk.

[t][/t] [s][/s]

20/01/2017, piątek

We czwórkę  w dwa auta jedzie do W-wy ekipa z Mazur: Agata, Kryśka, Marek i Jurek. Mamy zarezerwowany apartament na Smolnej, wieczorem dojedzie do nas pociągiem Janusz z Wrocławia. Śpimy szybko, o 3-ej musimy wstać, dojechać na parking, stamtąd na lotnisko. Start mamy o 04.20. Początkowo mieliśmy płynąć w sześć osób, potem dołączyły jeszcze dwie niewiasty. Zwiększył się w związku z tym jacht i zmienił port macierzysty.

Wyspy znane były już przez starożytnych Greków i Rzymian. W XIV wieku odkryli je Europejczycy. Nazwę Kanary nie zawdzięczają kanarkom, ale psom (canis). Kiedy odkryto wyspy zamieszkiwały je wielkimi stadami. Kanarki wzięły z kolei swoją nazwę właśnie od nazwy wysp. Poza tym mieszkali na tych ziemiach guanczowie, prymitywni ale waleczni aborygeni. Sprzęt mieli z epoki kamienia lekko złupanego. Darzyli wielkim szacunkiem kobiety, na niektórych wyspach praktykowano poliandrię. Te bezeceństwa musiały się źle skończyć. Przez cały XIV wiek dokonywano systematycznego podboju wysp, ostatnia padła Teneryfa. Ziemię podzielono zgodnie z duchem sprawiedliwości katolickiej: najwięcej otrzymał kler, szlachta, klasa średnia, a lud prosty pogoniono do roboty. Ziemię to mogli sobie najwyżej wydzierżawić. My wydzierżawiliśmy jacht. Jest jeszcze jedna ciekawostka historyczna, tutaj generał Franco wprowadził stan wojenny w 1936 r., co było początkiem wojny domowej. Na wyspach stoją do tej pory jego pomniki. Od 1982 r. wyspy mają autonomię.

[t][/t] [s][/s]

Więcej historii

Rejs po Bałtyku – cz. II

17 sierpnia, 2016

„Ulysses” wraca do Szczecina

30 września, 2016

Rejs po Bałtyku – cz. III

24 sierpnia, 2016

Żeglarska przygoda na pokładzie żaglowca Generał Zaruski

6 marca, 2018

21/01/2017, sobota

Na lotnisku przy odprawie bezpieczeństwa zainteresowanie wzbudza latarka podwodna Jurka. Wygląda jak bomba, przynajmniej dla niektórych. Ogląda ją z atencją trzech panów, każą włączyć – świeci, a wiec wszystko OK. Lecimy do Berlina na Tegel. Tam przesiadka. Pytamy panią w informacji, z którego terminalu leci nasz samolot. Kieruje nas do C. To spory kawałek, idziemy. Ustawiamy się w kolejce do odprawy bezpieczeństwa. Nasze karty pokładowe jednak nie są przyjmowane. Owszem, są dobre, ale na terminalu A. Wracamy. Posiedzimy w samolocie, tutaj trochę ruchu nie zaszkodzi. Latarka znów wzbudza podejrzenia, każą ją rozbierać. W środku są baterie, wszystko OK.

Lecimy na Teneryfę. Po kilku godzinach lądujemy na jej południowym lotnisku. Z północnego byłoby bliżej, ale tam po pamiętnej największej w historii katastrofie, lądują tylko samoloty hiszpańskie. Nimi przylatują po nas Romek i Gabrysia z Melilli. Wieczorem dotrze Piotr z Brukseli. Na lotnisku czeka transfer – sympatyczna pani w sile wieku częstuje sokami i wodą. Przemieszczamy się wzdłuż wschodniego wybrzeża wyspy, stajemy w Radazul w jedynym markecie. Robimy aprowizację i dojeżdżamy do Marina Radazul. Chwila niepewności gdzie jest nasza firma czarterowa i wyładowujemy nasze czemodany.

Jacht wygląda solidnie – Oceanis 45 z 2015 r., wyczarterowany jak zwykle za pośrednictwem Charter Navigator. Właścicielem jest firma Alboran, nazwa taka sama jak morza w zachodniej części Morza Śródziemnego. Po naszej prawej burcie zaokrętowali się Ukraińcy, po lewej polska załoga. Ukraińcy częstują trunkami, nie odmawiamy. Nasza łódka ma dobrą opinię, sprawdza się w ciężkich warunkach, dobrze pływa pod wiatr, jest szybka. Sprawdzamy wszelkie duperelki, rozładowujemy się w kabinach. Próbujemy nawiązać kontakt z rybami przy pomocy wędek na główkach portu, bez efektu. Ale jest niespodzianka. Na pomost wskakuje wystraszona ryba jaszczurnikowata (typowa ryba denna), coś większego pogoniło ją z matecznika. Idzie do lodówki, będziemy na nią łapać w nocy. Wieczorem krótkie słowo na niedzielę o bezpieczeństwie w wykonaniu skippera i  ruszamy do portowej knajpki. Tutaj wspaniała kolacja w dobrych nastrojach. Oby tak dalej !    

[t][/t] [s][/s]

22/01/2017, niedziela

Wstajemy jeszcze w nocy, mamy cel ambitny, dopłynąć do Los Gigantes. Wąż celem uzupełnienia wody pakujemy do zbiornika z dieslem. Na szczęście zbiornik jest pełen i prawie nic nie wchodzi. Prawie. Silnik gaśnie, woda cięższa od paliwa, dostaje się do wtrysków. Trzeba wypompować, spora operacja. Pracują przy tym dwie osoby. Kilka osób udaje się do sklepu celem uzupełnienia zapasów. Trzeba drzeć nieźle pod górę, ale warto – czyjeś czujne oko wypatruje promocję wina – butelka po 1,99 euro. Pomimo sporego zapasu różnych trunków dokupujemy jeszcze 15 butelek. Potem jeszcze kilka. Tak na wszelki wypadek, żeby nie zabrakło. Poza tym mamy zapasy alkoholu z pierwszej wizyty w markecie, w tym rum karaibski.

Po kilku godzinach silnik odpala, uzupełniamy utracone paliwo i wyruszamy o 14-ej. Dla kilku osób to pierwsza przygoda z morzem, a w zasadzie oceanem. Na starcie słońce, wiatr wieje rześko, ponad 20 kn. Na grocie mamy 1 ref, fok w pełni rozwinięty. Płyniemy wzdłuż wyspy w kierunku południowym. Wiatr z każdą chwilą tężeje, przekracza sporo 30 knotów, my się dostosowujemy do warunków. Zakładamy 3-ci ref na grocie, refujemy foka, a i tak prujemy jak szaleni. Płyniemy z wiatrem, dużą trzymetrową falą i prądem. Nic dziwnego, iż w porywach przekraczamy 13 węzłów, a rekordowo notujemy 13,4. Schodząc z grzbietów fal dziób praktycznie niknie w wodzie. Wychodzi z niej tocząc strugi piany. Za rufą też kipiel. Takie warunki dla części załogi są dosyć trudne. Roman i Agata praktycznie nie żyją. No, w zasadzie żyją, ale o tym nie wiedzą. Piotrek i Jurek w swoim żywiole, Janusz też dobrze znosi takie pływanie.

Kiedy mijamy Punta Roja na południowym wschodzie wyspy skręcamy na wschód. Wiatr zakrywany przez wyspę słabnie, morale wzrasta. A słońce powoli zachodzi. Znów płyniemy pod pełnymi żaglami, ale wiatr powoli słabnie. Przed zmierzchem zwijamy szmaty, włączamy silnik. Cudowny zachód słońca w morskiej toni. Mamy jeszcze 20 Mm do celu. O godzinie 21-ej wchodzimy do Puerto de Los Gigantes. W siedem godzin zrobiliśmy 75 Mm, średnio prawie 11 Mm na godzinę! Wejście niezbyt widoczne, tak jak wszędzie wysokie falochrony. Z boku majaczą gigantyczne skały. Miejscówki ciasne, powoli wchodzimy tam gdzie widzimy wolne miejsce. Wolne, ale dla nas ciut za ciasne. Trzeba poszukać nowego. Ster strumieniowy odmawia posłuszeństwa. Robi się mały problem. Jesteśmy zaklinowani pomiędzy pontonami, odległość jakieś 15 – 16 m, my mamy 14. Ciężko się obrócić. Powoli, wykorzystując wiatr i lekko manewrując silnikiem wychodzimy na środek basenu.

Macha do nas marinero, wskazuje miejsce do cumowania longside, ale przy fragmencie stałego nabrzeża. Tak też robimy. Są tutaj dwumetrowe pływy, więc będzie trochę zabawy z cumami. Najniższa woda ma być o 5-ej rano. Też fajnie. Ale stoimy. Kolację jedzą wszyscy, również ci, co nie żyli. Spotykamy zaprzyjaźniony katamaran Lagoon 39 Zbyszka. Przypłynęli mniej więcej w tym samym czasie z Gran Canarii, na pokładzie mają 10 osób. Ich też trochę sponiewierało, jakoś nie mają apetytu. Symbolicznie wypijamy przyniesioną butelkę i idziemy spać. Jak na pierwszy dzień sporo emocji. W nocy raz Jurek, raz Piotrek wstają i poprawiają cumy, do rana nic się nie dzieje.        

 

Kanaryrejsrelacja
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
Anyż, czyli rozdwojenie jaźni
Jak prawidłowo załatać dziurę
Powiązane artykuły
  • Powiązane artykuły
  • Więcej od tego autora
kasyno na statku
Wieści z oceanów

Nie chciał płacić, więc wyskoczył za burtę

25 września, 20250
MSC Virtuosa zabójstwo
Wieści z oceanów

Zabójstwo na wycieczkowcu z The Good Ship Murder

15 maja, 20250
Vader na Morzu Południowochińskim
Wieści z oceanów

Darth Vader na Morzu Południowochińskim

23 stycznia, 20250
Załaduj więcej
Czytaj też
Deski SUP Allround - fot. Movino/ Etivo.pl
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Deski SUP Allround dla każdego, czyli jak dobrać rozmiar i parametry do swojej wagi i wzrostu?

17 czerwca, 20260
Dar Młodzieży, fot. Pexels/ Iwona Kisiel
Statki, porty, offshore

Jak się będzie nazywał następca Daru Młodzieży?

17 czerwca, 20260
Jak śledź opanował Bałtyk, fot. Pexels
Nauka, odkrycia, przyroda

Jak śledź opanował Bałtyk?

16 czerwca, 20260
fot. Bartosz Modelski / Polska Liga Żeglarska.
Sport

Gdański AWFiS wygrywa drugą rundę Młodzieżowej Polskiej Ligi Żeglarskiej!

15 czerwca, 20260
Fot. Poland Boat Show i Boat Technica
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Powracają targi branży żeglarskiej i podróżniczej w Ptak Warsaw Expo – Yacht & Travel Poland Week

15 czerwca, 20260
Zderzenie jachtu ze statkiem Split. Fot. Pexels
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Chorwacja: zderzenie statku z żaglówką. Trzej żeglarze nie żyją

15 czerwca, 20260
Załaduj więcej
Najnowsze
  • Deski SUP Allround dla każdego, czyli jak dobrać rozmiar i parametry do swojej wagi i wzrostu? 17 czerwca, 2026
  • Jak się będzie nazywał następca Daru Młodzieży? 17 czerwca, 2026
  • Jak śledź opanował Bałtyk? 16 czerwca, 2026
  • Gdański AWFiS wygrywa drugą rundę Młodzieżowej Polskiej Ligi Żeglarskiej! 15 czerwca, 2026
  • Powracają targi branży żeglarskiej i podróżniczej w Ptak Warsaw Expo – Yacht & Travel Poland Week 15 czerwca, 2026
Losowe teksty

Bliza: wersja na rynek wschodni

24 kwietnia, 2019

W Gdyni ma powstać Pomnik Polski Morskiej

25 czerwca, 2015
Globalny podatek węglowy od największych statków

Globalny podatek węglowy zatwierdzony. Na co pójdą te pieniądze?

14 kwietnia, 2025
Algi sposobem na smog?

Algi sposobem na smog?

5 stycznia, 2022

Nawigacja morska: Co to jest deklinacja magnetyczna, jak ją odczytać i obliczyć z mapy

2 kwietnia, 2020

Z Gdyni aż po granice wiecznego lodu

29 maja, 2013

Fracht – Grzegorz Brudnik

14 grudnia, 2018

Mistrzostwa Europy w klasie RS:X – zapowiada się ostra rywalizacja

4 czerwca, 2018
Albatros Wisdom

Dziarska staruszka szuka partnera

7 maja, 2024

Wielki Ocean Południowy – Po paku!

6 marca, 2015
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec żeglarstwo

    # POPULARNE

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsjachtnaukaRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennaUSAwyprawaczarterGdańskokrętmorzekonkurswojna
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt
    Tawernaskpipperow.pl i Morze.org łączą się w jeden portal