Brak produktów w koszyku.
Żagle były podstawowym rodzajem napędu na statkach towarowych do drugiej połowy dziewiętnastego wieku, kiedy to zaczęły je wypierać najpierw silniki parowe, a później inne, znane do dziś mechaniczne systemy napędowe. Na morzach pozostały tylko do dzisiaj wielkie, przeważnie szkolne lub turystyczne żaglowce oraz jachty wyposażone w silniki spalinowe jako napęd tzw. pomocniczy. Niedawno jednak spotkałem w gdyńskim porcie statek stanowiący jakby odwrotność tego układu napędowego. Był to nieduży, pływający pod holenderską banderą kabotażowiec Rijnvliet, który oprócz głównego napędu spalinowego miał zainstalowane w dziobowej części kadłuba dwa skrzydła napędu VentoFoil. Skrzydła te ustawiają się automatycznie pod odpowiednim kątem do wiejącego wiatru, wspomagając pracę napędu głównego, którego moc może zostać wtedy obniżona, gdy natomiast warunki wietrzne są niekorzystne, żaglopłaty automatycznie się składają i wyłączają. Może nie wygląda to tak romantycznie, jak białe żagle rozpostarte na masztach i rejach, ale skoro pozwala płynąć do portu przeznaczenia i zaoszczędzić przy sprzyjającym kierunku i sile wiatru około 20% paliwa, to chyba ma to sens.

