Brak produktów w koszyku.
Pod koniec listopada dwa polskie myśliwce MiG-29 przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20. Maszyna naszych wschodnich sąsiadów realizowała nad Bałtykiem podejrzaną misję rozpoznawczą – jak poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, rosyjski samolot miał wyłączony transponder i nie złożył planu lotu. W momencie przechwycenia znajdował się nad wodami międzynarodowymi. Była to kolejna dziwaczna wycieczka Rosjan, którzy najwyraźniej postanowili udowodnić światu, że postać pułkownika Stirlitza jest może i fikcyjna, ale znajduje solidne odzwierciedlenie w rosyjskich metodach szpiegowskich.

