Przejdź do zawartości
  środa 15 lipca 2026
Ważne
14 lipca, 2026Międzynarodowa Gdynia 14 lipca, 2026Olimpijczycy, żeglarskie legendy i mistrz świata na jednej trasie 14 lipca, 2026Półmetek sezonu w żeglarskich Ligach Regionalnych – kto awansuje do finału w Szczecinie? 13 lipca, 2026Dwa medale dla Polski podczas Mistrzostw Świata klasy Europa w Gdańsku 13 lipca, 2026Srebro i brąz Polaków w Mistrzostwach Europy 13 lipca, 2026Co warto wiedzieć przed wynajęciem jachtu czarterowego – praktyczny poradnik Skippera 13 lipca, 2026Przylądek Pomerania – startujemy! 11 lipca, 2026Silny wiatr i wysokie fale otworzyły rywalizację na Mistrzostwach Świata klasy Europa 2026 11 lipca, 2026Trzy medale dla Polski podczas Mistrzostw Świata Juniorów 10 lipca, 2026Klasy Star i 470 przejmują Gdynię!
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
Morze
0
Koszyk

Brak produktów w koszyku.

  Poradniki  Skrzynka bosmańska to przeżytek; multitool rządzi. Czyżby?
Poradniki

Skrzynka bosmańska to przeżytek; multitool rządzi. Czyżby?

Anna CiężadłoAnna Ciężadło—27 listopada, 20170
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Jak wieść niesie, prawdziwa skrzynka bosmańska mieści w sobie wszystko… i jeszcze trochę. Nic zatem dziwnego, że jest ona jedną z ważniejszych rzeczy, jakie sprawdzamy przy przejmowaniu jachtu – tym bardziej, że jej zawartość może okazać się (a w przypadku jachtów czarterowanych jest to niemal pewne) niezbędna do funkcjonowania jednostki.

Czy jednak taka skrzynka odejdzie wkrótce tam, gdzie jej miejsce – a zatem do lamusa? Na ile poręczny multitool ma szansę odebrać jej fuchę? Okazuje się, że jest to całkiem realna opcja…

O to tyle hałasu?

Wydawać by się mogło, że kwestia posiadania tradycyjnej skrzynki lub mniej tradycyjnego „zestawu małego skauta”, sprytnie upchanego w jednym urządzeniu i uczepionego na pasku, to kwestia indywidualna. 
Jeśli jednak nieopatrznie poruszycie ten temat w gronie losowo wybranych żeglarzy, możecie być mocno zdziwieni, jak wielkie emocje budzi taki pozornie błahy dylemat. 
Zarówno frakcja „skrzynkowa”, jak i „nowoczesna” posiadają swoich zagorzałych zwolenników oraz przeciwników, gotowych udowodnić niezbicie, że przeciwne ugrupowanie gruntownie się myli. 
Miłośnicy tradycyjnych rozwiązań zarzucają multitoolom szpanerstwo, kiepską odporność na trudne warunki oraz wykorzystywanie małych, chińskich rączek przy produkcji tego wypasionego sprzętu. 
Z kolei zwolennicy multitooli zauważają przytomnie, że produkcja zwykłego młotka czy kombinerek może odbywać się przy udziale równie małych rączek. A sam multitool może i jest odrobinę na pokaz, ale w sumie komu to szkodzi, jeśli jest o niebo bardziej praktyczny, niż zagracona (i upchana gdzieś na dnie bakisty) skrzynka? 

 

Multitool – czyli co?

Czym różni się multitool od wypasionego scyzoryka? Tak naprawdę to granica jest tutaj dość płynna; o ile standardowy scyzoryk żeglarski posiada ostrze, marszpikiel i ewentualnie śrubokręt, o tyle współczesne wersje takich scyzoryków mają znacznie bogatsze wyposażenie, zaczynając od rzeczy absolutne niezbędnych, jak choćby korkociąg, a kończąc na niepotrzebnej, ale uroczej latareczce diodowej. 
Natomiast prawdziwe, profesjonalne multitoole mogą spokojnie zastąpić cały zestaw narzędzi – a jeśli dobrze poszukamy, z pewnością uda nam się znaleźć taki naprawdę przemyślany. Taki multitool może w sobie zawierać bardzo, naprawdę BARDZO wiele: na przykład śrubokręty wszelkich odmian, przecinaki, piły, szczypce, nożyczki, kombinerki, klucze imbusowe, wiertła, pilniki, linijki, poziomice, oczka na linę, zestawy otwieraczy do wszystkiego, i tak dalej. Co bardziej wypasione modele posiadają nawet… zaciskacze do lontów. 

 

Skrzynka bosmańska – czyli co?

Hmmm, dobre pytanie. Każdy ma tu pewnie własne przemyślenia, będące zwykle  skutkiem zdarzeń, o jakich fajnie się słucha, ale trochę mniej przyjemnie się w nich uczestniczy. Dlatego też nie istnieje coś takiego, jak „standardowa skrzynka bosmańska” (podobnie, jak nie istnieje standardowy multitool). 
Jeśli jednak mielibyśmy skompletować jakieś bosmańskie „must have”, z pewnością powinny się tam znaleźć: młotek, kilka śrubokrętów, kombinerki, klucze płaskie, klucz francuski, przecinak, pilnik, nożyczki, igły, nóż. W wersji bardziej wypasionej skład może zostać uzupełniony o wodoodporny papier ścierny, taśmę klejącą, zapalniczkę sztormową, ręczną wkrętarkę, a także o szekle, krawaty, śruby z podkładkami oraz niewielkie ilości podstawowych smarów.
Oczywiście to, co naprawdę znajdzie się w skrzynce, stanowi wypadkową naszych (zwykle przykrych) doświadczeń, przypadkowych zbiegów okoliczności oraz dobrej woli firmy czarterującej. Czyli zaciskacze do lontów raczej odpadają – chociaż może, w niektórych rejonach świata?

I co by tu wybrać?

Skoro już wiemy, o czym mówimy, zastanówmy się, czy rzeczywiście multitoole niedługo wyprą skrzynki? 
Może tak, a może nie. Jak to się odbędzie naprawdę, zobaczymy sami w niedługiej przyszłości. Na razie przyjrzyjmy się, która z opcji ma szansę przeważyć, biorąc pod uwagę takie parametry, jak:

-kompaktowość
-wytrzymałość
-praktyczność
-cena

 

Więcej historii

Niezwykłe zastosowania zwykłych rzeczy

23 lipca, 2019

Skrzynka bosmańska to przeżytek; multitool rządzi. Czyżby?

27 listopada, 2017

Kompaktowość

Z pewnością zdecydowaną zaletą multitooli jest fakt, że są małe i zgrabne. Jednocześnie taki multitool (nawet ten występujący w uboższej wersji) w zupełności wystarczy nam do przeprowadzenia wszystkich standardowych napraw, jakich może wymagać łódka na śródlądziu – oraz do wielu takich, jakich może wymagać na morzu. 
Co więcej, multiool, w odróżnieniu od skrzynki, nie „urośnie” z czasem. Zawiera to, co zawierać powinien (plus parę głupawych gadżetów), i tyle – natomiast doświadczenie pokazuje, że skrzynki lubią systematycznie zwiększać swoją zawartość, a co za tym idzie – wagę. 
Co więcej, taka wypchana skrzynka wcale nie jest bardziej praktyczna, bowiem znalezienie w niej czegokolwiek zajmuje całe wieki – albo wiąże się z procedurą, jaką zwykle stosują panie wobec swoich torebek; czyli, odwrócenie do góry dnem,  wywalenie zawartości i uczucie szczerego zaskoczenia, ileż tego tam było…

W kwestii kompaktowości (oraz wagi) mamy więc 1:0 dla multitooli.

 

Wytrzymałość

Kwestia rozstrzygnięcia wytrzymałości obu kandydatów nie jest wcale taka prosta, chociażby ze względu na fakt, że zawartość skrzynki bosmańskiej może być bardzo różna – i zakupiona w przypadkowych miejscach. Trudno porównywać profesjonalnego multitoola, którego kupiliśmy po dłuższych przemyśleniach i po gruntownym zapoznaniu się z jego specyfikacją, z przypadkowymi kombinerkami, jakie nabyliśmy w wiejskim sklepiku, w którym sprzedawano jeszcze dżemy i sznurowadła. 
Faktem jest, że producenci multitooli stawiają na jakość, a swoje produkty wykonują ze stali do krojenia czołgów, niekiedy jeszcze wzmacniając je związkami tytanu. 
Z drugiej jednak strony, jeśli jakiś element skrzynki bosmańskiej nie spełnia naszych oczekiwań, albo zwyczajnie się zniszczy, możemy go wyrzucić i zamienić na lepszy, co w przypadku multitoola jest z oczywistych względów niewykonalne. 

Pozostawmy więc kwestię wytrzymałości nierozstrzygniętą, z lekką przewagą na rzecz skrzynki bosmańskiej.

 

Praktyczność

Która z opcji jest bardziej praktyczna? To zależy, czy akurat dzieje się coś interesującego (na przykład sztorm), czy też nie. Zwolennicy skrzynek twierdzą, że ciągłe dźwiganie multitoola przy pasku jest kompletnie bez sensu, bo przecież „w razie wu” zawsze można sięgnąć po skrzynkę. O ile oczywiście będzie na to czas – i o ile będziemy w stanie ją zlokalizować. 
Miłośnicy multitooli przyznają, że permanentne taszczenie ze sobą takiego sprzętu może być uciążliwe, ale kiedy narzędzie potrzebne jest już-teraz-zaraz, multitool sprawdzi się o niebo lepiej, niż zagrzebana w najgłębszej bakiście skrzynka bosmańska, która zresztą i tak okaże się niekompletna. 
Co więcej, własnego multitoola znamy i wiemy, co w nim jest. Możemy zabrać go ze sobą na każdą kolejną łódkę i nie zastanawiać się, czy płynie z nami śrubokręt.
 
Inna sprawa, że skoro jest to narzędzie uczepione naszego paska, to może się zdarzyć sytuacja, gdy razem z rzeczonym paskiem (oraz nami) znajdzie się za burtą. I wówczas pozostali załoganci nie będą już mieli żadnych narzędzi. Chyba, że przynieśli własne multitoole. 
Natomiast faktem jest, że jeśli podczas ciężkich warunków naprawdę wypadniemy za burtę i zaplątamy się w liny, multitool może uratować nam życie – szczególnie, jeśli wybierzemy taki „żeglarski”, posiadający ostrze, które daje się otworzyć jedną ręką.

Wniosek: multitool kontra skrzynka – 1:0. 

 

Cena

Logika wskazuje, że w kwestii ceny zdecydowanie przeważać powinna skrzynka, bowiem podstawowy zestaw narzędzi kupimy już za kilkadziesiąt złotych, a multitool w tej cenie będzie się nadawał co najwyżej na breloczek.
Oczywiście osobną kwestią jest jakość zakupionych gadżetów. Jeśli zechcemy kupić narzędzia z prawdziwego zdarzenia (a gdy kompletujemy skrzynkę na naszą własną łódkę, pewnie tak właśnie będzie), to cena zamknie się prawdopodobnie nie w kilkudziesięciu, ale w kilkuset złotych. Czyli zrównamy się z multitoolem, a może nawet przekroczymy jego wartość. 
Oczywiście, multitoole również mogą występować w rozmaitych odmianach, a co za tym idzie –  w różnych przedziałach cenowych. I nie zawsze okaże się, że ten, który zakupiliśmy, zarobił na siebie. Wiele zależy tu jednak od nas samych, dlatego w kwestii ceny należałoby uznać wynik 1:1.

Wnioski? 

Jak widać, z naszych wyliczeń wychodzi, że wygrał multitool, jednak nie popadajmy w euforię. Każda z opcji posiada swoje zady oraz walety, a diabeł, jak wiadomo, tkwi w szczegółach. 
Biorąc jednak pod uwagę ewolucję innych przedmiotów codziennego użytku, jak choćby telefonów (czy ktoś z Was nosi jeszcze ze sobą aparat, radio, budzik i GPS, skoro można to wszystko mieć w jednym urządzeniu?), raczej nie należy wróżyć skrzynce bosmańskiej zbyt długiego żywota. 
Chociaż, kto wie – w końcu żeglarze to ludzie z natury nieprzewidywalni, i niekiedy lubią trzymać się tradycji. To by zresztą tłumaczyło, dlaczego wciąż upierają się przy żaglach, zamiast zwyczajnie wcisnąć guzik i popłynąć. 

 

Jeśli interesuja cię multitoole, zajrzyj TUTAJ

 

multitoolnarzędziaskrzynka bosmańska
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
Polka uratowana, mąż nadal poszukiwany
Alarm na Bali. Wulkan grozi wybuchem
Powiązane artykuły
  • Powiązane artykuły
  • Więcej od tego autora
Psychologia załogi na długim rejsie – jak zarządzać ludźmi na morzu? fot. Pixabay
Poradniki

Psychologia załogi na długim rejsie – jak zarządzać ludźmi na morzu?

8 kwietnia, 20260
Jacht własny czy czarterowany co lepsze
Poradniki

Jacht własny czy czarterowany — co lepsze, co wybrać?

12 listopada, 20250
Jak czytać umowy czarteru jachtu i unikać pułapek
Poradniki

Jak mądrze czytać umowy czarteru jachtu i unikać pułapek?

12 listopada, 20250
Załaduj więcej
Czytaj też
Polski Związek Żeglarski Fot: Robert Hajduk
Sport

Międzynarodowa Gdynia

14 lipca, 20260
Polski Związek Żeglarski Fot: Szymon Sikora
Imprezy

Olimpijczycy, żeglarskie legendy i mistrz świata na jednej trasie

14 lipca, 20260
Polska Liga Żeglarska Fot: Aleksander Unruh
Imprezy

Półmetek sezonu w żeglarskich Ligach Regionalnych – kto awansuje do finału w Szczecinie?

14 lipca, 20260
Mistrzostwa Świata klasy Europa Fot: Bartosz Modelski
Imprezy

Dwa medale dla Polski podczas Mistrzostw Świata klasy Europa w Gdańsku

13 lipca, 20260
Polski Związek Żeglarski Fot: Nimanet
Imprezy

Srebro i brąz Polaków w Mistrzostwach Europy

13 lipca, 20260
kapitan regulujący żagiel/ iStock
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Co warto wiedzieć przed wynajęciem jachtu czarterowego – praktyczny poradnik Skippera

13 lipca, 20260
Załaduj więcej
Najnowsze
  • Międzynarodowa Gdynia 14 lipca, 2026
  • Olimpijczycy, żeglarskie legendy i mistrz świata na jednej trasie 14 lipca, 2026
  • Półmetek sezonu w żeglarskich Ligach Regionalnych – kto awansuje do finału w Szczecinie? 14 lipca, 2026
  • Dwa medale dla Polski podczas Mistrzostw Świata klasy Europa w Gdańsku 13 lipca, 2026
  • Srebro i brąz Polaków w Mistrzostwach Europy 13 lipca, 2026
Losowe teksty

Dobre miejsca Polaków po wietrznym dniu na Pucharze Europy na Majorce

5 kwietnia, 2019
Brytyjczyk płakał, jak sprzedawał

Brytyjczyk płakał, jak sprzedawał…

22 września, 2023

Boka Kotorska: miejsce, gdzie fiordy jedzą nam z ręki

30 stycznia, 2018
W Sudanie utopiło się 15 tys.owiec

W Sudanie utopiło się 15 tys. owiec

15 czerwca, 2022

Czerwcowe promocje czarterów jachtów z chorwackiej Kašteli

29 maja, 2015

Polacy pokonują Australijczyków w Szczecinie

4 sierpnia, 2020

„Zasłyszane” na twojejtubie – jak powstają katamarany

16 maja, 2011

W Sopocie startują największe regaty katamaranów w Polsce

14 sierpnia, 2017

Knudel wciąż na dnie

7 lutego, 2018

Dla kogo Horyzonty 2014?

26 lutego, 2015
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec żeglarstwo

    # POPULARNE

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsnaukajachtRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennaUSAwyprawaczarterGdańskmorzeokrętGdyniakonkurs
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt
    Tawernaskpipperow.pl i Morze.org łączą się w jeden portal