Brak produktów w koszyku.
Bierzemy rzeczonego melona i za pomocą ostrego noża wycinamy w nim na czubku niewielki otwór. Część wyciętą, będącą swoistym korkiem, odkładamy na bok. Małą łyżeczką wyjmujemy z melona pestki, w powstałe w ten sposób puste miejsce wsypujemy odrobinę cukru – najlepiej trzcinowego i nalewamy… RUM. Rumu wlewamy tyle, na ile chcemy, aby załoga wprawiła się ów szampański nastrój. Zamykamy otwór w melonie odłożonym „korkiem” i wkładamy owoc do lodówki. Po jakimś czasie, najlepiej po upływie doby, serwujemy nasze danie załodze – sukces murowany.
Uwaga! Naszego melona bezpiecznie będzie spożywać na postoju, a nie w czasie żeglugi, bowiem efekt jego działania bywa trudny do przewidzenia, a reakcje spożywających zależą od ilości rumu, którym napompowaliśmy owoc.


