Przejdź do zawartości
  czwartek 15 października 2026
Ważne
14 października, 2026Polak wygrywa Puchar Świata! 14 października, 2026Prawdy i półprawdy o niebezpieczeństwach Bałtyku – fakty i mity cz. 2. 14 października, 2026Sezon, sezon i po sezonie, a na koniec polska bandera i politycy 14 października, 2026Si, konio! Wspomnienie z roku 1964 z s/s Kopalnia Wujek 14 października, 2026Piaskowa mafia. Niewielkie państwo w Azji Południowo-Wschodniej dosłownie pożera swoich własnych sąsiadów 14 października, 2026UFO, czyli dron na plaży w Karwi 13 października, 2026Dawno temu w Morzu: podróż z własną trumną, czyli kto bogatemu zabroni? 12 października, 2026Trzy złote medale! 12 października, 2026Jak zielenina schłodziła planetę 12 października, 2026Czy żeglarze dużo przeklinają?
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
Morze
0
Koszyk

Brak produktów w koszyku.

  Słownik  Świst trapowy
Słownik

Świst trapowy

Anna CiężadłoAnna Ciężadło—21 marca, 20180
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Żyjemy w czasach, gdy fanfary, werble, brawa, czy owacje na stojąco lekko spowszedniały. Nic zresztą dziwnego, skoro można je dostać prawie za wszystko; wystarczy na przykład zrobić z siebie głupka na oczach telewidzów. Natomiast zupełnie inaczej sprawa wygląda ze świstem trapowym – być może dlatego, że ocalał on głównie w Marynarce Wojennej oraz na jednostkach kultywujących stare, żeglarskie tradycje.

Aby usłyszeć taki świst w odniesieniu do własnej osoby, należy… no, nie wyprzedzajmy faktów. Uchylmy jedynie rąbka tajemnicy, że każdy z nas może się go doczekać – niestety, jedynie w sytuacji, w której świstowi akompaniować będą… chóry anielskie. Sorry.

Więcej historii

Matelot

12 grudnia, 2018

Boja wiem…

4 października, 2017

Kotwica czy kot – wica?

1 marca, 2017

Lizel – przechodzimy w nadświetlną!

18 września, 2019

 

Stara, świecka tradycja

Świst trapowy od zawsze stanowił formę oficjalnego przywitania bądź pożegnania. Rzecz jasna, nie używa się go wobec „byle kogo”, czyli wobec zwykłych marynarzy, a jedynie w przypadku witania lub żegnania znamienitych gości, których należy w odpowiedni sposób uhonorować.

Na okrętach wojennych świst trapowy mógł również towarzyszyć procedurze podnoszenia oraz opuszczania bandery. Co prawda, w tym momencie powinien właściwie zabrzmieć dźwięk trąbki, ale jak to na wojnie bywa, zdarzało się, że banderą trzeba było manewrować, a na etacie trębacza panował akurat vacat.

Zawsze jednak świst trapowy pozostaje w ścisłym związku z oficjalnymi uroczystościami oraz osobistościami wysokimi rangą. OK., prawie zawsze: świst może rozbrzmieć również dla szeregowego marynarza, ale tylko w jednym przypadku – stosowany bywa bowiem podczas ceremonii morskich pogrzebów, dokładnie w momencie, gdy zwłoki wyrzucane są przez burtę, a marynarz odchodzi na wieczną wachtę.

 

Procedury

Skoro świst trapowy pełni tak istotne funkcje, nie mogło obejść się bez szczegółowych ustaleń co do długości jego trwania oraz osób, które mają zaszczyt go wydawać.

Podczas ceremonii powitania świst rozpoczyna się dokładnie w momencie, gdy oficer wchodzi na trap, a kończy w chwili postawienia przez niego stopy na pokładzie. Celem zachowania tu jak największej precyzji, świst taki oddawany jest przez marynarza pełniącego akurat wachtę trapową i mającego dokładny ogląd na to, w którym etapie podróży po trapie znajduje się oficer.

Co więcej, marynarz pełniący rzeczoną wachtę musi wykazać się nie tylko bystrym wzrokiem oraz refleksem, ale też dokładną znajomością rangi odwiedzających pokład gości. Jeśli bowiem po trapie będzie szło kilku oficerów, świst należy się jedynie najważniejszemu z nich.

Podczas oddawania świstu marynarze na okręcie przyjmują tzw. postawę zasadniczą, zaś oficerowie salutują. Co ciekawe, w większości krajów (w tym w Polsce) panuje zasada, że świst oddaje honory zarówno oficerom, jak i osobom pełniącym funkcje urzędnicze, a także gościom zagranicznym – niezależnie od ich płci. Mało chlubny wyjątek stanowi tu brytyjska Royal Navy, gdzie świst należy się jedynie oficerom marynarki – i co na to królowa?

 

Wespół w zespół

Ciekawostką jest, że kiedy na pokład wchodzą szczególnie znamienite osoby, konieczne jest zastosowanie większej liczby świstów. Zwyczaj ten wynika po pierwsze stąd, że pojedynczy świst brzmi dość smętnie, a po drugie z faktu, że ważne osobistości mają zwyczaj przemieszczać się bez pośpiechu – a płuca marynarza wachtowego posiadają pewną skończoną pojemność.

Skutkiem tego, w przypadku bardzo oficjalnych wizyt, podczas przejścia przez trap rozbrzmiewa cała świstająca symfonia, trwająca dopóty, dopóki witana w ten sposób persona nie znajdzie się w końcu na pokładzie.

I tak, dla dowódcy okrętu przewidzianych jest czterech trapowych (i cztery gwizdki), dla dowódcy Marynarki Wojennej, premiera lub szefa MON – sześciu trapowych (i tyleż gwizdków), zaś dla głowy państwa – aż ośmiu.

 

Sprzęt

Świst trapowy, chociaż spełnia niezwykle doniosłe role, oddawany jest z użyciem przyrządu posiadającego mało spektakularny wygląd; i w dodatku nazywanego świstawką. Jest to właściwie rodzaj gwizdka o kształcie zbliżonym do fajki, jednak tym, co wyróżnia świstawkę spośród innych gwizdków jest fakt, że nie posiada ona w środku kuleczki.

Dzięki temu głos, jaki wydaje to urządzenie, bardziej przypomina gwizdanie człowieka niż dźwięk, do jakiego przywykliśmy np. podczas meczów piłkarskich. A ponieważ taki dźwięk jest znacznie lepiej słyszalny poprzez huk fal i wiatru, niż wrzaski bosmana, świstawka służy również do wydawania komend (i właśnie dlatego na pokładzie nie wolno gwizdać).

Współczesne świstawki najczęściej wykonane są z mosiądzu, jednak dawnymi czasy mosiężną lub brązową świstawkę „do codziennego użytku” posiadał jedynie bosman. Natomiast ta, która służyła do oddawania honorów, wykonana była ze szczerego (OK., nie tak całkiem, bo byłoby za miękkie) złota.

 

Skąd się to wzięło?

Zwyczaj wydawania świstów pochodzi jeszcze z czasów, gdy po morzach śmigały wielkie żaglowce, mające wysokie burty i… mało poręczne, sznurkowo-drewniane drabinki (sztormtrapy), umożliwiające dostanie się na pokład z poziomu łodzi.

Pokonanie takiej drabinki mogło być nie lada wyzwaniem dla kapitanów o dłuższym stażu – i słabszym zdrowiu. A poza tym, kapitan wspinający się niczym małpka, tracił co nieco na godności i powadze. Dlatego też, gdy kapitanowie czy wysocy rangą oficerowie zostali zaproszeni na pokład np. celem odbycia narady (albo zjedzenia obiadu), wciągano ich na specjalnych koszach lub fotelach. 

Kosz podwieszony był na bomie i umieszczony na bloczkach. Żeby marynarze równo pracowali przy linach i przypadkiem nie uronili do wody cennego ładunku, procedura odbywała się przy udziale gwizdka bosmańskiego, który nadawał odpowiednie tempo i umożliwiał równomierne wciąganie liny. Oraz zapewniał zachowanie należnego majestatu – bo mokry, podtopiony kapitan, wyglądałby mało poważnie.

 

 

 

bosmansłownikświst trapowy
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
Orły lecą! Orły!
Katharsis II. Sztorm na Morzu Kosmonautów
Powiązane artykuły
  • Powiązane artykuły
  • Więcej od tego autora
Słownik

Greting

11 lutego, 20200
Słownik

Krypa

25 września, 20190
Słownik

Lizel – przechodzimy w nadświetlną!

18 września, 20190
Załaduj więcej
Czytaj też
19. edycja Szczecin Match Race Fot: Bartosz Modelski
Imprezy

Polak wygrywa Puchar Świata!

14 października, 20260
Brak kategorii

Prawdy i półprawdy o niebezpieczeństwach Bałtyku – fakty i mity cz. 2.

14 października, 20260
Poranek w Rostocku, fot. Robert Smagoń
Klub Morza

Sezon, sezon i po sezonie, a na koniec polska bandera i politycy

14 października, 20260
S/S Kopalnia Wójek na kotwicy, fot. Adrian Pozarzycki
Klub Morza

Si, konio! Wspomnienie z roku 1964 z s/s Kopalnia Wujek

14 października, 20260
Singapur, fot. Pixabay/Monika Hafliger
Klub Morza

Piaskowa mafia. Niewielkie państwo w Azji Południowo-Wschodniej dosłownie pożera swoich własnych sąsiadów

14 października, 20260
Dron na plaży w Karwi, fot.Pixabay/AnkaxK
Statki, porty, offshore

UFO, czyli dron na plaży w Karwi

14 października, 20260
Załaduj więcej
Najnowsze
  • Polak wygrywa Puchar Świata! 14 października, 2026
  • Prawdy i półprawdy o niebezpieczeństwach Bałtyku – fakty i mity cz. 2. 14 października, 2026
  • Sezon, sezon i po sezonie, a na koniec polska bandera i politycy 14 października, 2026
  • Si, konio! Wspomnienie z roku 1964 z s/s Kopalnia Wujek 14 października, 2026
  • Piaskowa mafia. Niewielkie państwo w Azji Południowo-Wschodniej dosłownie pożera swoich własnych sąsiadów 14 października, 2026
Losowe teksty
Sąd w gdańsku uniewinnił aktywistów

Gdański sąd uniewinnił aktywistów Greenpeace

28 kwietnia, 2022
19. edycja Szczecin Match Race Fot: Bartosz Modelski

Polak wygrywa Puchar Świata!

14 października, 2026

Kalmarsund i Öland przewodnik dla żeglarzy

26 września, 2021

Śpiewający olbrzym

1 marca, 2018

Duży sukces Polaków podczas Mistrzostw Europy w windsurfingu

2 marca, 2012
Finlandia zaminujemy Bałtyk

Wspólnie zaminujemy Bałtyk?

16 października, 2025

Relacja z Finału Pucharu Polski Jachtów Kabinowych

18 września, 2012
pająk topik

Statek, który nigdy nie zatonie

2 lutego, 2026

8 lipca 1944 ORP Dragon, pierwszy polski krążownik, zostaje storpedowany przez „żywą torpedę” typu Neger.

13 stycznia, 2025

Z cyklu Gdzie na czarter jachtu: Tonga

27 lipca, 2019
Tagi
Antarktyda Bałtyk Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja historia inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port PZŻ regaty rejs Rosja statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa wyścigi żaglowiec żeglarstwo

    # POPULARNE

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsjachtnaukaRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennaUSAwyprawaczarterGdańskGdyniamorzeokrętkonkurs
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt