Szkocki rząd zapowiedział waśnie, że wyśle na Ukrainę 280 ton używanych sieci rybackich. Normalnie taki materiał trafia do recyklingu. Tym razem będzie inaczej – chociaż też zyska „drugie życie”. Sieci posłużą do budowania osłon antydronowych nad drogami. Do końca 2026 roku Ukraina planuje objąć nimi 4 tys. km szlaków komunikacyjnych.
Sieci przeciwdronowe – jak to działa?
Wojna na Ukrainie pokazała, że drony to niezwykle skuteczna broń. Bezzałogowce są tanie, masowo produkowane i trudno się przed nimi bronić (chociaż oczywiście można do nich strzelać pociskami wartymi kilkaset razy więcej niż sam dron).
Prostym rozwiązaniem zmniejszającym skuteczność bezzałogowców są osłony z dawnych sieci rybackich. Oczywiście nie powstaje z nich coś na kształt szczelnej moskitiery – raczej… pajęczej sieci. Niektóre drony przedostają się przez nie. Mimo to taka konstrukcja utrudnia zadanie atakującym i daje broniącym się dodatkowych kilka sekund na reakcję.
Siatka na drony nad cały krajem?
Nie do końca. Rosyjskie bezzałogowce atakują pojazdy, ludzi i infrastrukturę, ale z punktu widzenia logistyki najważniejsze są drogi. To z ich pomocą dostarczane jest zaopatrzenie, i właśnie nad nimi władze Ukrainy planują umieszczenie osłon przeciwdronowych.
Dawne sieci rybackie będą zamontowane na drzewach, słupach i innych podporach, tworząc coś w rodzaju ażurowego tunelu. Są one idealnym materiałem do budowania takich osłon: mają dużą powierzchnię, są wytrzymałe i odporne na trudne warunki atmosferyczne. Jak już wspomniano, do końca bieżącego roku Ukraina planuje chronić w ten sposób nawet 4 tys. km dróg.


