Skip to content
  niedziela 7 czerwca 2026
Ważne
3 czerwca, 2026Polak, Tongijczyk – dwa bratanki? I to jakie! 1 czerwca, 2026Mały wargatek i wielki Sun Tzu 28 maja, 2026Wybieracie się do Tajlandii? Uważajcie na… policję 28 maja, 2026Słowacja zyska dostęp do morza. Przez Gdańsk. 27 maja, 2026Poprowadzimy światłowód pod Biegunem Północnym – to najnowszy pomysł UE 25 maja, 2026YKP Gdynia wygrywa Nissan Grand Prix! 25 maja, 2026Pływająca megalomania, czyli pancerniki klasy Trump 21 maja, 2026Kierowca chciał przetestować „tryb brodzenia” w Tesli Cybertruck. No i przetestował. 20 maja, 202685. rocznica zatopienia pancernika Bismarck 20 maja, 2026Autonomiczny okręt do zwalczania dronów – i nie tylko. Czy czekają nas wojny robotów?
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
Morze
0
Cart

Brak produktów w koszyku.

  Poradniki  Szkolenia motorowodne
Poradniki

Szkolenia motorowodne

Krzysztof MikaKrzysztof Mika—23 października, 20110
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

W ostatnich latach przez polskie środowiska żeglarskie przetoczyła się fala dyskusji kwestionujących obowiązujący system stopni żeglarskich i motorowodnych.

Krytykowano samą zasadę konieczności posiadania stopni, tłumacząc to stosunkowo małym zagrożeniem w porównaniu do ruchu drogowego i powołując się na kraje, w których do uprawiania sportów wodnych stopni nie potrzeba. Pierwszy argument jest, delikatnie mówiąc, nie do końca prawdziwy, jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę osób uprawiających sporty wodne (niewielką w porównaniu z liczbą osób uczestniczących w ruchu drogowym) i liczbę godzin spędzonych w samochodzie oraz na wodzie. Kiedyś robiłem takie porównanie i okazywało się, że wcale woda taka bezpieczna nie jest… Co więcej, prędkości na wodzie coraz większe, tłok też i ewentualne koszty napraw coraz wyższe… Również nie do końca prawdziwy jest argument o „bezpatenciu” w różnych krajach, głównie anglosaskich i skandynawskich.

Mity o stopniach

Owszem, można tam żeglować bez żadnych papierów, ale… bez odpowiednich uprawnień nie poprowadzicie rejsu czarterowego, czy też nie wynajmiecie łódki klubowej albo należącej do jakiejś organizacji społecznej. I jeszcze jedna uwaga – narody morskie uczyły się żeglować rodzinnie i pokoleniowo: umiejętności ojciec przekazywał synowi, i tak dalej. W Szwecji prawie każda rodzina ma jakieś pływadło, więc uczenie następuje w sposób naturalny. W Polsce sytuacja jest diametralnie inna: masowe żeglarstwo to zjawisko obecne u nas od mniej więcej 25 lat i pewne zachowania czy postawy znikąd wziąć się nie mogły, zatem szkolenia i egzaminy na stopnie odegrały pozytywną rolę, tworząc zręby kultury żeglarskiej. Pewnym dodatkowym smaczkiem jest to, że zdobycie określonego stopnia daje pewne poczucie elitarności – bardzo dobrze, niech ten masowy ruch zachowa choć resztki uroku sportu dżentelmenów.

szkolenia motorowodne patenty

Duża prędkość, duża szkoda – mała prędkość, mała szkoda.

Wróćmy jeszcze do Anglosasów i Skandynawów: bardzo rygorystycznie przestrzegane są kwestie odpowiedniej konstrukcji i wyposażenia sportowych jednostek pływających, szczególnie wyposażenia łącznościowego i bezpieczeństwa. Równie skrupulatni są ubezpieczyciele przy wyliczaniu wysokości składki, a jeżeli – nie daj Bóg – będzie miał miejsce wypadek, i to ze skutkiem śmiertelnym, to sądy zadbają już o to, żeby dojść do prawdy i stwierdzić, czy nie miały miejsca jakieś zaniedbania. Poza tym, np. w Anglii, bardzo intensywnie propagowane jest zdobywanie stopni żeglarskich poprzez odpowiedni system szkoleń, w tym motorowodnych i bardzo liczne wydawnictwa. Zajmuje się tym RYA, czyli Royal Yachting Association.

Idea stopni żeglarskich została wzięta z żeglugi profesjonalnej i podobnie jak tam, stopień i uprawnienia zależą od wielkości, akwenu pływania, przeznaczenia i mocy maszyn jednostek, którymi ktoś taki stopień posiadający będzie dowodził. Używając kolejny raz porównania z ruchem drogowym: inne są wymagania dla motocyklisty i inne dla kierowcy TIR-a, choć obaj muszą znać podstawowe przepisy. Tu od razu uwaga: autor niniejszego artykułu, żeglujący od ponad 40 lat, nie jest zwolennikiem „bezpatencia” i co więcej uważa, że każdy wodniak, nawet taki, który prowadzi jednostkę niewymagającą uprawnień, musi znać podstawowe zasady bezpiecznego pływania. Pieszy i rowerzysta też je musi znać i tu nikt nie ma wątpliwości.

More stories

Ale urwał! Cumowanie w porcie: dziobem, rufą, na oczach gawiedzi

12 kwietnia, 2016

Jak nie popsuć sobie i rodzinie rejsu

21 marca, 2014

Szkoła żeglarstwa 4winds – Międzynarodowe Prawo Drogi Morskiej 2/4

9 lipca, 2013
Simarine PICO

Jak uprościć życie żeglarzowi?

22 marca, 2022

Tak na marginesie: większość osób postulujących liberalizację zdobyła swoje uprawnienia w zamierzchłych, koszmarnych czasach „starych” stopni, więc dla nich większość problemów związanych z uprawianiem żeglarstwa nie istnieje. Są już nauczeni.

Motorowodne ważniejsze od żeglarskich

Pozwolę sobie teraz sformułować tezę, która zapewne dla wielu osób będzie kontrowersyjna: stopnie motorowodne i właściwe szkolenie w tym zakresie jest ważniejsze od szkolenia żeglarskiego! Koledzy żeglarze zapewne obruszą się i spluną ze wstrętem, ale proszę wziąć pod uwagę następujące argumenty:

  • motorówek jest coraz więcej i są coraz szybsze, więc stwarzają coraz większe zagrożenie,
  • pojawiły się masowo na polskich wodach skutery – są jak motocykle – wszędzie,
  • coraz więcej motorówek (jachtów motorowych) pływa po morzu,
  • coraz więcej motorówek holuje różne wynalazki,
  • duży jest procent pływających po alkoholu i narkotykach,
  • jacht motorowy ma znacznie mniejszą „przeżywalność” i dzielność morską niż prawidłowo skonstruowana łódź żaglowa.

Można przypuszczać, że za kilka lat (jeśli już teraz tak nie jest) będzie więcej motorówek niż żaglówek – to zjawisko typowe dla szybko bogacących się społeczeństw. A zatem, jak powiedziałem, od odpowiedniego poziomu szkolenia i wychowania motorowodniaków (podkreślam to bardzo mocno) zależy bezpieczeństwo na wodzie – wszystko w rękach PZMWiNW (Polski Związek Motorowodny i Narciarstwa Wodnego). Przyjrzyjmy się teraz szkoleniu na podstawowy stopień – Sternika Motorowodnego.

Przede wszystkim bezpieczeństwo

Podstawowa uwaga, która może wydać się niektórym kontrowersyjna, to kwestia rozłożenia akcentów: większy nacisk powinien być położony na kwestie szeroko rozumianego bezpieczeństwa oraz etyki i etykiety oraz ekologii. Tymczasem ta część szkolenia według zebranych przeze mnie informacji zajmuje zaledwie ok. 2 godzin i w gruncie rzeczy polega na pokazaniu, jak zakłada się pas ratunkowy, a wyjęcie człowieka z wody odbywa się przy pomocy koła wyrzuconego za burtę, co z wyjmowaniem „prawdziwego” ma niewiele albo nic wspólnego. Niektóre organizacje szkolące rozbudowują zajęcia z pierwszej pomocy, z użyciem fantomów i prawidłowo prowadzonej resuscytacji. Brak jest informacji np. na temat wyposażenia apteczki i celowości posiadania rurki do sztucznego oddychania. Kto dokonywał takiego zabiegu na prawdziwym człowieku, wie, jak bardzo jest to obrzydliwe i jak taka rurka ułatwia sytuację… Pierwszy stopień motorowodny pozwala pływać po wodach morskich w odległości 2 Mm. Jest to najbardziej niebezpieczny akwen, bo:

Oferta jachtów motorowodnych co roku rośnie. Aby kierować taką łodzią motorową trzeba mieć odpowiednie uprawnienia / zdjęcia: www.magdalena-lasocka.com

  • bliskość brzegu,
  • przybój,
  • ruch statków,
  • sieci,
  • kąpiący się,
  • pływające „drobnoustroje”.

Zatem przydałoby się trochę więcej wiedzy na temat nawigacji i np. żeglowania w trudnych warunkach. Motorówki nie lubią fali! Takie podejście, nie dziwi – kursy są bardzo krótkie, mają charakter sesji weekendowych, trudno zatem oczekiwać bardziej dogłębnego traktowania tematu. Również brakuje (moim zdaniem) wiedzy praktycznej na temat obsługi silników i podstawowych mechanizmów – a to drogie rzeczy i bywają zawodne. To kilka uwag, wynikających z praktyki i własnych obserwacji. Manewrowanie w porcie jest mniej ważne od prawidłowo założonej kamizelki ratunkowej – w pierwszym przypadku można obetrzeć burtę, a w drugim… lepiej nie mówić.

Ten artykuł, mam nadzieję, zapoczątkuje dyskusję na temat szkoleń motorowodnych, a może i żeglarskich, i zasad konstruowania programów nauczania. Uwagi krytyczne wynikają z sympatii, a nie z chęci wywracania wszystkiego do góry nogami i krytykowania działań PZMiNW. Może są firmy, które mają bardziej rozbudowany program szkoleniowy, a może Związek myśli o zmianie wymagań, może ma zalecenia od prowadzących kursy?

Zapraszamy do dyskusji.

FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
Sposób na wściekłego Szypra – Udziec z indyka
„Zasłyszane” na twojejtubie – jak powstają drewniane jachty
Related posts
  • Related posts
  • More from author
Psychologia załogi na długim rejsie – jak zarządzać ludźmi na morzu? fot. Pixabay
Poradniki

Psychologia załogi na długim rejsie – jak zarządzać ludźmi na morzu?

8 kwietnia, 20260
Jacht własny czy czarterowany co lepsze
Poradniki

Jacht własny czy czarterowany — co lepsze, co wybrać?

12 listopada, 20250
Jak czytać umowy czarteru jachtu i unikać pułapek
Poradniki

Jak mądrze czytać umowy czarteru jachtu i unikać pułapek?

12 listopada, 20250
Load more
Read also
Polak, Tongijczyk - dwa bratanki, fot. Pexels
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Polak, Tongijczyk – dwa bratanki? I to jakie!

3 czerwca, 20260
Wargatek sanitarnik
Nauka, odkrycia, przyroda

Mały wargatek i wielki Sun Tzu

1 czerwca, 20260
W Tajlandii uważajcie na policje. Fot. Pexels
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Wybieracie się do Tajlandii? Uważajcie na… policję

28 maja, 20260
Słowacja zyska dostęp do morza przez Gdańsk. Fot. Pexels
Statki, porty, offshore

Słowacja zyska dostęp do morza. Przez Gdańsk.

28 maja, 20260
Powstanie światłowód por Biegunem Północnym
Statki, porty, offshore

Poprowadzimy światłowód pod Biegunem Północnym – to najnowszy pomysł UE

27 maja, 20260
YKP Gdynia wygrywa Nissan Grand Prix fot. Gwidon Libera
Sport

YKP Gdynia wygrywa Nissan Grand Prix!

25 maja, 20260
Load more
Najnowsze
  • Polak, Tongijczyk – dwa bratanki? I to jakie! 3 czerwca, 2026
  • Mały wargatek i wielki Sun Tzu 1 czerwca, 2026
  • Wybieracie się do Tajlandii? Uważajcie na… policję 28 maja, 2026
  • Słowacja zyska dostęp do morza. Przez Gdańsk. 28 maja, 2026
  • Poprowadzimy światłowód pod Biegunem Północnym – to najnowszy pomysł UE 27 maja, 2026
Losowe teksty

Piotr Kula dziewiąty, sześcioro Polaków w pierwszej dziesiątce Pucharu Świata w Miami

4 lutego, 2019

Trzęsienie ziemi w Italii

10 listopada, 2022

Giżycki etap Żeglarskiego Grand Prix o Puchar 7 Cudów Mazur za nami

19 lipca, 2014
pogłębiarka

Jedna pogłębiarka ma 6 bander i… 30 różnych nazw

19 stycznia, 2026
Jack Sparrow

Kiedy ktoś pyta, gdzie widzisz siebie za pięć lat

9 kwietnia, 2026

„Spotkania z historią OSTAR”

22 marca, 2013

Czy należy bać się IMO 2020?

6 maja, 2019
Holendrzy oddadzą koloniom to, co ukradli

Holendrzy oddadzą koloniom to, co ukradli

9 lutego, 2021

Polacy prowadzą w Estonii

5 marca, 2014

Uwaga! Kłopoty z załogą lub czarterem? Pomagamy

12 marca, 2020
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt port regaty rejs Rosja ryba Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec żeglarstwo

    # TRENDING

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsjachtnaukaRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennaUSAwyprawaczarterGdańskokrętmorzekonkurswojna
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt
    Tawernaskpipperow.pl i Morze.org łączą się w jeden portal