Brak produktów w koszyku.
Jak informuje Bloomberg, ani Egipt ani Turcja nie zezwoliły na wpłynięcie do swoich portów statkowi wycieczkowemu Scarlet Lady. Był to rejs przeznaczony dla osób skupionych wokół społeczności LGBTQ. Na pokładzie jednostki można było oglądać m. in. pokazy drag queen, a sam rejs miał zapewniać możliwość odwiedzenia gejowskich klubów na trasie.
Jak miał wyglądać rejs LGBTQ?
5 lipca luksusowy wycieczkowiec Scarlet Lady wypłynął z Grecji, a jego rejs miał potrwać 11 dni. Początkowo plan zakładał odwiedzenie Stambułu i nadmorskiego kurortu Kuşadası oraz zwiedzanie tamtejszych klubów dla homoseksualistów. Tureckie władze przyjęły do wiadomości wizytę Scarlet Lady, jednak ostatecznie zmieniły zdanie. Trasę trzeba więc było zmodyfikować.
Kolejnym pomysłem było zwinięcie do Aleksandrii, jednak tamtejsze władze również nie udzieliły jednostce zgody na wejście do portu. Na zaistniałą sytuację poskarżył się Rich Campbell – dyrektor generalny firmy Atlantis Events Inc., która wraz z Virgin Voyages zorganizowała rejs.
Dlaczego nie chcą statku LGBTQ?
Dyrektor Atlantis Events był rozczarowany takim przebiegiem wydarzeń. Jak powiedział: „Z perspektywy ogólnej podróży uważam to za wysoce niepokojące”. Dodał też, że wcześniej organizował wiele rejsów do Turcji i Egiptu i zawsze uzyskiwał zgodę na wejście do portów.
Do sytuacji odniosły się również władze prowincji Kuşadası. Jak napisały w specjalnym oświadczeniu: przybycie takiego statku stałoby w sprzeczności z istotą naszego społeczeństwa. Dodały również, że obecni na pokładzie jednostki pasażerowie (w tym celebryci) są znani z zachowań niezgodnych z wartościami moralnymi.
Władze Egiptu nie skomentowały swojej decyzji. Zarówno Egipt, jak i Turcja są silnie uzależnione od dochodów z turystyki.

