Brak produktów w koszyku.
Czwarty etap okołoziemskich regat Velux 5 Oceans okazuje się być niemniej emocjonujący od poprzednich. Brad Van Liew, Chris Stanmore-Major i Derek Hatfield zdążyli już skorzystać z “trybu ukrytego”, który na 24 godziny zamraża pozycję jachtu na mapie, a Zbigniew Gutkowski zmaga się z coraz to nowymi awariami.
Tryb ukryty stanowi dodatkową atrakcję skomplikowanej rozgrywki taktycznej, jaka ma miejsce w trudnych i zmiennych warunkach przy brzegach Brazylii. Tryb ukryty to okres 24 godzin, gdy pozycja jachtu jest niewidoczna. Każdy z zawodników może dwa razy skorzystać z tej możliwości, oprócz ostatnich 500 mil przed metą w Charleston. Pierwszy swoją pozycję ukrył Stanmore-Major drugiego kwietnia. Dzień później z tego trybu skorzystał, prowadzący również w tym etapie, Brad Van Liew. Trzeci był Derek Hatfield, jednak z powodów technicznych w trakcie pierwszych 6 godzin trybu ukrytego, 4 kwietnia o godzinie 12.00 UTC jego lokalizacja została ujawniona. Derek, płynący obecnie na drugim miejscu, będzie mógł skorzystać z niego jeszcze dwa razy do końca czwartego etapu.
Tymczasem polski skipper, Zbigniew Gutkowski, zmaga się z coraz to nowymi awariami. “Rozumiem, że łódka jest już niemłoda, ale nie wszystko na raz.” – pisze na swoim blogu. W czasie tego etapu został zmyty przez fale do kokpitu, co zaowocowało sporym potłuczeniem, na jego jachcie przestał działać alternator, który służy do ładowania akumulatorów, a następnie złamał się bukszpryt, którego naprawa w czasie wyścigu jest bardzo utrudniona. “(…) w dwóch słowach – jest źle.” – podsumował Gutkowski.
Więcej informacji na stronie: www.velux5oceans.com.


