Brak produktów w koszyku.
Trzykrotnie okrążył Ziemię. Był rozbójnikiem, botanikiem, hydrologiem, geografem, kartografem i… fatalnym kapitanem. Zmarł w skrajnej nędzy, ale dostarczył światu genialnych map i kilku ciekawych słówek – np. awokado. Z jego dorobku czerpali James Cook i Karol Darwin. Poznajcie niezwykłego pirata-naukowca, Williama Dampiera.
Człowiek renesansu
Większość z nas, myśląc o piratach, ma na myśli ludzi pokroju Czarnobrodego: twardych, brutalnych, może lekko szalonych, ale na pewno groźnych. Pirat, który po bitwie, zamiast pić rum i puszczać w obieg zrabowane złoto, siada i robi notatki, a potem starannie chowa je do bambusowej tuby, żeby nie zamokły, jakoś nie mieści nam się w głowach. A jednak – William Dampier istniał naprawdę. A Jack Sparrow – nie.
Co więcej, ten pierwszy stanowił prawdziwe uosobienie zasady work-life balance. Żył z piractwa, kradł i napadał na statki – ale zaraz potem, zamiast plądrować przybrzeżne miasteczka, snuł się po dżungli, zbierając rzadkie okazy roślin i zwierząt. Takie miał hobby – i to bardzo korzystna okoliczność dla świata.
Co odkrył William Dampier?
Podczas swoich wypraw (a odbył ich bez liku – w końcu, jak już wiemy, trzykrotnie okrążył glob, i to jako pierwszy człowiek na świecie!) William Dampier badał i opisywał nieznane wcześniej rośliny. Ciekawiły go też zwierzęta (to nim inspirował się potem Darwin) oraz prądy morskie. Miał również wielkie zamiłowanie do kartografii, a sporządzone przez niego mapy, w dodatku okraszone szczegółowymi zapiskami, okazały się tak dobre, że korzystali z nich potem inni uczeni.
To Dampier wprowadził do anielskiego kilka słów egzotycznych, które potem dotarły do innych zakątków Europy. Zawdzięczamy mu takie pojęcia jak „avocado”, „barbecue” czy „breadfruit”. Jako pierwszy Europejczyk opisał smak banana. Napisał też książkę „A Discourse of Trade-Winds”, która przez ponad sto lat był biblią dla kapitanów Royal Navy. Co ciekawe, Dampier nie miał uniwersyteckiego wykształcenia – po prostu był bystrym obserwatorem i ciekawym świata człowiekiem, który skrzętnie zapisywał swoje odkrycia.
Dampier i Robinson Cruzoe
Przy wszystkich swoich zaletach Dampier miał też pewne istotne wady: był koszmarnym kapitanem. Nie dogadywał się ze swoimi ludźmi i nie potrafił utrzymać dyscypliny, a jego wybuchowy charakter sprawiał, że bywał bardzo impulsywny. Podczas jednej z wypraw pokłócił się ze swoim nawigatorem i bliskim kompanem, Alexandrem Selkirkem, który zgłaszał zastrzeżenia co do stanu technicznego statku. Selkirk stwierdził, że jednostka nie nadaje się do użycia i zażądał wysadzenia go na bezludnej wyspie Más a Tierra. Dampier… spełnił jego życzenie – zostawił delikwenta samego na wyspie, dając mu w prezencie biblię, pistolet i nóż.
O dziwo, to skromne wyposażenie okazało się nader przydatne. Po czterech latach Dampier postanowił sprawdzić, co też słychać u kolegi i wrócił na Más a Tierra. Selkirk nadal żył, chociaż lekko zdziczał – a jego historia stała się kanwą opowieści, którą wszyscy znamy: tej o Robinsonie Cruzoe.

