Przejdź do zawartości
  piątek 10 lipca 2026
Ważne
10 lipca, 2026Klasy Star i 470 przejmują Gdynię! 9 lipca, 2026Czy Joseph Conrad nie chciał być Polakiem? 9 lipca, 2026Bałtyk: wyspa tylko do saunowania 8 lipca, 2026Mistrzostwa Świata klasy Europa w Gdańsku. „Zapowiada się znakomite ściganie” 8 lipca, 2026Przecinkowiec cholery w Bałtyku. Mamy się bać? 8 lipca, 2026Dlaczego starzy żeglarze nie zapadają na demencję? 8 lipca, 2026Kolejny etap Energa Nord Cup 2026 7 lipca, 2026Olimpijskie skiffy rozpoczynają Mistrzostwa Europy! 7 lipca, 2026GQ Racing ponownie niepokonani w 1 Lidze! 7 lipca, 2026NASA: „złowieszczy znak” na oceanie
Morze
  • Kup Morze
  • Klub Morza
  • Statki
  • Okręty
  • Podróże
  • Przyroda
  • Sport
  • Kontakt
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
0

Brak produktów w koszyku.

Morze
Morze
0
Koszyk

Brak produktów w koszyku.

  Ciekawostki  Za kogo dziś pijemy?
Ciekawostki

Za kogo dziś pijemy?

Anna CiężadłoAnna Ciężadło—9 marca, 20180
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Wydawać by się mogło, że kto jak kto, ale polscy żeglarze to akurat potrafią wznosić toasty. W rzeczywistości jednak bardzo łatwo jest tu popełnić grube faux pas, szczególnie siadając przy stole w międzynarodowym towarzystwie. Najwyższy zatem czas usystematyzować naszą wiedzę na temat wznoszenia toastów oraz zawiłości alkoholowej etykiety.

Kto w ogóle wymyślił toasty?

Prawdę mówiąc, są one równie stare, jak nasza cywilizacja – czyli sięgają czasów przynajmniej antycznych. Wtedy też powstało kilka zwyczajów, które kultywujemy do dzisiaj, wcale się nad nimi nie zastanawiając – na przykład ten, że wszystkim biesiadnikom nalewamy z tego samego naczynia, co pozwala im żywić nadzieję, iż alkohol nie jest zatruty.

Ponieważ starożytni Rzymianie raczyli się winem w ilościach przemysłowych, dość często zdarzało się, że było ono kiepskiej jakości. Niezbyt przyjemny smak należało wiec czymś zamaskować  – i do tego właśnie celu służyły toasty, czyli… tosty. W dawnej łacinie termin tostus oznaczał bowiem mocno przypieczony chlebek.

Co prawda, starożytnych tosterów nigdzie jeszcze nie odkopano, ale Rzymianie dawali radę nawet bez nich: przypiekali po prostu na ogniu kawałek chleba (a niekiedy nawet go zwęglali) i przed wychyleniem kieliszka, zanurzali w nim na chwilę taki tost. Dzięki temu maskowali zbyt kwaśny smak oraz zyskiwali chwilkę, żeby coś ważnego powiedzieć – na przykład wyrazić nadzieję, że trunek im nie zaszkodzi. Dlatego najczęściej mówili… „na zdrowie!”.

 

Toast – tylko na siedząco

W większości krajów z grubsza cywilizowanych, osoba wznosząca toast wstaje – przynajmniej wówczas, gdy jest to toast „oficjalny”, mający na przykład uhonorować parę młodą lub szczególnie dostojnego gościa. Nie wyobrażamy sobie również witania Nowego Roku w pozycji siedzącej – chyba, że ktoś tak wylewnie żegnał stary, iż pionizacja może się dla niego skończyć dramatycznym spotkaniem z podłożem. Na wodzie jednak powszechną praktyką jest wznoszenie toastów na siedząco. Skąd taki pomysł?

Więcej historii

Pierwsi marynarze Niepodległej

15 lutego, 2018

Ile zarabia marynarz?

10 kwietnia, 2018

Kiedy przypada psia wachta?

23 marca, 2018

Co palą marynarze? A co… marynarki?

6 marca, 2018

Istnieją dwie teorie na temat tego, kto wprowadził ten zwyczaj. Obie wiążą sie z ludźmi szlachetnie urodzonymi (czyli posiadającymi z definicji słabe głowy) oraz z czasami, gdy mesy w żaglowcach były niskie, a w dodatku posiadały wystające belki. Wedle jednej z teorii, zwyczaj wznoszenia toastów na siedząco wprowadził brytyjski monarcha William IV, który przydzwonił kiedyś o taką belkę swoją osobistą, królewską głową. Inna legenda głosi z kolei, że zwyczaj wprowadził król Jerzy (również IV), który uczynił precedens, uprzejmie pozwalając oficerom siedzieć podczas wznoszenia toastów za jego osobę.

Który z Brytyjczyków jest rzeczywistym autorem tego pomysłu, nie sposób odgadnąć. Ale chwała mu za to – w końcu, na wodzie może człowieka niespodziewanie bujnąć, co mogłoby doprowadzić innych biesiadników do zupełnie błędnych wniosków: na przykład do takiego, że delikwent ma już dość i powinien udać się  na spoczynek.

 

Stukać może tylko dzięcioł

Stukanie się kieliszkami to jeden z typowo staropolskich zwyczajów – z tym wszakże zastrzeżeniem, iż wówczas stukano się naczyniami trochę większego kalibru. Nie czyniono tego zupełnie bez przyczyny, cała sztuka polegała bowiem na tym, by podczas tej procedury przelać część swojego alkoholu do naczynia współbiesiadnika. O dziwo, nie miało to na celu dołożenia mu promili, ale było wyrazem szacunku oraz zaufania względem niego. Alternatywą dla stukania było szybkie opróżnienie naczynia, a następnie roztrzaskanie go o ziemię lub o… własne czoło. Gest ten miał oznaczać, że człowiek, który wzniósł taki oryginalny toast, zupełnie nie czuje się godny pić (ani nawet stukać się kieliszkiem) z resztą towarzystwa.

Do dzisiaj określenie „brzęk kieliszków” wydaje się być nieodłącznym elementem zakrapianej imprezy – jednak tylko i wyłącznie na lądzie. Wśród ludzi morza stukanie się kieliszkami czy innymi naczyniami uważane jest za bardzo zły omen, bowiem przywołuje na myśl cmentarne dzwony. Rozbijanie naczyń również nie wchodzi w grę, ponieważ po pierwsze, na pokładzie ich ilość jest ściśle ograniczona, a po drugie – ktoś będzie musiał to potem posprzątać. Tłumaczy to, dlaczego jakoś nigdy nie zostaliśmy morską potęgą – chociaż kto wie, może w przyszłości?

 

„Za tych, co na morzu”                                                                             

Niezależnie od tego, czy wznosimy toast na cześć króla, prezesa, czy własnej babci, zawsze w dobrym tonie jest dodać „i za tych, co na morzu”.  Z tym, że tak to wygląda dzisiaj – natomiast w dawnych czasach, gdy po morzach śmigały wielkie żaglowce, a ich załogi codziennie otrzymywały przydziałową porcję rumu, toasty posiadały ściśle ustalony porządek.

W poniedziałki zatem wznoszono toasty za pomyślność ojczyzny, we wtorki – za matki żeglarzy, a we środy – za nich samych. W czwartki pito za zdrowie króla, w piątki – za stary port, natomiast w soboty za żony oraz kochanki; pito jednak nie tylko za ich zdrowie, ale też za to, żeby się nigdy nie spotkały (w końcu każdy marynarz lubi czasem zasugerować kolegom, jaki to z niego gieroj – niezależnie od tego, jak sprawa przedstawia się w rzeczywistości).

A co z niedzielą? W niedzielę właśnie pito „za tych co na morzu”… z małym jednak wyjątkiem: w czasach realnego socjalizmu, gdy nasi marynarze mogli żywić pewną niechęć do kolegów z krajów ościennych, dodawano: „za wyjątkiem Krasnowo Fłota i Bundesmarine”. Chyba możemy to zrozumieć.

 

 

marynarztoastzwyczaj
FacebookX TwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail
Muzeum Morskie w Szczecinie – jest pozwolenie na budowę
Sekrety oceanów. Tajemniczy trunko
Powiązane artykuły
  • Powiązane artykuły
  • Więcej od tego autora
Ryby wspinają się na wodospadLuvilombo for. Pixabay
Ciekawostki

Rybki wspinające się po pionowych skałach. Takie rzeczy tylko w Kongo

8 kwietnia, 20260
A humpback whale jumping over the sea. fot. Pixabay
Ciekawostki

Dlaczego wieloryby są takie duże?

8 kwietnia, 20260
Mis Wojtek historia
Ciekawostki

Miś Wojtek, co serce miał polskie

1 kwietnia, 20260
Załaduj więcej
Czytaj też
Polski Związek Żeglarski Fot: Bartosz Modelski
Sport

Klasy Star i 470 przejmują Gdynię!

10 lipca, 20260
Joseph Conrad Fot. George Charles Beresford / National Portrait Gallery / Wikimedia Commons (Domena publiczna)
Nauka, odkrycia, przyroda

Czy Joseph Conrad nie chciał być Polakiem?

9 lipca, 20260
Wyspa do saunowania fot. Pexerls/ HUUM │sauna heaters
Żeglarstwo, podróże, wyprawy

Bałtyk: wyspa tylko do saunowania

9 lipca, 20260
Mistrzostwa Świata klasy Europa Fot: Bartosz Modelski
Imprezy

Mistrzostwa Świata klasy Europa w Gdańsku. „Zapowiada się znakomite ściganie”

8 lipca, 20260
Przecinkowiec cholery w Bałtyku, fot. Pexels/Osman A.D.
Nauka, odkrycia, przyroda

Przecinkowiec cholery w Bałtyku. Mamy się bać?

8 lipca, 20260
Stary żeglarz, fot. ChatGPT
Nauka, odkrycia, przyroda

Dlaczego starzy żeglarze nie zapadają na demencję?

8 lipca, 20260
Załaduj więcej
Najnowsze
  • Klasy Star i 470 przejmują Gdynię! 10 lipca, 2026
  • Czy Joseph Conrad nie chciał być Polakiem? 9 lipca, 2026
  • Bałtyk: wyspa tylko do saunowania 9 lipca, 2026
  • Mistrzostwa Świata klasy Europa w Gdańsku. „Zapowiada się znakomite ściganie” 8 lipca, 2026
  • Przecinkowiec cholery w Bałtyku. Mamy się bać? 8 lipca, 2026
Losowe teksty

Z historii polskiego jachtingu: Monika Witkowska

30 czerwca, 2011

Czapki z głów

9 listopada, 2017

Promocyjne ceny czarterów jachtów z Zadaru (Sylwester 2015/16)

17 października, 2015
Niewybuch w Mikołajkach

Niewybuch w Mikołajkach

21 czerwca, 2022
Wodorosty, baki i dobro planety...

Wodorosty, bąki i dobro planety…

4 listopada, 2021

Odnaleziono szczątki indonezyjskiego okrętu podwodnego

26 kwietnia, 2021

Sokołowski i Knasiecki zwycięzcami Memoriału Juliusza Sieradzkiego

19 sierpnia, 2019

Żeglarski zlot polonijny z okazji 100-lecia niepodległości

9 czerwca, 2018

Sylwetki piratów – Blackbeard (Czarnobrody)

11 stycznia, 2011

Selma Expeditions ukończyła 70. regaty Rolex Sydney Hobart 2014

31 grudnia, 2014
Tagi
Antarktyda Bałtyk bezpieczeństwo Chiny Chorwacja Ciekawostki czarter ekologia Gdańsk Gdynia Grecja inwestycja jacht katastrofa klimat konkurs marynarka wojenna morze nagroda NATO nauka ocean okręt Polska port regaty rejs Rosja Selma Expeditions statek stocznia Szczecin słownik targi turystyka Ukraina USA wojna wrak wycieczkowiec wypadek wyprawa wyspa żaglowiec żeglarstwo

    # POPULARNE

    regatyBałtykCiekawostkiekologiarejsnaukajachtRosjasłownikwypadekstatekmarynarka wojennaUSAwyprawaczarterGdańskmorzeokrętkonkursGdynia
    © Copyright 2010-2026, Wszystkie prawa zastrzeżone
    • O nas
    • Regulamin
    • Regulamin sprzedaży
    • Prywatność
    • Kontakt
    Tawernaskpipperow.pl i Morze.org łączą się w jeden portal