Brak produktów w koszyku.
Przywykliśmy już do tego, że w Stanach Zjednoczonych wszystko jest jakieś większe – samochody, porcje w restauracjach… no, wiecie, przykłady można by mnożyć. Okazuje się jednak, że ten trend nie ominął nawet złotych rybek, które osiągnęły w tamtejszych wodach naprawdę imponujące rozmiary. Sytuacja stała się na tyle poważna, że zaangażowały się w nią władze stanu Minnesota.
Giant goldfish found in Minnesota lake prompts pet-dumping warning https://t.co/hEOG9fBEaQ
— BBC News (World) (@BBCWorld) July 13, 2021
Taaaka ryba!
Media społecznościowe obiegły ostatnio fotografie przedstawiające słusznych rozmiarów złote rybki, wyłowione przez wędkarzy z jeziora w Minnesocie. Sęk w tym, że przedstawicieli tego gatunku w ogóle nie powinno być w akwenie, z którego je wyciągnięto. Skąd się tam wzięły?
Prawdopodobnie ktoś miał dosyć ich towarzystwa, a nie chcąc uśmiercać zwierzaków, podarował im wolność. Rybki poczuły się tam, jak ryby w wodzie i zaczęły rosnąć bez opamiętania, osiągając wielkość znacznie przekraczającą parametry, do jakich przyzwyczajeni są akwaryści.
I co z tego?
Urzędnicy z Burnsville położonego około 15 mil na południe od Minneapolis zaapelowali do mieszkańców Minnesoty o zaprzestanie wypuszczania rybek do lokalnych wód: „Prosimy nie wypuszczać swoich złotych rybek do stawów i jezior! Rosną większe, niż myślicie i przyczyniają się do złej jakości wody poprzez niszczenie osadów dennych i wyrywanie roślin”.
Czy naprawdę jest aż tak źle? Owszem, jest. Każdy, kto kiedykolwiek miał złotą rybkę, wie, jaką przemianę materii ma ten zwierzak. Krótko mówiąc: potężną. Trzymając taki okaz w akwarium, trzeba zamontować znacznie wydajniejszy filtr, niż w przypadku innych popularnych gatunków. Złota rybka na brak apetytu nie narzeka i pochłania niemal wszystko, co wpadnie jej do paszczy. Oczywiście przeciwny koniec rybki z równą intensywnością produkuje odpady. Wpuszczenie takiego zwierzaka do środowiska, w którym nie ma on naturalnych wrogów, jest naprawdę kiepskim pomysłem.
Skala problemu
W okolicy wspomnianego wyżej Burnsville złapano kilkanaście przerośniętych okazów złotej rybki. Nie jest to jednak odosobniony przypadek – jesienią zeszłego roku z wód w hrabstwie Carver wyłowiono aż 5 tys. sztuk.
Czy mieszkańcy Minnesoty wezmą sobie do serca upomnienia władz? Zobaczymy. A tak swoją drogą – ciekawe, dlaczego proceder ich wypuszczania do lokalnych jezior przyjął aż taką skalę. Może stoi za tym jakaś teoria spiskowa? Wiecie – mała rybka, trzy życzenia, duża ryba – więcej życzeń?

